Dostrzeganie bliźnich i odkrywanie wartości. Materiały na wesoło i na bardzo poważnie, o nas, dla Was i o całym świecie. Nieoficjalna strona katolicka (także dla niekatolików i wątpiących).
Duszek Strona Duszyczek i Duszków - Internetowa wspólnota pomocy i wsparcia duchowego. Rozmowy, wartości, intencje
DUSZKI.PL
a tak dokładnie to Duszyczki i Duszki (*) - czyli "Duszkowo" :-)
Dzisiaj jest: 2017-06-27 22:51:56 Aktualizacja dnia: 2017-06-11 09:39:21
Duszka
MiloscMilosc Gdy oczekujesz pomocy lub sam(a) chcesz innym pomagać. Albo chciał(a)byś porozmawiać o czymś ważnym lub choćby tylko o wczorajszym podwieczorku :-) Dla wszystkich, w każdym wieku - od 0 do 201 lat ;-)
Strona główna Teksty i inne Intencje Dla Gości Dla Duszków Poczta Duszków Kontakt i Info
Modlitewnik Archiwum Dodaj intencję Galeria i eKartki O Duszkach Forum Księga Gości
Rocznica 12 lat oficjalnego działania Duszków w dniu 01.11.2017 i 11 lat strony Duszki.pl! (*):-) Serdecznie zapraszamy!
UWAGA! Ten serwis, strona i podstrony mogą używać cookies i podobnych technologii (brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to)!

Rozważania Duszyczki Irenki

Samo życie

Najważniejsza jest Rodzina

Pan Karol Nowak pracował na kopalni na Śląsku jako sztygar. Miał już 66 i pół roku i pocieszał się, że zostało mu tylko 6 miesięcy do emerytury. Wszystko go bolało – głowa, plecy, kręgosłup, nogi… Schodzić pod ziemię było mu coraz trudniej, ale cóż… Ładne 20 lat temu rząd wydłużył wiek emerytalny, więc pan Karol pracował… Ze swojej pensji musiał utrzymać żonę, Katarzynę Nowak, która mając 66 lat pracowała jako polonistka w miejscowym gimnazjum. Od pochylania się nad zeszytami coraz częściej bolały ją kark i głowa. W dodatku dopadała ją skleroza i myliły się Krasiński, Krasicki i Kraszewski, strona czynna i bierna, przymiotniki i przysłówki, a literatura XXI wieku – która jej się bardzo nie podobała – stawała się dla niej „czarną magią”.

Czytelnik zapyta, dlaczego pan Karol musiał utrzymywać żonę, skoro pracowała? Otóż, swoją „budżetową” pensję pani Katarzyna dawała córce Danucie, która po dwu kierunkach studiów – politologii i polonistyce – nie mogła znaleźć pracy. Danuta przyjechała z-za granicy, gdzie zdobyła doświadczenie także w zawodzie tłumacza. Swoje CV Danuta wysłała do kilkudziesięciu wydawnictw i biur tłumaczeń – żadne nawet nie pofatygowało się, by Danucie odpisać i podziękować, że się zainteresowała działalnością biura czy wydawnictwa. Mąż Danuty, Roman, matematyk, pracował na uniwersytecie, ale jego pensja była zbyt mała, żeby mogli się utrzymać, więc dorabiał po pracy korepetycjami. Brat Danuty, Szymon, pracował w Szwecji, w pewnej firmie, ale nie mógł wysyłać rodzinie pieniędzy, ponieważ razem z żoną Agnieszką wychowywali trójkę małych dzieci i spłacali kredyt hipoteczny na trzypokojowe mieszkanie. Ich piątka wyglądała czasem, jak „nie z tej ziemi” – nie było „mody” na rodziny wielodzietne. W dodatku rodzina modliła się codziennie i dojeżdżała do pobliskiego kościoła na Mszę Świętą, co zaskakiwało i dziwiło sąsiadów, zakładających coraz nowsze „wolne związki”. Mieli obywatelstwo szwedzkie i martwili się jedynie, że będą pracować do 70 lat…

Pewnego dnia pan Karol zachorował – lekarze orzekli, że niezbędna jest operacja kolana. Pan Karol zaczął się martwić, jak rodzina sobie poradzi. To jednak był dopiero wierzchołek góry lodowej – w szpitalu panu Karolowi powiedziano, że muszą go zapisać do kolejki i w najlepszym wypadku operacja odbędzie się za… dwa lata. Chyba że zapłaci za operację poza kolejką… Cóż było robić? Cała rodzina zebrała się na naradę. Postanowili, że zapłacą za operację.

