Mięśniakowata macica, krwotoki, długie miesiączki - Lori_41

Już są po operacji
Awatar użytkownika
olikkk
Glowny Moderator
Posty: 4225
Rejestracja: 1 gru 2012, o 15:55
Wiek: 54
Data operacji: 23 lut 2010
Metoda operacji: cięcie poprzeczne
Powód operacji: Mięśniaki macicy
Zakres operacji: Usunięcie macicy z przydatkami
Znieczulenie dolędźwiowe
Wynik HP: OK
Terapia hormonalna: Systen 50
od kwietnia 2010 roku
Na wyraźne efekty czakałam ok 2 miesięcy

Re: Mięśniakowata macica, krwotoki, długie miesiączki - Lori

Post autor: olikkk » 14 wrz 2013, o 16:06

Lori witam Cię cieplutko, choć nieco spóźniona, bo problemy techniczne odcięły nas prawie na dobę od Syrenek :(
Na szczęście już jesteśmy na miejscu i w te pędy biegną Cię przywitać :-*
Znaczy, że nie ma zmiłuj i jednak operacja stała się konieczna :( No trudno, skoro tak trzeba to i z tym sobie poradzisz :)
Jak mówisz wyglądasz wyjątkowo młodo i to jest bardzo dobra sytuacja, bo choćby nawet przyszło Ci się nieco szybciej podstarzeć ( choć nie przewiduje tego ;) ) to masz spory zapas i wcale nie podpadniesz :D
Grunt to dobre nastawienie a plasterki ( które i my stosujemy ) poradzą sobie i będzie ok :)
Nie ma co się martwić na zapas, tylko myśleć pozytywnie :)
Pozdrawiam Cię cieplutko i już trzymam kciuki za powodzenie podczas operacji i po, kiedy to będzie przy Tobie cały czas :)
Buziaczki :-*
Obrazek Obrazek Obrazek
olikkk

Awatar użytkownika
olikkk
Glowny Moderator
Posty: 4225
Rejestracja: 1 gru 2012, o 15:55
Wiek: 54
Data operacji: 23 lut 2010
Metoda operacji: cięcie poprzeczne
Powód operacji: Mięśniaki macicy
Zakres operacji: Usunięcie macicy z przydatkami
Znieczulenie dolędźwiowe
Wynik HP: OK
Terapia hormonalna: Systen 50
od kwietnia 2010 roku
Na wyraźne efekty czakałam ok 2 miesięcy

Re: Mięśniakowata macica, krwotoki, długie miesiączki - Lori

Post autor: olikkk » 15 wrz 2013, o 23:48

Lori a możesz powiedzieć co takiego poczytałaś o psychice po operacji ?
Mamy tu wątki na ten temat
http://forum.gazeta.pl/forum/w,100789,1 ... hika_.html
ale jakoś mało aktywny, wobec tego wydaje mi się, że raczej z tym nie mamy większych problemów,
ale może do nas zaglądają inne osoby ?
Ja w każdym razie problemów tego typu nie mam, ale zastrzegam, że kleję plasterki, a to ma ogromne znaczenie :)
To też zależy od wielu czynników, nastawienia do samej operacji i tego, czy masz dzieci, jakie masz wsparcie u męża i najbliższych.
Jeśli w tych sprawach jest wszystko poukładane, to nie powinno być problemów i tego Ci życzę z całego serca :-*
Obrazek Obrazek Obrazek
olikkk

Awatar użytkownika
olikkk
Glowny Moderator
Posty: 4225
Rejestracja: 1 gru 2012, o 15:55
Wiek: 54
Data operacji: 23 lut 2010
Metoda operacji: cięcie poprzeczne
Powód operacji: Mięśniaki macicy
Zakres operacji: Usunięcie macicy z przydatkami
Znieczulenie dolędźwiowe
Wynik HP: OK
Terapia hormonalna: Systen 50
od kwietnia 2010 roku
Na wyraźne efekty czakałam ok 2 miesięcy

Re: Mięśniakowata macica, krwotoki, długie miesiączki - Lori

Post autor: olikkk » 18 wrz 2013, o 20:37

Lori_41 pisze: Dziewczynki kochane - może któraś z Was miała torbiele na jajniku i wie jakie uczucie towarzyszy ich pękaniu. Może w ogóle tego nie czuć...
Lori_41 pisze:Hej dziewczyny! Chcialam wiedzieć bo mam nadzieję, że poczuję jak moje pękną , że zdążą pęknąć do 14 października. Niestety czuję je już kilka miesięcy . Może uda się ich pozbyć dzięki Proverze... pozdrawiam . :-*

Lori bardzo dobrze pamiętam batalię jaką rozegrała z torbielami Aga43wawa w połowie 2011 roku. Podrzucę Ci link do wątków, gdzie pisała o swoich problemach.
Zerknij do jej postów w tym wątku
http://forum.gazeta.pl/forum/w,100789,1 ... tml?wv.x=2
i jeszcze w tym
http://forum.gazeta.pl/forum/w,100789,1 ... tml?wv.x=2
Wygląda na to, że miała bardzo podobny problem do Ciebie, dodam zakończony szczęśliwie ;) czego i Tobie życzę z całego serca :-*
Obrazek Obrazek Obrazek
olikkk

