Dostrzeganie bliźnich i odkrywanie wartości. Materiały na wesoło i na bardzo poważnie, o nas, dla Was i o całym świecie. Nieoficjalna strona katolicka (także dla niekatolików i wątpiących).
Duszek Strona Duszyczek i Duszków - Internetowa wspólnota pomocy i wsparcia duchowego. Rozmowy, wartości, intencje
DUSZKI.PL
a tak dokładnie to Duszyczki i Duszki (*) - czyli "Duszkowo" :-)
Dzisiaj jest: 2017-04-30 09:00:04 Aktualizacja dnia: 2017-04-15 13:47:14
Duszka
MiloscMilosc Gdy oczekujesz pomocy lub sam(a) chcesz innym pomagać. Albo chciał(a)byś porozmawiać o czymś ważnym lub choćby tylko o wczorajszym podwieczorku :-) Dla wszystkich, w każdym wieku - od 0 do 201 lat ;-)
Strona główna Teksty i inne Intencje Dla Gości Dla Duszków Poczta Duszków Kontakt i Info
Modlitewnik Archiwum Dodaj intencję Galeria i eKartki O Duszkach Forum Księga Gości
Rocznica 12 lat oficjalnego działania Duszków w dniu 01.11.2017 i 11 lat strony Duszki.pl! (*):-) Serdecznie zapraszamy!
UWAGA! Ten serwis, strona i podstrony mogą używać cookies i podobnych technologii (brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to)!

Od Duszyczki Irenki - maj 2015 :-)

Czy Rosjanie chcą wojny?

Refleksja na 70 rocznicę zakończenia II wojny światowej

 

W Związku Sowieckim była dość popularna piosenka pod tytułem: „Хотят ли русские войны?” (Czy Rosjanie chcą wojny), nadawana przez radio i TV zwłaszcza 9 maja, w Dniu Zwycięstwa. Autor słów tej piosenki mówił m.in.: „Zapytajcie o to żołnierzy, leżących pod brzozami, a ich synowie powiedzą, czy Rosjanie chcą wojny”. W tych dniach, gdy Rosjanie prężą na Placu Czerwonym muskuły, pokazując najnowszy sprzęt wojenny, Krym jest pod okupacją rosyjską, a na Donbasie trwa wojna z udziałem Rosjan, pytanie z tytułu tego tekstu wydaje się co najmniej groteskowe. Jak widać, można chodzić z transparentem „Niech żyje pokój” i popierać inwazję na Ukrainie. Czesław Niemen dobrze napisał: „Dziwny jest ten świat”…

Prochy „żołnierzy spod brzóz” leżą w ziemi 70 i więcej lat. Jestem bardziej niż pewna, że tamtym żołnierzom dzisiejsza sytuacja się nawet nie śniła. Na Ukrainie wyrosły nowe brzozy, pod którymi teraz się składa ciała żołnierzy, poległych w wojnie z Rosją. Gdybym napisała dwa lata temu, w 2013 r. o tym, że będzie wojna Ukrainy z Rosją, pewnie zostałabym uznana za wariatkę. Wspominając zakończenie II wojny światowej i zwycięstwo aliantów nad Niemcami, pół Europy tak naprawdę wspomina początek sowieckiej dominacji. Owszem, kombatantom, żołnierzom i oficerom, walczącym z faszyzmem w tamtej wojnie, a także personelowi medycznemu należy się jak największy szacunek (moja śp. Babcia miała trzech braci, którzy walczyli z bronią w ręku; dwaj jej mężowie, w tym mój śp. Dziadek byli lekarzami i pracowali w szpitalach polowych, ona sama zaś, również będąc lekarzem, pracowała w szpitalu wojskowym w osadzie Bolszaja Murta pod Krasnojarskiem). Nie zapominajmy również ofiar cywilnych, a także tych, którzy zginęli w nazistowskich (nie: polskich!) obozach śmierci.

Tamtą wojnę znam z opowieści jej świadków – wiele milionów obywateli polskich również ją poznało, wiedzą, jak to jest, gdy świszczą kule i padają bomby. Wielu pamięta słowa: „Ogłaszam alarm dla miasta Warszawy…” Tamta wojna pochłonęła prawie 50 milionów ludzkich istnień, życie straciło 20 milionów obywateli sowieckich i 9 milionów obywateli polskich. W tej chwili Rosja chce cały splendor zwycięstwa przypisać sobie, pomijając inne narody, szczególnie Ukraińców, wyzywając ich od „faszystów”, „banderowców” i „żydo-banderowców” (to ostatnie określenie jest co najmniej dziwne, gdyż o udziale OUN i UPA w Zagładzie napisano wiele rozpraw).

70 lat temu zakończyła się II woja światowa, lecz w tzw. „międzyczasie” były Wietnam, Afganistan, Irak, Liban, Izrael, Gruzja, Naddniestrze… Teraz się leje krew na Ukrainie, walczą tam potomkowie tych samych Rosjan, którzy walczyli z Hitlerem. Wtedy nikt z nich nie kwestionował, że biorą udział w wojnie, teraz jednak władze Rosji uparcie twierdzą, że nie ma tam rosyjskich żołnierzy. Po raz kolejny sprawdza się porzekadło: „Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia”. Okupując Krym, Rosja przypomniała o tym, że w 1954 r. Chruszczow przekazał ją Ukrainie bez żadnych referendów. Władze Rosji nie wspominają jednak o tym, że to w wyniku pakt Ribbentrop-Mołotow Polsce zostały odebrane m.in. Lwów, Wilno i Grodno. I takie symboliczne jest, że liderzy europejscy spotykają się 7 i 8 maja na Westerplatte – tam, gdzie się ta straszliwa wojna zaczęła. Nie będzie tam prezydenta Rosji, on pamięta tylko 9 maja i chyba już wyłącznie bohaterstwo etnicznych Rosjan – tak, jakby inne narody nigdy nie istniały.

