Dostrzeganie bliźnich i odkrywanie wartości. Materiały na wesoło i na bardzo poważnie, o nas, dla Was i o całym świecie. Nieoficjalna strona katolicka (także dla niekatolików i wątpiących).
Duszek Strona Duszyczek i Duszków - Internetowa wspólnota pomocy i wsparcia duchowego. Rozmowy, wartości, intencje
DUSZKI.PL
a tak dokładnie to Duszyczki i Duszki (*) - czyli "Duszkowo" :-)
Dzisiaj jest: 2017-08-17 23:10:58 Aktualizacja dnia: 2017-07-10 14:49:04
Duszka
MiloscMilosc Gdy oczekujesz pomocy lub sam(a) chcesz innym pomagać. Albo chciał(a)byś porozmawiać o czymś ważnym lub choćby tylko o wczorajszym podwieczorku :-) Dla wszystkich, w każdym wieku - od 0 do 201 lat ;-)
Strona główna Teksty i inne Intencje Dla Gości Dla Duszków Poczta Duszków Kontakt i Info
Modlitewnik Archiwum Dodaj intencję Galeria i eKartki O Duszkach Forum Księga Gości
Rocznica 12 lat oficjalnego działania Duszków w dniu 01.11.2017 i 11 lat strony Duszki.pl! (*):-) Serdecznie zapraszamy!
UWAGA! Ten serwis, strona i podstrony mogą używać cookies i podobnych technologii (brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to)!

Rozważania Duszyczki Perełki

Materiały nadesłane przez Duszyczkę Perełkę


15 PAŹDZIERNIKA – DZIEŃ DZIECKA UTRACONEGO

       Śmierć dziecka – najgorszy dzień, jaki tylko można przeżyć na tej naszej ziemi. Można krzyczeć, wrzeszczeć w niebogłosy, kłócić się – nie zmieni to jednak stanu faktycznego. Tak bolesny cios, tak trudny krzyż wywołuje powszechne współczucie, strach tych, tych mają przy sobie swoje dzieci, ale nie wiedzą, czy wyroki nieba nie zmienią tego stanu rzeczy!  Jak wielki musi to być dramat, wiedzą tylko niechciani odbiorcy tej ogromnej tragedii, i rzecz jasna Pan Bóg. Łatwo jest powiedzieć „To wola Najwyższego” – oczywiście, bezdyskusyjnie, to On tak chciał, jednak serca rodziców od tych słów nie staną się mniej cierniowe. Nie wymarzą sobie tego bólu z duszy i szybko nie uśmiechną się, a może nie zrobią tego już nigdy – nigdy nie zaśmieją się radośnie.

       Czuje taką bezradność, słowa wydają mi się tym razem kwiatem, który może zamiast rozweselić, przerwać tą cienką błonę siły, jaka utrzymuje osieroconych rodziców, żeby nie upadli.

       Znam wirtualnie osieroconych rodziców. Szczególnie jedna osoba jest dla mnie przykładem kobiety, której krzyż jest monstrualnych rozmiarów – w ciągu kilku miesięcy pochowała męża i jedynego syna, który 3 lata chorował na nowotwór złośliwy. Gdy czytam jej posty, aż drętwieje ze smutku - tak pełne są żalu, bezsensu. Czuć w powietrzu pustkę, bezradność wylewa się z każdej litery. Im dalej od tego pamiętnego, tragicznego dnia, tym boleśniejsze są jej wywody, choć niby powinno być na odwrót?

       Boli mnie widok małej, białej trumienki, abstrahując od wyroku losu, z którym i tak dyskutować nie mam prawa, jestem tak smutna i zarazem przerażona, gdyż wiem, że takie historie dzieją się i dziać się będą! Jak puste musi być życie bez tego radosnego szczebiotu, bez słodkiego uśmiechu, marudzenia, tupotu małych stópek, sukcesów, porażek latorośli, ich własnych poglądów, bez ślubu, narodzin wnuka, bez matury, egzaminów na studia, pierwszej komunii świętej – wszystko zależy od chwili, w której dziecka zabrakło. Jednym rodzicom los zabiera ich słoneczko bardzo wcześnie, innym daje szansę, choć przez jakiś czas nacieszyć ich największym skarbem, ich sukcesem, ich dumą, darem od samego Stwórcy.

       Dobre rady…., hm, ja ich tutaj nie znajduje. Proszę tylko o ukojenie dla osieroconych rodziców ich ran Pana Boga, bo tylko Jego mądrość może być lekarstwem. Moje słowa wydają się tak małe, tak lodowate, choć niby ciepłe, ale nie na tyle, by stopić ich ból – tą twardą skałę, która wyżłabia w ich sercach ogromnych rozmiarów ranę.