Awatar użytkownika
olikkk
Glowny Moderator
Posty: 4225
Rejestracja: 1 gru 2012, o 15:55
Wiek: 54
Data operacji: 23 lut 2010
Metoda operacji: cięcie poprzeczne
Powód operacji: Mięśniaki macicy
Zakres operacji: Usunięcie macicy z przydatkami
Znieczulenie dolędźwiowe
Wynik HP: OK
Terapia hormonalna: Systen 50
od kwietnia 2010 roku
Na wyraźne efekty czakałam ok 2 miesięcy

Re: Mięśniakowata macica, krwotoki, długie miesiączki - Lori

Post autor: olikkk » 24 wrz 2013, o 14:27

No tak, w takich chwilach z pewnością można tęsknić za operacją :(
Trzymaj się Kobietko, wierzę, że niebawem zrobisz z tym porządek i odetchniesz z ulgą :-*
Obrazek Obrazek Obrazek
olikkk

Awatar użytkownika
olikkk
Glowny Moderator
Posty: 4225
Rejestracja: 1 gru 2012, o 15:55
Wiek: 54
Data operacji: 23 lut 2010
Metoda operacji: cięcie poprzeczne
Powód operacji: Mięśniaki macicy
Zakres operacji: Usunięcie macicy z przydatkami
Znieczulenie dolędźwiowe
Wynik HP: OK
Terapia hormonalna: Systen 50
od kwietnia 2010 roku
Na wyraźne efekty czakałam ok 2 miesięcy

Re: Mięśniakowata macica, krwotoki, długie miesiączki - Lori

Post autor: olikkk » 25 wrz 2013, o 11:06

Lori z tym jest różnie, zobacz co Syrenki pisały na ten temat tutaj ;)

viewtopic.php?f=7&t=226
Obrazek Obrazek Obrazek
olikkk

4wiesia
Posty: 48
Rejestracja: 12 lut 2013, o 22:15
Wiek: 50
Data operacji: 11 paź 2012
Metoda operacji: cięcie poprzeczne
Powód operacji: mięśniaki macicy, krwotoczne miesiączki, anemia z niedoboru żelaza
Zakres operacji: usunięcie trzonu macicy i jajowodów, znieczulenie ogólne
Wynik HP: OK
Terapia hormonalna: nie ma potrzeby

Re: Mięśniakowata macica, krwotoki, długie miesiączki - Lori

Post autor: 4wiesia » 25 wrz 2013, o 11:57

Witaj Lori!
Ja miałam operację w czasie okresu, bo tak przypadło. Musiałam zaufać lekarzowi, ale wszystko było ok. Przyznam, że bałam się jakiegoś silnego krwotoku w czasie operacji, a ja straciłam mało krwi. Ponadto miałam wysokie ciśnienie ze stresu. Dziś chyba na wszystko mają środki. Też miałam sporo obaw, a cykor ze mnie ogromny. Ale z perspektywy czasu, napiszę szczerze, że strach ma wielkie oczy. Każda z nas się denerwuje, ale potem wielka ulga. Na pewno będzie dobrze. Trzymam kciuki!

Awatar użytkownika
olikkk
Glowny Moderator
Posty: 4225
Rejestracja: 1 gru 2012, o 15:55
Wiek: 54
Data operacji: 23 lut 2010
Metoda operacji: cięcie poprzeczne
Powód operacji: Mięśniaki macicy
Zakres operacji: Usunięcie macicy z przydatkami
Znieczulenie dolędźwiowe
Wynik HP: OK
Terapia hormonalna: Systen 50
od kwietnia 2010 roku
Na wyraźne efekty czakałam ok 2 miesięcy

Re: Mięśniakowata macica, krwotoki, długie miesiączki - Lori

Post autor: olikkk » 26 wrz 2013, o 15:11

Lori skoro jest tak jak chciałaś, to dobrze ;) No ale właśnie, oprócz nadziei na pęknięcie torbieli, nieco dłużej będziesz się denerwować :(
Coś za coś ;) Dla odwrócenia uwagi od stresu, zapraszam do nas na pogawędki i szczerze przyznam, że nie pojmuję dlaczego tam jeszcze nie trafiłaś ;)
Widziałam Cię już w różnych wątkach, ale w naszym pokoju gościnnym jeszcze nie , choć znamy się już równo 4 miesiące ;;)
Wobec tego zapraszam serdecznie viewtopic.php?f=2&t=234 :-*
Obrazek Obrazek Obrazek
olikkk

Awatar użytkownika
olikkk
Glowny Moderator
Posty: 4225
Rejestracja: 1 gru 2012, o 15:55
Wiek: 54
Data operacji: 23 lut 2010
Metoda operacji: cięcie poprzeczne
Powód operacji: Mięśniaki macicy
Zakres operacji: Usunięcie macicy z przydatkami
Znieczulenie dolędźwiowe
Wynik HP: OK
Terapia hormonalna: Systen 50
od kwietnia 2010 roku
Na wyraźne efekty czakałam ok 2 miesięcy

Re: Mięśniakowata macica, krwotoki, długie miesiączki - Lori

Post autor: olikkk » 26 wrz 2013, o 20:28

To jakieś okrutne zaniedbanie z naszej strony :( Lori przepraszam :kolobok_give_rose:
Obrazek Obrazek Obrazek
olikkk