Chociaż w całej Rosji – jak ona długa i szeroka – można zobaczyć pomniki ku czci poległych w II wojnie światowej, przeciętny obywatel rosyjski tak naprawdę może nie wiedzieć, lub nie chce wiedzieć, że na Wschodzie Ukrainy trwa „jakaś tam wojna”, w której uczestniczą żołnierze rosyjscy. Są materiały, z których wynika, że matki i żony żołnierzy rosyjskich, zabitych w trwającej wojnie, boją się o tym rozmawiać. Mówią tylko wówczas, kiedy na pewno wiadomo, że nie dostaną państwowej zapomogi. Owszem, do Rosji przychodzą trumny, oznaczone jako „ładunek -200”, ale generalnie tam się nikt wojną nie przejmuje. Wielu obywateli zwyczajnie nie wierzy w walki Rosjan na wschodzie Ukrainy. Kto ma dostęp do Internetu, ten może coś w nim przeczytać, ale nie zawsze zrozumie. Poziom propagandy rosyjskiej jest jak w Niemczech za Goebbelsa, nawet ludzie przed 40. uwierzą w to, co mówi rosyjska telewizja. Są też i tacy, którzy w myśl porzekadła „moja chata z kraju” (mnie to mało obchodzi) w ogóle się wojną nie przejmują i żyją, jak dawniej, interesując się wyłącznie swoim życiem. I nie dziwi mnie, że w wielomilionowej Moskwie w marszach antywojennych uczestniczy maksymalnie kilkadziesiąt tysięcy osób.

Gdy Rosja obchodzi Dzień Zwycięstwa, na Ukrainie leje się krew, bo wiadomo, że mimo „porozumienia mińskiego” tam cały czas od rosyjskich kul i od pocisków, wypuszczonych z rosyjskiego sprzętu giną ludzie. Na Ukrainie też się wspomina Dzień Zwycięstwa i są uroczystości, ale mają one gorzki smak. Chociaż tamta wojna się skończyła, na Ukrainie daleko do spokoju. Rosji bardzo zależy na tym, żeby destabilizacja sąsiadki trwała jak najdłużej, by się Ukraina „nawróciła” i na klęczkach przyszła do „matki-Rosji” błagać o przebaczenie… Rosja chce, by Ukraina się wycofała z umowy stowarzyszeniowej z Unią i przystąpiła do Unii Celnej… Czasu jednak nie da się cofnąć wstecz – ludzie dobrze zapamiętali, co znaczy „Majdan” i „rewolucja godności”…

Wspominając 70 rocznicę zakończenia II wojny światowej razem z Europą i Światem, pomyślmy o tych, którzy w niej zginęli. Prośmy Boga, by dał pokój światu, a zwłaszcza Ukrainie, by siły rosyjskie się z niej wycofały i przestały wprowadzać tam swój „porządek najlepszy z możliwych”. Prośmy Maryję, Królową Pokoju, by pomogła wprowadzić pokój na świecie, by wszędzie siły dobra zwyciężyły te złe. W tych dniach, wspominając poległych w wojnie, prośmy o pokój wieczny dla Nich. Wspomnijmy tych, którzy tę wojnę przeżyli, a już są u Boga. Wreszcie pomódlmy się o zdrowie dla jeszcze żyjących kombatantów. Jeżeli mamy możliwość, porozmawiajmy z nimi i z tymi, którzy pamiętają wojnę taką, jaką była. Są wśród nas osoby, które nie walczyły, ale pamiętają spadające bomby, alarmy, głód i niedostatek.

Niech słowa „Nigdy więcej wojny!” nie będą pustym frazesem – dla nikogo.

Maryjo, Królowo Pokoju, módl się za nami!

Duszyczka Irenka

Wróć do strony głównej

Dostrzeganie bliźnich i odkrywanie wartości. Materiały na wesoło i na bardzo poważnie, o nas, dla Was i o całym świecie. Nieoficjalna strona katolicka (także dla niekatolików i wątpiących).
Powrót na stronę główną      Info o stronie, kontakty, prawa autorskie itd.      Legalność materiałów i oprogramowania na stronie Duszki.pl
Wszelkie prawa zastrzeżone (o ile nie zaznaczono inaczej) co do materiałów umieszczonych na stronie, podstronach, skrótach - zarówno jeśli chodzi o teksty, rysunki, muzykę, filmy - są one wytworem i własnością zespołu redakcyjnego Duszki.pl. Pozostałe materiały umieszczamy za zgodą ich twórców.
Warunki korzystania z materiałów na stronie Duszki.pl
Prywatne serwery Zbigniewa Kuleszy zjk.pl. Aktualny dostawca Internetu - Vectra.pl, Wszelkie prawa zastrzeżone. Zespół redakcyjny duszki.pl: redakcja@duszki.pl
W sprawie treści i działania strony oraz w sprawie funkcjonowania i udostępniania treści na serwerach duszki.pl - kontakt z administratorem: duszek@duszki.pl lub zjk7@wp.pl

Valid HTML 4.01 TransitionalValid XHTML 1.0 TransitionalPoprawny CSS!Poprawny CSS!

Copyright (c): Zbigniew Kulesza, Sieradz 2006-2017