Chciałabym znaleźć lekarstwo na tą ranę, jednak wiem, że jest to niewykonalne. Tak chciałabym, żeby maleńkie iskierki nie odchodziły do Pana Boga tak wcześnie…, ale mogę się tylko modlić oraz prosić niebiosa, by pomogły osieroconych rodzicom przetrwać ten ogrom cierpienia, bólu i niezrozumienia. Myślę, że po tak wielkiej, życiowej rewolucji, dokonuje się również zmiana w charakterze osób dotkniętych utratą dziecka i albo jest to zmiana na lepsze, albo zmiana, która powoduje zniszczenie danego rodzica. Modlę się, by Pan Bóg miał w swojej opiece tych ludzi. Cierpienie – monstrualnych rozmiarów ból – może być zalążkiem dobra, dystansu, doceniania każdej maleńkiej chwilki a nade wszystko pokory, – czyli tego uczucia, którego brakuje w dzisiejszym, coraz smutniejszym, pozbawionym koloru świecie.

       Życzę rodzicom aniołków, by nosili w sercu pierwszy uśmiech ich serduszka oraz worek pełen dobrych wspomnień z ich udziałem. To pozwoli Wam jakoś przetrwać ten ziemski czas, by po jego zakończeniu znaleźć się w miejscu, w którym już teraz jest wasze słoneczko. Ziemskie życie wobec wieczności to przecież taka mała „chwilka”, poczekacie „parę sekund” i znów porozmawiacie ze swoim słoneczkiem, utulicie je do snu, poczytacie bajki, pobawicie się na niebiańskim weselu, pójdziecie na spacer wśród chmur - zrobicie wszystko to, czego na tutaj, w obecnym życiu wykonać nie możecie. Wasze kochane aniołki to święte dzieci, można się do nich pomodlić i czekać na cuda, które naprawdę dzieją się w życiu za ich przyczyną. Całe ich życie było cudem, wasze kochane cudeńka są prawdziwymi perełkami. Już zasłużyły na niebo, na oglądanie Pana Boga twarzą w twarz, teraz czekają na Was.

       Ja być może nigdy nie będę matką – mogę nie mieć takiej szansy, Wy ją dostaliście i pomimo waszego bólu, który jest niekwestionowalny, jesteście błogosławionymi Pana Boga, bo otrzymaliście najwspanialszy dar na świecie – potomstwo, małe, radosne, pełne życia słoneczko, które kocha się ponad życie, przez całe życie, dla niego się żyje, a wraz z jego pojawieniem się, życie nabiera tęczowych barw. Może nie wiem, co mówię, bo nie jestem mamą… ale po prostu bardzo, bardzo, bardzo, bardzo wam współczuje, myślę o was często, drodzy rodzice, modlę się za was prosto z serca, nie dlatego, że ktoś mi tak każe, że Panu Bogu się to podoba, nie po to, by mnie ktoś pochwalił czy podziwiał – ale po to, by te modlitwy przyniosły wam ukojenie w trudnym dla was czasie. Dla mnie jesteście bohaterami, ale nawet bohaterzy potrzebują czasem wsparcia.

Z WYRAZAMI WSPÓŁCZUCIA I GŁĘBOKIEGO SZACUNKU DLA OSIEROCONYCH RODZICÓW

DUSZYCZKA PEREŁKA

Wróć do strony głównej
Dostrzeganie bliźnich i odkrywanie wartości. Materiały na wesoło i na bardzo poważnie, o nas, dla Was i o całym świecie. Nieoficjalna strona katolicka (także dla niekatolików i wątpiących).
Powrót na stronę główną      Info o stronie, kontakty, prawa autorskie itd.      Legalność materiałów i oprogramowania na stronie Duszki.pl
Wszelkie prawa zastrzeżone (o ile nie zaznaczono inaczej) co do materiałów umieszczonych na stronie, podstronach, skrótach - zarówno jeśli chodzi o teksty, rysunki, muzykę, filmy - są one wytworem i własnością zespołu redakcyjnego Duszki.pl. Pozostałe materiały umieszczamy za zgodą ich twórców.
Warunki korzystania z materiałów na stronie Duszki.pl
Prywatne serwery Zbigniewa Kuleszy zjk.pl. Aktualny dostawca Internetu - Vectra.pl, Wszelkie prawa zastrzeżone. Zespół redakcyjny duszki.pl: redakcja@duszki.pl
W sprawie treści i działania strony oraz w sprawie funkcjonowania i udostępniania treści na serwerach duszki.pl - kontakt z administratorem: duszek@duszki.pl lub zjk7@wp.pl

Valid HTML 4.01 TransitionalValid XHTML 1.0 TransitionalPoprawny CSS!Poprawny CSS!

Copyright (c): Zbigniew Kulesza, Sieradz 2006-2017