Dostrzeganie bliźnich i odkrywanie wartości. Materiały na wesoło i na bardzo poważnie, o nas, dla Was i o całym świecie. Nieoficjalna strona katolicka (także dla niekatolików i wątpiących).
Duszek Strona Duszyczek i Duszków - Internetowa wspólnota pomocy i wsparcia duchowego. Rozmowy, wartości, intencje
DUSZKI.PL
a tak dokładnie to Duszyczki i Duszki (*) - czyli "Duszkowo" :-)
Dzisiaj jest: 2017-04-26 11:48:28 Aktualizacja dnia: 2017-04-15 13:47:14
Duszka
MiloscMilosc Gdy oczekujesz pomocy lub sam(a) chcesz innym pomagać. Albo chciał(a)byś porozmawiać o czymś ważnym lub choćby tylko o wczorajszym podwieczorku :-) Dla wszystkich, w każdym wieku - od 0 do 201 lat ;-)
Strona główna Teksty i inne Intencje Dla Gości Dla Duszków Poczta Duszków Kontakt i Info
Modlitewnik Archiwum Dodaj intencję Galeria i eKartki O Duszkach Forum Księga Gości
Rocznica 12 lat oficjalnego działania Duszków w dniu 01.11.2017 i 11 lat strony Duszki.pl! (*):-) Serdecznie zapraszamy!
UWAGA! Ten serwis, strona i podstrony mogą używać cookies i podobnych technologii (brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to)!

Od Duszyczki Irenki - maj 2015 :-)

Siedemdziesiąt lat samotności

Mychajło Dubyński

Źródło:

http://www.pravda.com.ua/articles/2015/05/7/7066469/

Lata 2014-2015 sprezentowały nam ciekawy paradoks historyczny. Im bliższe jest 70-lecie zwycięstwa nad Hitlerem, im bardziej fanatyczny jest kult tego zwycięstwa w sąsiedniej Rosji, tym chętniej Rosja jest porównywana do nazistowskich Niemiec, a jej prezydent Putin – do fuhrera - wariata.

Podobieństwa widać bardzo wyraźnie, w każdym razie, w polityce zagranicznej. Pamiętamy zajęcie Austrii i aneksję Sudetów, i pokazowe referenda, i propagandowe filmy o powrocie do domu ziem rdzennie niemieckich. Cytat z Remarka, poświęcony prasie nazistowskiej, wygląda nader współcześnie: „Najważniejsze gazety były koszmarne – kłamliwe, żądne krwi, pyszne. Wychodziło na to, że światu nie pozostaje nic innego, jak być okupowanym przez Niemcy”.

Czyż tego za mało, żeby mianować Władimira Putina Hitlerem naszych czasów? Analogie historyczne – to sprawa dość złudna, chociaż kusząca. Zanim postawimy Rosję Putina w jednej linii z Trzecią Rzeszą, należałoby uwzględnić jedną bardzo ważną okoliczność. W latach 30. i 40. XX w. Adolf Hitler był czołową postacią wśród rewanżystów, podbijających inne terytoria, ale nie był w tym samotny. Układ z Wersalu i Waszyngtonu nie urządzał wielu, każdy z owych rewanżystów mógłby użyć swego hasła w rodzaju: „Krym nasz”.

Faszystowskie Włochy uważały za „swoje” tereny basenu Morza Śródziemnego (które nazywały „mare rostrum”). Zajęły Abisynię, zaanektowały Albanię i wtargnęły do Grecji. Jeszcze zanim Hitler doszedł do władzy, militarystyczna Japonia wysyłała swych „zielonych ludzików” do Mandżurii i ostrzeliwała Szanghaj, a później się w ogóle rozbestwiła. Związek Sowiecki podzielił z nazistami Polskę, sterroryzował Finlandię, zaanektował kraje nadbałtyckie, przyłączył do siebie Besarabię i Bukowinę Północną. Satelici hitlerowscy musieli się zadowolić okruchami z pańskiego stołu: Rumunia okupowała ziemie między Dniestrem a Bugiem, Węgry – Zakarpacie i Wojwodinę, Bułgaria – Grecję Północną i Macedonię. Nawet Polacy, którzy padli ofiarą podwójnej agresji, trochę wcześniej zabrali Czechosłowacji Ziemię Cieszyńską. Zajęcie cudzych terenów nie było uważane za coś skandalicznego – każdy ze zdobywców uważał, że jedynie czyni zadość prawdzie historycznej.

