Dostrzeganie bliźnich i odkrywanie wartości. Materiały na wesoło i na bardzo poważnie, o nas, dla Was i o całym świecie. Nieoficjalna strona katolicka (także dla niekatolików i wątpiących).
Duszek Strona Duszyczek i Duszków - Internetowa wspólnota pomocy i wsparcia duchowego. Rozmowy, wartości, intencje
DUSZKI.PL
a tak dokładnie to Duszyczki i Duszki (*) - czyli "Duszkowo" :-)
Dzisiaj jest: 2017-12-13 17:57:25 Aktualizacja dnia: 2017-12-03 09:45:59
Duszka
MiloscMilosc Gdy oczekujesz pomocy lub sam(a) chcesz innym pomagać. Albo chciał(a)byś porozmawiać o czymś ważnym lub choćby tylko o wczorajszym podwieczorku :-) Dla wszystkich, w każdym wieku - od 0 do 201 lat ;-)
[an error occurred while processing this directive]
Strona główna Teksty i inne Intencje Dla Gości Dla Duszków Poczta Duszków Kontakt i Info
Modlitewnik Archiwum Dodaj intencję Galeria i eKartki O Duszkach Forum Księga Gości
Rocznica 12 lat oficjalnego działania Duszków w dniu 01.11.2017 i 11 lat strony Duszki.pl! (*):-) Serdecznie zapraszamy!
UWAGA! Ten serwis, strona i podstrony mogą używać cookies i podobnych technologii (brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to)!

Relacje Duszyczki Irenki :-)


„Kurier Galicyjski” w centrum Polski

Dzień dobry!

Mieszkam w Sieradzu, niemalże w ścisłym centrum geograficznym Polski. Od trzech lat jestem szczęśliwą żoną rodowitego mieszkańca tego miasta – Zbigniewa Kuleszy, który jako Duszek Zbyszek publikuje wydania PDF „Kuriera Galicyjskiego”(z którym współpracujemy) na stronie www.duszki.pl. Mimo że to pismo ma już własną stronę internetową www.kuriergalicyjski.com, jest na „Duszkach” ciągle czytane – nie wykluczam, że dlatego, iż wielu wciąż lubi prasę „tradycyjną” lub taką, co ją przypomina. Łatwiej tu wrócić do poszczególnych artykułów.

Pan Mirosław Rowicki, Redaktor Naczelny „KG” ciągle przesyła nam z Mężem pocztą po sześć egzemplarzy każdego numeru. Od daty ślubu (a minęły już 3 lata) uzbierało się tego całkiem sporo. Z oczywistych powodów nie możemy w domu urządzić własnej czytelni, więc postanowiliśmy „KG” udostępnić innym – tym, którzy często nie mają pojęcia, jak żyją Polacy na Ukrainie, nazywani – świadomie bądź nie – „Polonią”.

Po „rozdzieleniu” wszystkich gazet uzbieraliśmy cztery pełne komplety – od lipca 2009 do chwili obecnej i jeden – z kilkoma „lukami”. Następną sprawą było określenie: komu to przekazać, a raczej: kto zechce to przyjąć? Wiadomo, jakie dziś są w Polsce „wydatki na kulturę” i zasoby lokalowe bibliotek. Łatwiej uruchomić pizzerię czy bar, niż powiększyć bibliotekę.

Po wykonaniu kilku telefonów ustaliliśmy, że odbiorcami „KG” zostaną: nasza Biblioteka Parafialna im. Błogosławionego Jana Pawła II przy parafii Wszystkich Świętych w Sieradzu, Biblioteka Pedagogiczna w Sieradzu, Powiatowa Biblioteka Publiczna im. Władysława Broniewskiego w Sieradzu, Gminna Biblioteka Publiczna w Burzeninie oraz Miejska i Gminna Biblioteka Publiczna w Złoczewie.

29 sierpnia pakujemy gazety do samochodu i jedziemy. Najpierw – do najbliższej nam Powiatowej Biblioteki Publicznej im. Władysława Broniewskiego - http://www.pbp.sieradz.pl/ przy ul. Żwirki i Wigury, 4, Dyrektorem jest Pani Hanna Krawczyk. Biblioteka ma remont, ale działa – w Starostwie Powiatowym. Przekazujemy gazety, zamieniamy parą słów z miłymi pracownikami, którzy się cieszą, że dostali „prasę z Ukrainy” i ruszamy dalej – do Biblioteki Pedagogicznej w Sieradzu. http://www.bpsieradz.pl/index.php - Dyrektor: Pani Grażyna Sawicka. Ta placówka wcale nie jest tylko dla pedagogów, mogą do niej przychodzić wszyscy. Ucieszyło nas, że biblioteka ma wielu stałych czytelników, a wśród nich – pewnego pana, który lubi tu przesiadywać godzinami i czytać prasę…