Awatar użytkownika
olikkk
Glowny Moderator
Posty: 4225
Rejestracja: 1 gru 2012, o 15:55
Wiek: 54
Data operacji: 23 lut 2010
Metoda operacji: cięcie poprzeczne
Powód operacji: Mięśniaki macicy
Zakres operacji: Usunięcie macicy z przydatkami
Znieczulenie dolędźwiowe
Wynik HP: OK
Terapia hormonalna: Systen 50
od kwietnia 2010 roku
Na wyraźne efekty czakałam ok 2 miesięcy

Re: Mięśniakowata macica, krwotoki, długie miesiączki - Lori

Post autor: olikkk » 12 lis 2013, o 18:53

Lori miałam taki zamiar, żeby zgromadzić tu wszystkie Twoje wypowiedzi z pobytu w szpitalu, ale postanowiłam poczekać, co Ty na to ;)
Z wątku pogaduszek szkoda tego zabierać, bo tam jest cała historia z komentarzami, ale może jakieś skopiowanie tylko tego co pisałaś ?
Co o tym myślisz ?
Mogę to zrobić sama, tylko czy już jesteś gotowa ?
Byłby to pierwszy tak szczegółowy reportaż ze szpitala, choć kilka Syrenek już wcześniej coś tam ze szpitala nam pisało ;)
A tak przy okazji bardzo sie cieszę, że już masz to za sobą :kolobok_yahoo:
Obrazek Obrazek Obrazek
olikkk

Awatar użytkownika
olikkk
Glowny Moderator
Posty: 4225
Rejestracja: 1 gru 2012, o 15:55
Wiek: 54
Data operacji: 23 lut 2010
Metoda operacji: cięcie poprzeczne
Powód operacji: Mięśniaki macicy
Zakres operacji: Usunięcie macicy z przydatkami
Znieczulenie dolędźwiowe
Wynik HP: OK
Terapia hormonalna: Systen 50
od kwietnia 2010 roku
Na wyraźne efekty czakałam ok 2 miesięcy

Re: Mięśniakowata macica, krwotoki, długie miesiączki - Lori

Post autor: olikkk » 16 lis 2013, o 00:27

Skoro mam zgodę to do dzieła ;)
Lori_41 pisze: sobota, 26 paź 2013, 20:00
Dobry wieczór Kochane! Pracuję jeszcze i nie mam kiedy do Was zajrzeć . Stoję już siłą woli . Muszę jeszcze przygotowac się na jutro do pracy. Na szczęście popracuje ...tylko do 14.00. Potem będę się pakować. Może gdy będę zmęczona - lepiej będzie mi sie spało. Praca daje tez zapomnienie , więc sa też dobre strony.

Myślę o Was również cały czas i to dodaje mi otuchy , że Wy też o mnie pamiętacie. Dobrej nocki Syrenki! :x @};- %%- %%- @};-
Lori_41 pisze:sobota, 26 paź 2013, 22:51
Wpadłam , żeby poczytać w wątkach o tym, czego się spodziewać przed operacją i po ... ale jakoś czas mi się skurczył .. Trzeba dokończyć pić herbatkę i zbierać sie do spania, :-h Dobranoc
Dzięki, za wszelkie słowa otuchy! :x
Lori_41 pisze:sobota, 26 paź 2013, 23:17
Ha! Jakby sie ktoś pytał co tu jeszcze robię... ? to wpadam w przerwach między płukaniem gardła solą. FUJ :ymsick: !!!Ale cóż - zabolało niechcący nie wtedy co trzeba - same przyznacie :-? Tak przed intubacją... [-x

Vika =))
Lori_41 pisze: niedziela, 27 paź 2013, 13:52
Witajcie ! Właśnie wróciłam z pracki . Zdjęłam pośpiesznie uniformek i wskoczyłam w koszulkę podomową. Mążulek podał mi rosołek. Odpocznę trochę.
Widzę , że Ivi bardzo cierpi... :ymhug: Nawet sobie tego nie wyobrażam . ... :(
jak sie ogarnę troszkę , to do Was nalkilkam.Bedę wdzięczna za wszelkie rady - dzięki za Espumisan- mam kilka tabletek - może dobrze dziś cos wziąść już...?
Cudne te Wasze kwiatuszki! @};- %%- @};- %%- @};- %%-
Powiem Wam , że ja to byłam dopiero wariatka z kwiatami!!! Dzięki Bogu mi przeszło!!!
Lori_41 pisze:niedziela, 27 paź 2013, 14:24
Dziewczyny , ja tylko raz widzialam się z moim profesorkiem - podczas konsultacji... Stwierdził , że " tu trzeba operowac i nic sie już nie da zrobić - prosze ustalamy termin.... " i tyle - wszystko w pośpiechu. Jadę zielona ... nic nie wiem - jakim sposobem i pod jakim znieczuleniem... gdy dzwonilam do szpitala - połozna poinformowała mnie , że mogę się ogolic - ale pielęgniarki w razie czego mnie jeszcze sprawdza i poprawia... Buuu ja nie chcem siem golic ;-)!!! :p
To chyba świadczy o sposobie operacji... jak myślicie?
Bulbi dziękuję za info - myślałam, że jest tylko w tabletkach!
Lori_41 pisze: niedziela, 27 paź 2013, 14:59
Jeny ! jakdobrze, ze was mam!!!!!
czytacie mi w myślach - błąkam sie Oliczku po forum poszukiwaniu tego działu -co zabrać ze sobą do szpitala...a tu aniołek mi podrzuca wszystko jak na dłoni!!! Przepraszam , że nie mam dla Was czasu , co rusz ktos przychodzi , dzwoni i mam pietra ,że wszystkiego nie spakuję... Piszcie piszcie - ja Was później poczytam ! teraz mam troche sajgon w domu...
Lori_41 pisze: niedziela, 27 paź 2013, 17:27
Uffff , moja mama poszła... Nie chciałam jej wyganiać , bo widzę , że na emocjach jest 10 razy większych niż ja , ale już bym sie wykąpała ... ten tego - ogoliła ( samo golenie nie jest takie złe... tylko nie lubie być takim "przedszkolakiem" masakra to dla mnie jest. Wstydze sie później badania...:-( ) Jak tam Ivi?
OOO musze do dzieci zadzwonic! To lecę do wanny odmoknąć ,bo na długo wanna zakazana będzie...