Innymi słowy, Adolf Hitler był typowym „bohaterem swego czasu” – okazał się jednak najbardziej krwiożerczy spośród mnóstwa dużych i małych drapieżników, najbardziej agresywny wśród ówczesnych światowych pacjentów „Sali nr 6” (por. opowiadanie A. Czechowa o tym samym tytule).

Natomiast Władimir Putin jest jedyny w swoim rodzaju. W tym, co robi, jest samotny. Nikt nie poparł jego awanturnictwa na Ukrainie, nikt nie ma zamiaru uznawać aneksji Krymu. Politykę zagraniczną FR traktują z dystansem nawet Prezydent Białorusi Łukaszenka i Prezydent Kazachstanu Nazarbajew. Przewidywani „sojusznicy”, szukani przez dyplomację rosyjską po całym świecie, w najlepszym wypadku pozostają neutralni. W dzisiejszych czasach żaden poważny gracz na arenie światowej – oprócz Moskwy – nie jest zainteresowany burzeniem ładu światowego.

Jeżeli koniecznie chcemy porównywać Putina do Hitlera, to dziś mamy Hitlera, który przez 70 lat przeleżał w śpiączce farmakologicznej. Został wybudzony i odkrył, że ze światem się dzieje coś dziwnego. Nie ma z kim współpracować! Nie widać ani Mussoliniego, ani Stalina z Mołotowem, ani wojujących Japończyków, ani nawet blado wypadającego Antonescu, marzącego o wielkiej Rumunii. Nie ma też Chamberlaina ani Daladiera, którzy by oficjalnie przyznali, że, owszem, „Sudety… przepraszam, Krym nasz”. Nikt nie rozumie, jak dziś można dokonywać podziału na mapie Europy i przyłączać do siebie cudze ziemie. Taka tam sobie aneksja wywołuje zupełnie nieadekwatną reakcję liderów zachodnich. Co, do cholery, się stało z polityką światową!?

Oto co się stało. W ciągu 70 lat od zakończenia II wojny światowej ludzkość zrobiła ogromny krok do przodu. Uczyła się na własnych błędach i ewoluowała. Stawała się mądrzejsza i bardziej humanitarna. Ludzie cywilizowani się przekonali, że zaanektowanie obcego terytorium – to sprawa niebezpieczna i szkodliwa. Na tym, że będzie się miało za nic prawo międzynarodowe, nic się nie zyska. Dołączenie do agresora z nadzieją, że się coś uszczknie od jego zdobyczy – to głupota. Podziwianie rozpychającej się łokciami siły, zamiast przewidywalności i zdolności do negocjacji – to działanie irracjonalne.

Świat się uczył i zmieniał, a Rosja, niestety, nie. I tak sobie tkwi ona w latach czterdziestych minionego wieku – w epoce Hitlera i walczących dziadków. Społeczeństwo rosyjskie przeżyło te siedemdziesiąt lat na próżno: w przeciwieństwie do innych uczestników II wojny światowej nasz sąsiad wyciągnął z tej krwawej jatki lat 1939-1945 całkowicie odmienne wnioski. Najstraszniejszy okres XX wieku jest uważany w Rosji za czas najwspanialszy, najgodniejszy i najszlachetniejszy.

Mamy do czynienia z kultem Wielkiego Zwycięstwa, który ma cechy religijności. Kult ów wybudowany został nie na bólu i żalu, a na pławieniu się w minionej sławie. Stąd mamy szczęk zardzewiałego już oręża, gotowość do ignorowania realiów współczesnych, do życia „na złość” wspólnocie międzynarodowej w oparciu o prawo lat 40. Rosja dzisiejsza jest niebezpieczna nie dlatego, że posiada najnowocześniejsze czołgi i wyrzutnie rakiet „Grad”, ale dlatego, że jest w sposób niepowtarzalny archaiczna, chce, żeby otaczający ją świat spadł w przepaść przeszłości. Przypomina ona neandertalczyka, trzymającego w ręku ogromny kij, który wdarł się do współczesnej stolicy świata i atakuje beztroskich hipsterów.