Ponownie wsiadamy do samochodu – i dalej w drogę. Jedziemy do Burzenina – niewielkiego uroczego miasta w powiecie sieradzkim, mającego Gminną Bibliotekę Publiczną, sąsiadującą z Domem Gminnym Domem Kultury w Burzeninie: http://www.dkburzenin.pl/. Dyrektorem jest Pani Katarzyna Kozieł. Obie placówki mieszczą się przy malowniczym Rynku. Jak na miasto, które jest „tylko” centrum gminy, biblioteka jest bardzo bogato wyposażona. Miła pani dyrektor oprowadza nas po placówce i zamienia z nami kilka słów. Przekazanie „Kuriera Galicyjskiego” do biblioteki traktuje jak wyróżnienie – czy to nie może nie cieszyć?

Ruszamy w drogę do Złoczewa – także urokliwego miasteczka, gdzie biblioteka sąsiaduje z przystankiem autobusowym i sklepem z odzieżą. Jest, rzec można, kameralna, ale właśnie tu Czytelnik odnajduje oazę spokoju i skupienia. Dyrektorem Miejsko-Gminnej Biblioteki Publicznej w Złoczewie - http://pbp.sieradz.pl/zloczew/strona-40.html jest Pani Alfreda Wesołowska. Placówka mogłaby być większa i nie zajmować „tylko” piętra w małej kamienicy – ale, czy w dzisiejszych czasach ma gdzie się przenieść?

Nie zważając na trudne warunki lokalowe (i, co tu kryć, finansowe, ale o tym „dżentelmeni nie rozmawiają”), biblioteki żyją, działają. Przeglądając strony internetowe, zauważyłam, że mają katalog on-line (można wpisać nazwę książki i przekonać się, czy jest w bibliotece), organizują wystawy, spotkania, imprezy dla dzieci. Biblioteka Pedagogiczna w Sieradzu zaangażowała się w akcję zbierania nakrętek – na zakup wózka inwalidzkiego dla chorego dziecka… Nie jesteśmy jeszcze czytelnikami tej biblioteki, ale nakrętki zbieramy…

Ostatni „punkt programu” – to Biblioteka Parafialna bł. Jana Pawła II, gdzie byliśmy po tzw. „wstępnych rozmowach” w dniu otwarcia placówki – 2 lutego br. Wiedzieliśmy, że Biblioteka chętnie przyjmie „Kurier Galicyjski”. Można tu wypożyczyć literaturę stricte chrześcijańską, ale nie tylko – są tu także poradniki i powieści, oczywiście, czasopisma też. Ufamy, że zbiory biblioteki będą powiększane – także o „Kurier Galicyjski”. Placówka nie ma jeszcze własnej strony internetowej, ale zapraszamy na stronę naszej Parafii p.w. Wszystkich Świętych w Sieradzu: http://www.kolegiata-sieradz.pl/ oraz do obejrzenia kościoła farnego – „matki sieradzkich kościołów”.

„Kurier Galicyjski” jest w dobrych rękach – dosłownie i w przenośni. Mamy nadzieję, że kontakty mieszkańców Ziemi Sieradzkiej z „KG” przełożą się kiedyś na kontakty osobiste. Wiemy już, że w życiu wszystko jest możliwe…

Irena Kulesza-Duszyczka Irenka

 

 

Kurier otwarty na nowych czytelników

 

            Pięć kompletnych roczników „Kuriera Galicyjskiego” od połowy 2009 roku do dzisiaj (sierpień 2012) - znalazło nowe, mam nadzieję godne siebie miejsce. Wydawałoby się - fakt bez zbytniego znaczenia - a jednak... Wspólna z Żoną podróż po bibliotekach przyniosła kilka spostrzeżeń.

Dziś mieszkańcy Polski zajęci własnymi sprawami, coraz mniej (niestety) znający historię swojego kraju, powoli zapominają o dawnej Galicji, Kresach, całej przedwojennej Wschodniej Polsce. A już niemal zapomnieli, że nadal żyją tam Polacy - nie Polonia, ale Polacy z pochodzenia, choć często z konieczności obywatele nowych państw powstałych na tych terenach. W trakcie podróży po bibliotekach spotkaliśmy się z dyskusją - przecież to nie Polacy, to Polonia... Nie... to przecież nadal Polacy, choć bez polskiego obywatelstwa (ale często z Kartą Polaka). Oni nigdy nie wyjechali ze swojej Ojczyzny. Nawet nie jest tak, że Ojczyzna ich opuściła (raczej: musiała opuścić), zostali przypisani do innego kraju bez pytania o zgodę.