Biorę świeczki zapachowe do łazienki i ide powspominac z moja macicą przy świecach fajne chwile :)) :(( :)) :(( b-(
Lori_41 pisze:27 paź 2013, 19:53
YYYY dziewczyny - bardzo zgrzeszę , jeśli dzis zjem kolację...? Jutro mam być na czczo... ni i nie wiem :((
Lori_41 pisze:niedziela, 27 paź 2013, 20:00
Ciosku, Ismenko , Bulbinko, Oliczku , Eli , Diaro, Jagódko, Koniczynko , Ivi, Iwonko - autentycznie dziś czuję sie rozpieszczana przez Was!!! czuję jakbym miała swoje " pięć minut"!!! Dziękuję... :x
Lori_41 pisze:niedziela, 27 paź 2013, 21:43
Ha ! Dziewczynki! Nareszcie wprowadziłam sobie nowe hasło - więc będę mieć Was i pisać posty na telefonie tak , że będziecie "musiały" mnie nadal znosić =))
Najgorzej , gdy przebudzę się po operacji i "naćpana"będę chciała Wam coś klikać. Proszę - weźcie poprawkę na to ,że jestem ...tenteges... =))

Ismenko tak tak , ani nawet chyba nie pomyslalaś , żeby pójśc do pracy? [-x

Ja chyba zgłupiałam - wzięłam nici , szydełko i schemat do szpitala... czy ja będę szydełkować ...? No może jutro - między pójściem na Usg , Ekg i bieganiną do WC - Albo się tam wygodnie u Wujka CZEŚKA zakipruję i na kibelku będę Dźwiergać =))

Jakby co, to ... ciekawe czy będę mieć taką ikonkę na telefonie :kolobok_bad: ... Masakra - bardzo się boję wymiotów . Panicznie... Jak byłam mała - moja mama wymiotowała do utraty przytomności i to nawet cała noc... musiałam wtedy iść do sołtysa obudzić tam kogoś , żeby mi pozwolili zadzwonić po pogotowie dla mamy... A to było przeżycie- chyba największe to rozmowa przez telefon- nawet nie to , że się szło po ciemku przez cała wies... Ale mi się zebrało na wspominki
Lori_41 pisze:niedziela, 27 paź 2013, 21:49
Do jutra kochane kobietki!

