Dostrzeganie bliźnich i odkrywanie wartości. Materiały na wesoło i na bardzo poważnie, o nas, dla Was i o całym świecie. Nieoficjalna strona katolicka (także dla niekatolików i wątpiących).
Duszek Strona Duszyczek i Duszków - Internetowa wspólnota pomocy i wsparcia duchowego. Rozmowy, wartości, intencje
DUSZKI.PL
a tak dokładnie to Duszyczki i Duszki (*) - czyli "Duszkowo" :-)
Dzisiaj jest: 2017-05-24 00:29:06 Aktualizacja dnia: 2017-04-15 13:47:14
Duszka
MiloscMilosc Gdy oczekujesz pomocy lub sam(a) chcesz innym pomagać. Albo chciał(a)byś porozmawiać o czymś ważnym lub choćby tylko o wczorajszym podwieczorku :-) Dla wszystkich, w każdym wieku - od 0 do 201 lat ;-)
Strona główna Teksty i inne Intencje Dla Gości Dla Duszków Poczta Duszków Kontakt i Info
Modlitewnik Archiwum Dodaj intencję Galeria i eKartki O Duszkach Forum Księga Gości
Rocznica 12 lat oficjalnego działania Duszków w dniu 01.11.2017 i 11 lat strony Duszki.pl! (*):-) Serdecznie zapraszamy!
UWAGA! Ten serwis, strona i podstrony mogą używać cookies i podobnych technologii (brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to)!

Co w prasie piszczy

Lepsze dziecko z probówki, niż żadne?

Na ten temat pisze dziennikarka Anita Czupryn w tygodniku „Polska” z dnia 25 października b.r. W artykule ukazuje historie małżeństw, które mają dzieci, urodzone po zastosowaniu metody in vitro. Małżeństwa są szczęśliwe, bo mają, jak podkreślają WŁASNE dzieci. Wiadomo, że kilka zarodków, które zostały zamrożone, obumarły (owszem, gdy włożyć żywego człowieka do zamrażarki, niedługo tam wytrzymaL

Dużo się w artykule mówi o tym, że potencjalni ojcowie mają „za słabe nasienie” – wyraźnie podkreśla to profesor Lewandowski z kliniki Novum. Ale… chłopcy urodzeni po zastosowaniu tej metody też mają słabe nasienie. Czyli – koło się zamyka – współcześni kilkulatkowie płci męskiej – jeżeli zostanie przyjęta ustawa, której projektów w Sejmie jest kilka – też będą stosowali metodę in vitro! Podobno winien jest stres, używki, przepracowanie… Owszem, nie każdy chłopak ma możliwości fizyczne i zdrowotne do uprawiania sportu. Ale… Zamiast refundować in vitro, czy nie lepiej zbudować boiska, baseny, korty tenisowe? Sport coraz częściej staje się zajęciem elitarnym – czyli dla bogaczy. Kiedy chłopak dorasta i kończy studia, trafia w tryby „pracy ciągłej” – czyli od świtu do nocy. W pogoni za pieniądzem – bo przecież chcemy żyć coraz lepiej – panie nie ustępują mężom. Brak czasu na spokojne rozmowy, relaks, spacery, wspólne obiady i kolacje. Coraz częściej panowie i panie odżywiają się w biegu i byle jak, czyli spożywają „produkty w proszku”. Mają czas na pracę, ale nie mają czasu na dziecko – nie ma w tym artykule mowy, że panie latami łykają środki antykoncepcyjne, po których mają problem z zajściem w ciążę.

W przedsiębiorstwach państwowych, w szkołach, na uczelniach pracodawcy wysyłają pracowników na urlop – ale już w prywatnych – bardzo niechętnie. I jak tu nie być przepracowanym i zmęczonym???

Państwo trąbi o malejącym przyroście naturalnym i o tym, że liczba osób w „wieku produkcyjnym” z czasem będzie  coraz mniejsza. Jak może być inaczej, gdy pracodawca się dąsa na wieść o ciąży swej pracownicy? A już istny horror następuje wtedy, gdy maluch dorasta i zaczyna chorować, a matka bierze zwolnienie… Czy nie lepiej, zamiast się dąsać, dać jej pracę do domu?

Aby mieć własne dziecko, małżeństwa wydają na in vitro kilkadziesiąt tysięcy złotych. To Polska jest taka bogata, żeby te zabiegi refundować???? Czy nie lepiej tych środków przeznaczyć na podwyżki oraz produkcję zdrowej żywności – warzyw, owoców, wody mineralnej, soków, ryb, chudego mięsa i wędlin? Zdrowy rodzic – to zdrowe dziecko.

Program zapobiegania niepłodności należy uruchomić jak najszybciej, objąć nim osoby nie tylko w wieku rozrodczym, ale nawet w wieku dojrzewania. Nie wydawać pieniędzy na sztuczne zapłodnienia, tylko na zdrowie, aby przyszłe pokolenie też było zdrowe i szczęśliwe. Dbać o wypoczynek i relaks swych pracowników, wypłacać im dobre wynagrodzenie, wypędzać z pracy, gdy się zasiedzą…

Adopcja dzieci wciąż jest mało popularna – rodzice są tak zdeterminowani, żeby koniecznie mieć WŁASNE dziecko (nawet z probówki), że nie chcą o adopcji nawet słyszeć. Szkoda, bo czy dziecko w placówce państwowej nie zasługuje na to, żeby mieć matkę i ojca? Przybranego, gdy biologiczni rodzice go nie chcą? Czy wciąż dzielimy dzieci na takie, które na naszą miłość zasługują i na takie, które nie?

I jeszcze jedno. Nie potępiajmy dzieci, poczętych metodą in vitro – to nie ich wina, że rodzice postąpili niezgodnie z nauką Kościoła. Dbajmy raczej o to, by były zdrowe i w przyszłości bez przeszkód zostały rodzicami biologicznymi lub przybranymi.

Konkludując, napiszę, że lepiej nie mieć dziecka „z probówki”, ale dbać o siebie i małżonka, starać się o poczęcie, a gdy to nie pomoże -  otworzyć się na miłość do dziecka, które jej potrzebuje…

Duszyczka Irenka

 

Wróć do strony głównej

Dostrzeganie bliźnich i odkrywanie wartości. Materiały na wesoło i na bardzo poważnie, o nas, dla Was i o całym świecie. Nieoficjalna strona katolicka (także dla niekatolików i wątpiących).
Powrót na stronę główną      Info o stronie, kontakty, prawa autorskie itd.      Legalność materiałów i oprogramowania na stronie Duszki.pl
Wszelkie prawa zastrzeżone (o ile nie zaznaczono inaczej) co do materiałów umieszczonych na stronie, podstronach, skrótach - zarówno jeśli chodzi o teksty, rysunki, muzykę, filmy - są one wytworem i własnością zespołu redakcyjnego Duszki.pl. Pozostałe materiały umieszczamy za zgodą ich twórców.
Warunki korzystania z materiałów na stronie Duszki.pl
Prywatne serwery Zbigniewa Kuleszy zjk.pl. Aktualny dostawca Internetu - Vectra.pl, Wszelkie prawa zastrzeżone. Zespół redakcyjny duszki.pl: redakcja@duszki.pl
W sprawie treści i działania strony oraz w sprawie funkcjonowania i udostępniania treści na serwerach duszki.pl - kontakt z administratorem: duszek@duszki.pl lub zjk7@wp.pl

Valid HTML 4.01 TransitionalValid XHTML 1.0 TransitionalPoprawny CSS!Poprawny CSS!

Copyright (c): Zbigniew Kulesza, Sieradz 2006-2017