Wszyscy, o czym nie napisaliśmy na wstępie, byli bardzo religijni. Pan Karol był przez wiele lat ministrantem, a pani Katarzyna redagowała gazetkę parafialną. Danuta prowadziła przy parafii Bractwo Różańcowe, a Roman był lektorem. Powiedzieli o kłopocie swoim znajomym, którzy zamówili w kościele parafialnym Mszę św. w intencji pana Karola. W jego pracy wypłacono mu zaległe premie (z trzech lat), a Danuta nawiązała współpracę z edukacyjnym portalem internetowym - zaczęła prowadzić jego wersję w języku francuskim – dobrze znała ten język, ale nie był zbyt popularny… Ucieszyła się, ponieważ kiedyś usłyszała, że otrzymałaby zlecenie tłumaczenia, gdyby znała angielski lub niemiecki. Roman nawiązał kontakt ze swoimi przyjaciółmi w USA, którzy polecili jego świetne artykuły wydawnictwu naukowemu. Pani Katarzyna natomiast zwolniła się z pracy i zaczęła współpracować z pismem kulinarnym (znała mnóstwo przepisów, których nie miała komu przekazać, a czasopismo to zainteresowało).

Szymon powiedział, że prześlą rodzinie trochę pieniędzy, bo dzieci nie muszą mieć wciąż nowych ubrań i zabawek.

Wszystko się dobrze skończyło. Pan Karol po operacji przeszedł na emeryturę –zabieg odbył się ostatniego dnia przed jego 67 urodzinami. Był więc wielki tort z renomowanej cukierni i radość, że już nie musi pracować… Pani Katarzyna upiekła też szarlotkę, a Danuta przygotowała pysznego kurczaka. Cała rodzina Nowaków zebrała się przy stole i dziękowała Bogu za operację pana Karola i za to, że są razem…

Oczywiście, po powrocie do domu Danuta i Roman długo rozmawiali. Myśleli o tym, co będzie z nimi za 20 lat – kiedy odejdą na emeryturę. Wiedzieli, że z pewnością dotkną ich różne choroby, ale postanowili się nie martwić. Myśleli o tym, jak założyć własną firmę – wydawnictwo, które publikowałoby różne książki, a także tłumaczenia. Modlili się do Boga i prosili Go o pomoc. Od znajomych Danuty i Romana wiem, że się udało…

*

Wszystkie postacie, występujące w tym opowiadaniu, są fikcyjne.


Duszyczka Irenka


Wróć do strony głównej

Dostrzeganie bliźnich i odkrywanie wartości. Materiały na wesoło i na bardzo poważnie, o nas, dla Was i o całym świecie. Nieoficjalna strona katolicka (także dla niekatolików i wątpiących).
Powrót na stronę główną      Info o stronie, kontakty, prawa autorskie itd.      Legalność materiałów i oprogramowania na stronie Duszki.pl
Wszelkie prawa zastrzeżone (o ile nie zaznaczono inaczej) co do materiałów umieszczonych na stronie, podstronach, skrótach - zarówno jeśli chodzi o teksty, rysunki, muzykę, filmy - są one wytworem i własnością zespołu redakcyjnego Duszki.pl. Pozostałe materiały umieszczamy za zgodą ich twórców.
Warunki korzystania z materiałów na stronie Duszki.pl
Prywatne serwery Zbigniewa Kuleszy zjk.pl. Aktualny dostawca Internetu - Vectra.pl, Wszelkie prawa zastrzeżone. Zespół redakcyjny duszki.pl: redakcja@duszki.pl
W sprawie treści i działania strony oraz w sprawie funkcjonowania i udostępniania treści na serwerach duszki.pl - kontakt z administratorem: duszek@duszki.pl lub zjk7@wp.pl

Valid HTML 4.01 TransitionalValid XHTML 1.0 TransitionalPoprawny CSS!Poprawny CSS!

Copyright (c): Zbigniew Kulesza, Sieradz 2006-2017