Dobranoc
Lori_41 pisze:poniedziałek, 28 paź 2013, 06:02
Jadę. Nie stchurzylam. .. na razie. ... :ymhug:
Lori_41 pisze:poniedziałek, 28 paź 2013, 07:15
Piękne góry świętokrzyskie. .. Kielce
... i powoli dociera do mnie po co tu jestem. Caluski dla moich Syrenek.
Lori_41 pisze:poniedziałek, 28 paź 2013, 10:20
Bulbi ale uroczy ten kogucik! Oliczku Dziękuję za wsparcie w modlitwie bo mi coś dzis nie wychodzi.
Siedzę na poczekalni w klinice. Dobrze ze studenci już poszli.!!!! Jak ja bym taka ogolona łysiutka im się zaprezentowała. ... :ymblushing: w dodatku oni pierwszy dzień ...może mnie te sensacje ominą.
Lori_41 pisze: poniedziałek, 28 paź 2013, 10:28
Siedzę na poczekalni juz na oddziale w klinice. Czekam na łòżko. Wszystkie atrakcje wciaz przede mną.
Lori_41 pisze:poniedziałek, 28 paź 2013, 13:15
Macica powiekszona, wielkości 14 tyg ciąży! Markery natychmiast !!! No i ciachanie brzucha w poprzek...zaraz usg dodatkowe
Endometrioza potwierdzona
Lori_41 pisze: poniedziałek, 28 paź 2013, 13:44
Dostalam zupke
Lori_41 pisze:poniedziałek, 28 paź 2013, 14:38
Jakie tu straszne tragedie się rozgrywają. .. szkoda słów. ... ech...
Lori_41 pisze:poniedziałek, 28 paź 2013, 16:13
Straszna tragedia. Pani miala guza 30 cm byla w ciąży. .. kosultacja z centrum matki Polki i oboje nie mieli szans... Jednak nie wiem jak to się stało ze podczas operacji zdecydowali że uratuja matke. Ma ogromne wole od tarczycy i jest bez oka.... strasznie zaniedbana. Przywieźli ja na nasza sale. Staram się jek jakoś pomóc
Ale teraz Lewatywka
....
Lori_41 pisze:poniedziałek, 28 paź 2013, 17:12
Oj ta lewatywka to pikuś była! Chyba przed porodem 20 razy gorzej przechodzilam. Spotkalam fajna Syrenke. Też miała wszystko usunięte. Ciachaja tu od biodra do biodra a nawet szerzej! Masakra jakaś . Może dlatego ze ona miała krwotok podczas operacji. ...
Lori_41 pisze:poniedziałek, 28 paź 2013, 17:32
Sciskam Was i życzę dobrej nocy. :ymhug: Ja jeszcze nie miałam USG! !! Profesorek ich rano pogoni!!! Nie będzie operowal na ślepo przecież. Przypomniała m się na dyzurce... ale echa nie słychać. Basiu ale tamto cięcie dwa razy dłuższe!
Lori_41 pisze:poniedziałek, 28 paź 2013, 21:35
Hejka ! Nie macali nie macali :p jakims sprzetem podobnym do.... lornetek na molo mi przez wziernik zagladali do srodka... w koncu mialam usg. Jakby mi trochę namacil w głowie doktorek jeden
.. az poprosilam o premedykacje dzisiaj. .. bo myslam że zwiewje... ale juz mi szumi w uszkach i :ympray: :ymhug: pewnie zaraz mnie ulula różowa tabletka. Jutro 6, 00 przyjemna pobudka...lewatywka na dzień dobry!
Lori_41 pisze:poniedziałek, 28 paź 2013, 22:14
Nie no ja bym tych płynów nie dala rady.
Saxsiadka tal chrapie ze nie ma słów żeby to określić. .. natomiast nie było i nas anestezjologa. Może nam jutro będą zęby tylko wyrwać :p albo na zywca wszystko będzie
...
Lori_41 pisze:wtorek, 29 paź 2013, 05:57
Basiu podtykalio pod nos na izbie przyjec wszelkie papiery. Zgoda na znieczulenie do operacji tez. Ale nie myslalam ze tu taki balagan i ze anestazjolog nie przyjdzie do mnie przed Takim zabiegiem. Teraz Lewatywa....
Lori_41 pisze:wtorek, 29 paź 2013, 07:30
Idę na pierwszy ogień. Chyba to dobrze. ... :-s
Lori_41 pisze:wtorek, 29 paź 2013, 07:38
Koxszuline mam . Traktują pielęgniarki nas okropnie . Jedna jest taka jedza!
Lori_41 pisze:wtorek, 29 paź 2013, 07:49
Mam kroplowke i tabletke dostalam. Zaczynaja ok 9.00.cos mi oczy bladza dziwnie po tabtetce. Odjezdzam....
Lori_41 pisze:wtorek, 29 paź 2013, 14:04
Strasznie bolalo. Morfina. Po 9.0 bylam po.wymioty.
Lori_41 pisze:wtorek, 29 paź 2013, 21:15
Jeszcze zyje. Dziękuję za modlitwę. Wymiotuja teraZ następne.to polekach. Zadnych innyxh operacji. Never
Lori_41 pisze:wtorek, 29 paź 2013, 23:39
Kochane kobietki. Trochę jecze z bólu ale wolę to niż wymioty
Zakończona pierwsza doba po operacji :)
Obrazek Obrazek Obrazek
olikkk

Awatar użytkownika
olikkk
Glowny Moderator
Posty: 4225
Rejestracja: 1 gru 2012, o 15:55
Wiek: 54
Data operacji: 23 lut 2010
Metoda operacji: cięcie poprzeczne
Powód operacji: Mięśniaki macicy
Zakres operacji: Usunięcie macicy z przydatkami
Znieczulenie dolędźwiowe
Wynik HP: OK
Terapia hormonalna: Systen 50
od kwietnia 2010 roku
Na wyraźne efekty czakałam ok 2 miesięcy