Co ma czynić biedy hipster w obliczu nieoczekiwanego zagrożenia? Jak może pokonać nieproszonego gościa z odległych czasów? Można się naśmiewać z tego, że jest niedzisiejszy i pysznić się, jacy to jesteśmy „postępowi”, ale w walce z neandertalczykiem nie pomogą smartfony. Chcąc walczyć z tym niespodziewanym gościem, odłóżmy najnowsze i kruche zdobycze techniki na bok.

Trzeba odrzucić to, co jest właściwe naszej cywilizacji, wziąć do ręki coś ciężkiego i walczyć z tym agresywnym potworem. W samym środku walki będzie się wydawało, że między walczącymi nie ma żadnej różnicy. Jednak jest: jeżeli człowiek współczesny zwycięży, powróci do smartfonów. W przypadku wygranej neandertalczyka, dookoła niego nie będzie nic oprócz tak drogiej jego sercu epoki kamienia łupanego.

Coś podobnego się dzieje w społeczeństwie ukraińskim. Jakkolwiek to zabrzmi, ale „przyjaciele Moskale” narzucili Ukrainie swoje reguły gry. Tak jak Rosja, Ukraina zanurzyła się w odległą przeszłość. W Rosji Ukraińców nazywa się „faszystami”, u nas się porównuje ich prezydenta do Hitlera. Gdy oni wymachują czarno-żółtymi „wstążkami św. Jerzego”, my nazywamy konflikt rosyjsko-ukraiński Wojną Ojczyźnianą. Gdy oni wyrzucają ze sklepów żołnierzyków w niemieckim umundurowaniu, my zakazujemy używania symboliki czasów komunizmu. Ukraina tkwi w paradygmacie lat 40, używając tych samych haseł: „Wszystko dla frontu, wszystko dla zwycięstwa!”, „Nie oddamy wrogowi naszej ziemi!”, „To my mamy rację i zwyciężymy!”

Jednak, jeżeli odbijemy atak kremlowski, mamy szansę życia w XXI wieku, a nie w latach 40 wieku XX. Jeżeli wygra sąsiad północny, nie będzie „powrotu do przyszłości”. Rosja uwielbia tę swoją przeszłość – bo wtedy było super. Dziadkowie walczyli, a po upływie 70 lat ich pyszni potomkowie nie nauczyli się niczego innego.

Tłumaczyła Duszyczka Irenka

Wróć do strony głównej

Dostrzeganie bliźnich i odkrywanie wartości. Materiały na wesoło i na bardzo poważnie, o nas, dla Was i o całym świecie. Nieoficjalna strona katolicka (także dla niekatolików i wątpiących).
Powrót na stronę główną      Info o stronie, kontakty, prawa autorskie itd.      Legalność materiałów i oprogramowania na stronie Duszki.pl
Wszelkie prawa zastrzeżone (o ile nie zaznaczono inaczej) co do materiałów umieszczonych na stronie, podstronach, skrótach - zarówno jeśli chodzi o teksty, rysunki, muzykę, filmy - są one wytworem i własnością zespołu redakcyjnego Duszki.pl. Pozostałe materiały umieszczamy za zgodą ich twórców.
Warunki korzystania z materiałów na stronie Duszki.pl
Prywatne serwery Zbigniewa Kuleszy zjk.pl. Aktualny dostawca Internetu - Vectra.pl, Wszelkie prawa zastrzeżone. Zespół redakcyjny duszki.pl: redakcja@duszki.pl
W sprawie treści i działania strony oraz w sprawie funkcjonowania i udostępniania treści na serwerach duszki.pl - kontakt z administratorem: duszek@duszki.pl lub zjk7@wp.pl

Valid HTML 4.01 TransitionalValid XHTML 1.0 TransitionalPoprawny CSS!Poprawny CSS!

Copyright (c): Zbigniew Kulesza, Sieradz 2006-2017