Coraz trudniej o tym dyskutować, tym bardziej, że czujemy brak wsparcia w pozyskiwanej w szkole wiedzy historycznej i politycznej. W latach komunizmu był to temat zakazany, dziś - zazwyczaj bezmyślnie zaniedbywany. Jednak tuż za granicą zostali ludzie, kultura, zabytki, wspomnienia. Granic nie zmienimy i zmieniać nikt ich już pewnie nie będzie, ale pamięć i dbałość o tych Polaków co tam pozostali oraz o to co po Polsce się zachowało - powinna być podtrzymana.

Rozdając Kuriery patrzyłem się na twarze przychylnych, czasem nawet bardzo przychylnych ludzi, twarze nieco zdziwione, zaciekawione, ale jednocześnie nadal może jeszcze nieufne. Przecież dziś z takimi paczkami gazet biegają raczej kolporterzy, gazety poszukują zysku, sławy, nowych czytelników. Kurier zapewne tym się nie odróżnia - przecież też jest dla czytelników oraz dla pracowników, którzy dzięki niemu mają z czego żyć, jako pismo w dużej części musi na siebie zarobić (aktualnie jest dofinansowany przez Ministerstwo Spraw Zagranicznych RP, ale jeszcze niedawno zajmował się tym Senat RP).

Dlatego zostawiałem zawsze kilka słów: to przecież pismo Polaków na Wschodzie! Nie, nie proszę Pana / Pani - nie Polonii, tylko Polaków... Oni tam nadal są - i mają tak ciekawe pismo - o tematyce kulturalnej, społecznej, historycznej, ale także z aktualnościami. Wiele stron, doskonałe ilustracje, interesująca tematyka...

Nieufność zapewne pozostawała: przejrzymy, poczytamy, wystawimy w czytelni... Jednak wierzę, że Kurier dotrze do czytelników - przekona ich do siebie. A najważniejsze - opowie o tym co się dzieje tuż za naszą wschodnią granicą, nie o sprawach wielkiej polityki, ale o ludziach, miejscach i wydarzeniach bliskich zwykłemu mieszkańcowi tamtych terenów.

Cieszy ta życzliwość, cieszy chęć przełamania własnych wątpliwości. I fakt, że świat papierowych gazet i książek nadal tak intensywnie żyje. Nieduże miasta okolic Sieradza bardzo dbają o biblioteki, niektóre z nich są nad podziw okazałe. Nie tylko w sensie budynku, czy też bogatego księgozbioru, ale przede wszystkim wspaniałej atmosfery - której nie da się zbudować bez oddanych książkom ludzi - czytelników, a przede wszystkim bibliotekarzy.

Mnie jeszcze bardziej cieszy, że Kurier jednak będzie dostępny tu - w moim rodzinnym, ulubionym regionie. Tutaj Polska była zawsze: m.in. w tym miejscu - w sieradzkim - budowało się pierwsze państwo Polskie, a dokładnie w Sieradzu Łokietek rozpoczynał jednoczenie Polski po rozbiciu dzielnicowym. Warto, by mieszkańcy naszego regionu przypomnieli sobie o rodakach, którym mniej dopisało kiedyś szczęście...

 

Duszek Zbyszek

 

Wróć do strony głównej

Dostrzeganie bliźnich i odkrywanie wartości. Materiały na wesoło i na bardzo poważnie, o nas, dla Was i o całym świecie. Nieoficjalna strona katolicka (także dla niekatolików i wątpiących).
Powrót na stronę główną      Info o stronie, kontakty, prawa autorskie itd.      Legalność materiałów i oprogramowania na stronie Duszki.pl
Wszelkie prawa zastrzeżone (o ile nie zaznaczono inaczej) co do materiałów umieszczonych na stronie, podstronach, skrótach - zarówno jeśli chodzi o teksty, rysunki, muzykę, filmy - są one wytworem i własnością zespołu redakcyjnego Duszki.pl. Pozostałe materiały umieszczamy za zgodą ich twórców.
Warunki korzystania z materiałów na stronie Duszki.pl
Prywatne serwery Zbigniewa Kuleszy zjk.pl. Aktualny dostawca Internetu - Vectra.pl, Wszelkie prawa zastrzeżone. Zespół redakcyjny duszki.pl: redakcja@duszki.pl
W sprawie treści i działania strony oraz w sprawie funkcjonowania i udostępniania treści na serwerach duszki.pl - kontakt z administratorem: duszek@duszki.pl lub zjk7@wp.pl

Valid HTML 4.01 TransitionalValid XHTML 1.0 TransitionalPoprawny CSS!Poprawny CSS!

Copyright (c): Zbigniew Kulesza, Sieradz 2006-2017