Re: Mięśniakowata macica, krwotoki, długie miesiączki - Lori

Post autor: olikkk » 16 lis 2013, o 00:45

Kolejne dni po operacji - środa, czwartek, piątek :)
Lori_41 pisze: środa, 30 paź 2013, 11:28
Dziewczynki mogę sobie dziś ten proszek espumisan wziasc czy za wcz nie? Nov nie jadlam ale mnie skreca żołądek i jelita ...
Lori_41 pisze:środa, 30 paź 2013, 11:46
Jeszcze kroplowki i dreny mam Oliczku
Lori_41 pisze:środa, 30 paź 2013, 12:31
Kochana Oliczku mam tylko ulgix w saszetkach-to chyba to samo?
Lori_41 pisze:środa, 30 paź 2013, 12:48
Jeszcze mam kropelki espumisasan.dzieki Kasiu.
Lori_41 pisze:środa, 30 paź 2013, 14:38
Dziewczynki juz mnie odrurowali .ufffff. teraz tylko czekam żeby pomogli mi usiąść
Lori_41 pisze:środa, 30 paź 2013, 16:16
Dziewczynki.to chyba v od szpitala zależy. Jeszcze nic nie jadłam .i mam młyn w głowie.
Lori_41 pisze:środa, 30 paź 2013, 18:35
Jeny nie dalam rady sama zrobic kroka. Żeby byl ktos Kto mnie podtrzyma albo zaasekuruje.wygonili odwiedzajacych a sami się nie kwapia żeby pomóc
Czuję się jak mariolka w spa.
...
Lori_41 pisze:środa, 30 paź 2013, 19:47
Dalam rade! W uszach szum, klatka piersiowa boli od zadyszki albo od intubacji i sztucznego oddechu, ale przeszlam sale po ścianach
Jestem padnięta skonana.... no i nie wiem czy polecić tę klinikę. Na Grunwaldzkiej.
Lori_41 pisze: środa, 30 paź 2013, 19:54
Super Oliczku że się dowiedziałam że mogę brac te kropelki! Tez mnie uratowaly z ulgiksem. Rozbolala mnie boli po tym
..
Lori_41 pisze:czwartek, 31 paź 2013, 08:53
Jeny! Co to sie dzieje! !!!tyle stron..Oliczlku przeczytalam tylko twoj wpis. Przepraszam wszystkich.
Dziewczynki. Dzis mam słaby dzień. Czarne mroczki przed oczami. Nawet nie mam sily czytac. Dostalam ryz na wodzie! Pochodzilam .
Mialam zderzenie z lustrem!!! Jakieś brązowe plamy mi na twarzy wyskoczyły. Pewnie od watroby. Musze dziś z pomoca rpdziny się umyc. Glowa to wyzwanie.
Lori_41 pisze:czwartek, 31 paź 2013, 15:42
Zjadlo mi posta. Dzis dziewczynki Odstawili mi kroplowki i dali kleik. Woda zalegla mi w żołądku co kazali mi pić. Zrobił o mi się duszno i słabo
Kazali mi chodzić i zemdlalam.
Dostalam kroplowke potas z magnezem i jest juz dobrze.
Lori_41 pisze:czwartek, 31 paź 2013, 16:34
Basiu Ismenko Oliczku
Siedzialam na korytarzu z mężem i mamą na krześle i nagle przestawalam ich widzieć i slyszec.i ppwiedzialalam im jeszcze o tym. Maz mnie zlapal i lekarz nie wiem skąd się qziwli pielegniarka. Po wszystkim pielęgniarka pow mężowi ze takie chucherko (ale ja jestem ciężka tak może z 53kg nie wiiem bo mnie nie zwazyli) to mogl sam zlapac i zanieść na łóżko. .. a oni sobie wszyscy na wózku nie mogli poradzić., bo mnie przywieźli na jakimś wózku.
Lori_41 pisze:czwartek, 31 paź 2013, 16:37
Tu wieszak do kroplowek to rarytas... o naprzeciwko widzę Onkologia jest kielecka.
Lori_41 pisze:czwartek, 31 paź 2013, 18:14
Kobietki życzę wam wspanialych wypieków! Oby minelo Wam we wspaniałej ciepłej atmosferze
Smacznego! Widzę ze jest nie tylko jablkowiec ale także sernik!
Lori_41 pisze:piątek, 1 lis 2013, 20:59
Dziewczynki! Ja zostalam w październiku i myslam że dziś nie wypada się odzywac bo nikt nie pisze.
Poczytam jeszcze Was jak Wam minal ten swiateczny dzien...Gapa ze mnie. :ymhug:
Lori_41 pisze:piątek, 1 lis 2013, 21:11
Ismenko właśnie stwierdzilam że dziś to chyba naprawdę nie wypada bym mówiła o takich sprawach... i nie zdążyłam przed Tobą. SCISKAM CIĘ :ymhug:
Obrazek Obrazek Obrazek
olikkk

Awatar użytkownika
olikkk
Glowny Moderator
Posty: 4225
Rejestracja: 1 gru 2012, o 15:55
Wiek: 54
Data operacji: 23 lut 2010
Metoda operacji: cięcie poprzeczne
Powód operacji: Mięśniaki macicy
Zakres operacji: Usunięcie macicy z przydatkami
Znieczulenie dolędźwiowe
Wynik HP: OK
Terapia hormonalna: Systen 50
od kwietnia 2010 roku
Na wyraźne efekty czakałam ok 2 miesięcy

Re: Mięśniakowata macica, krwotoki, długie miesiączki - Lori

Post autor: olikkk » 16 lis 2013, o 01:14

Ostatnie dni w szpitalu :)
Lori_41 pisze:sobota, 2 lis 2013, 08:02
Witam serdecznie. Dzis Dzień Zaduszny. Zawsze napawał mnie wieksza zaduma.
Dziękuję, , że poswieciłyście mi tyle uwagi i serca! Już trochę inaczej na to wszystko patrzę. Widzę jak niektóre pielęgniarki starają się pomóc.... słyszę jakie mają ograniczenia. .. Gdy wymiotowałam i bylam pod wpływem morfiny nie widziałam i nie slyszalam niektórych rzeczy.Jedno czego mogłabym zyczyc przyszlym Syrenkom to wiekszej wrażliwości by wczas podali nam zastrzyk przeciwwymiotny przeciwbolowy i wszystko to czego potrzebujemy i co moga dac by skutecznie skrócić nam cierpienia.
Życzę Wam pogodnego dnia.
Lori_41 pisze:sobota, 2 lis 2013, 08:57
Jedzie śniadanko. ... Zjeść nie sztuka...
Narazie czuje się najlepiej odkąd mialam operację. .. zrobilam się na bóstwo w łazience i po południu czekam na rodzinkę bo pewnie uprą się by przyjechać w odwiedziny do mnie.
Lori_41 pisze:sobota, 2 lis 2013, 09:05
Dziewczynki właśnie dlatego że zdarzają się takie tragedie a szczególnie w okresie świąt , ja zabroniłam rodzinie wczoraj do mnie przyjeżdżać. Pewnie im dzisiaj nie przemowie do rozsadku... czasem wystarczy rozwaga , ale to musi dotyczyc wszystkich, a życie jest pełne ryzyka i musimy je ppnosić , by móc w ogóle wyjść z domu. ...
Lori_41 pisze:sobota, 2 lis 2013, 10:09
Dzis było na wizycie młodsze pokolenie ginow. Zlecili mi morfologie i jonogram. Doktorki ogladaly mój brzuch to siem pytam co to jest ten bolacy waleczek ...czy to jelitko mi się tak napąpowało czy zgrzeszyłam łakomstwem..? Usmiali się, że to dobry żart. .. Ale już wiem co to jest!
Ta kielbaska to druga warstwa szwów!
Lori_41 pisze:sobota, 2 lis 2013, 10:20
juz nie chciałam sobie robić obciachu, ale od momentu operacji zastanawiam się doczego przyszyli mi jajniki. ...?
Lori_41 pisze:sobota, 2 lis 2013, 10:38
Zapytam na pewno tylko juz w gabinecie na kontronlej wizycie. ... moze nie musiał przyszywac. Może sa jakimis wiązaniami naturalnymi...nie ewiem jak to nazwac...
Lori_41 pisze:sobota, 2 lis 2013, 12:37
Dziewczynki czy buraczki cwiklowe nie spowodują zaparcia?
Lori_41 pisze:sobota, 2 lis 2013, 13:20
Buraczki jeszcze nie dojechaly a ja wolalam się upewnić czy mamusia moja ma rację. Na Was zawsze mozna liczyc!!!
Poczytalam wczoraj i czopki tez juz jada.
DZIĘKUJĘ
Lori_41 pisze:sobota, 2 lis 2013, 18:09
Oliczku moja mama ugotowała mi i też bez przypraw mi przywiozła. Pycha!
Vikaa... zaczełam się zastanawiać teraz poważnie czy moje szelki sa porządnej firmy :O . Mogłam nie zaczynać z tymi jajnikami. ... Pozdrawiam
Lori_41 pisze:niedziela, 3 lis 2013, 04:09
Ismenko ja juz spalam.... coś Cię bolało? Teraz chciałam się obudzić a nie mogłam... słyszałam jak
Ktoś koleżanka z sali jęczy .To nasza pani Ela , o której wam pisałam -syrenka , która miała 30cm rozpadajacego się mięśniaka i nierozwijajaca się ciążę, której przyplatały się kłopoty nerkami . Jeszcze dziewczyna na kleiku (pozwolili 6 łyżek na śniadanie 6 na obiad i 6 na kolacje) a oni ketonal i nospe (pytalam czy mogê na skorcze,to zabronili)doustnie jej dają.
Ismenko a Tobie co kochana?
Lori_41 pisze:niedziela, 3 lis 2013, 09:48
Ismenko bardzo się cieszę że sen Cię uleczyl i Was pogodził.
Małgoś Witaj. Odezwij się :x
U mnie decyzja o wyjściu zapadnie jutro. ;;)
Lori_41 pisze:niedziela, 3 lis 2013, 12:21
Buraczkowy temat widzę, że ciągle żywy... a'propos to dzięki nim ...byłam dzisiaj w kibelku na posiedzeniu z krzyżówkami :-$
.. gdyby nie one to bym uwagę miala skupioną na bólu a tak intensywnie myślałam kto to jest człowiek bezpieki na 4 litery!!!!! :-?
Lori_41 pisze:niedziela, 3 lis 2013, 13:05
Ismenko jest jeszcze lepiej. Humor dopisuje choć jeszcze w szpitalu jestem. A Łazienki mamy lux . Dwa pokoje połączone łazienką z ubikacją. Przenieśli mnie w 3dobie do apartamentów.
Lori_41 pisze:niedziela, 3 lis 2013, 17:28
Sorki. Nie było mnie. .. walczę z żołądkiem. Siadl mi obiad. Łażę i łażę aż mnie biodra bolą i skorcze w uda i łydki. ..wiecej nie piszę i nie chodzę... biorę nospe i położę się
Ismenko dupka zimna a serce. .. gorace? :-)**
Może zdretwiala jak mnie wszystko od leżenia. Mężuś wymasuje to krążenie wróci!
Lori_41 pisze:niedziela, 3 lis 2013, 17:43
CIOSEK KONTRA ISMENKA ŁEB W ŁEB... WIELKA PARDUBicKA .
.... a ja jestem jak koń po Westernie... a moj masażysta 84 km ode mnie
Lori_41 pisze:niedziela, 3 lis 2013, 21:17
Koniczynko ja nie mogę się doczekać kiedy zobaczę moją sunię . Myślę, że będę przy niej szybciej dochodzila do siebie. Niektóre anioły nie mają skrzydeł ale mają łapy... :o3
Oliczku dobry wieczór. Wotaj Yono i Iwonko, ,Biedronko o i jagodka jest.
Lori_41 pisze:niedziela, 3 lis 2013, 22:19
Jak się czuję? Tak naprawdę? Bez poczucia humoru .Bez strachu że marudzę?
Boję się. Dopiero dziś pierwszy razpłaczę ze strachu. Tu jest wielu lekarzy . Gdy nie ma profesora pytają dlaczego taki radykalny zabieg. ... Gdzież oni wszyscy byli jak chciałam takich spotkać.
Lori_41 pisze:niedziela, 3 lis 2013, 22:36
Wczesniej zaden jakos nie mial watpliwosci .Wczesniej przed zabiegiem czulam strach ale umialam go opanowac
Teraz się boję jak moj organizm zareaguje... to nie była operacja upiękrzajaca... tu niczego pięknego się nie moglam spodziewać .tu coś mi odebrano. Więc nie było to tylko moim wyborem. Widzę jak patrza na mnie na wizycie z politowaniem.
... taka mloda... a tu taki zabieg. ... tym razem nie dodam nic do smiechu.Dla rozladowania napięcia, które stworzyłam. Przepraszam
...
Lori_41 pisze:niedziela, 3 lis 2013, 22:39
U nich radykalny tzn amputacja.... macicy. Jajniki i szyjke zostawili.
Lori_41 pisze: poniedziałek, 4 lis 2013, 05:03
Dzień dobry. P Witaj ranny Ptaszku Ismenko! O jakim kieracie mpwisz? Chyba nie o pracy??? Jutro mialas isc do lekarza. ....
My Syrenki tego
samego operatora coś nie możemy się wyprostowac. Dopiero dzisiaj opadły mi
z oczu klapki.Pewnie profesorek wyreczał
się jakimś starzystą. Inne chodza jak struny.
Już mi się nie chce myśleć. W nocy biegali jak w ukropie.Ratowali kobietke z ciaza pozamaciczna. Biedulka... kilka dni temu 3 razy reoperowali wargę sromową która rosła do monstrualnych wymiarów mimo operacji. Wczoraj była u tej pani -onkolog... dlaczego nie wezwali jej jak to monstrum rosło. Onkologia jest od nas rzut beretem

Dzis dostanę wypis. Muszę profesorka jednego zapytac co mam zrobić żeby się wyprostowac jak inne pacjentki. Chodzę dużo nawet rozwiązując krzyżówki. Pewnie zwali na mnie winę ale widzę że mi jakby skrócili mięśnie brzucha.
Lori_41 pisze: poniedziałek, 4 lis 2013, 05:16
Ismenko ja miałam przypisane takie tabletki ziołowe po zabiegach Hemorigen. Żeby mniej krwawic. Potem je stosowalam przy dlugich okresach. Może spróbujesz. Sa bez recepty. Mozna było z powodzeniem brac więcej niż pisalo na ulotce . Zaleciły mi położne a później jeszcze znajoma aptekarka. Milego dnia! Napisz jutro co lekarz powiedział. %%-
Lori_41 pisze:poniedziałek, 4 lis 2013, 06:29
Biedroneczko chodz do innych lekarzy . Konsultuj do bólu.... ja tez tak robiłam. Zyskałam 4 lata. Tylko zabrakło moż jeszcze jednego...Broń swoich kropeczek.
Lori_41 pisze:poniedziałek, 4 lis 2013, 09:45
Biedroneczko .... nie no faktycznie coz tu radzic jesli masz takie wyniki ... sytuacja nie wiem czy lepsza czy gorsza od mojej. Tylu lekarzy i jeszcze podawanie krwi... oj trudne są te decyzje.
Niestety lub stety ,musimy same je podjąć. Choć tak naprawdę to jesteśmy kierowane przez lekarzy.
Ty miałaś już tyle konsultacji, że chyba zmęczona jesteś :( Sciskam mocno i z całego serca życzę Ci powodzenia i zdrówka!
Lori_41 pisze: poniedziałek, 4 lis 2013, 09:50
Oliczku Ismenko tak naprawdę to chyba w domku poczuję jak zena jest naprawdę
Dziękuję wszystkim za życzenia. Czekam na mezusia cierpliwie. Wypisy po 12-13
Lori_41 pisze:poniedziałek, 4 lis 2013, 09:58
Szwy mi zdjęli!!!!!!! :ymsmug:
Lori_41 pisze:poniedziałek, 4 lis 2013, 17:27
Witajcie- ja już w domku. Oczywiście piękne powitanie !!!!.Piesek mnie nie odstępuje i cały czas liże .Więc szybko dojdę do zdrowia.
Zaraz się też wkurzyłam . Zadnych informacji dla odchodacych na wolnosc. Nic.Zoperowana - to hajda nam stąd , nie zalegać ...Nawet nie powwiedzieli co przepisali ...inna sprawa , ze jak zwykle zle przepisali - na 100 % musieliśmy wykupić .
Dostałam ... tak jak pisałyście zastrzyki domięśniowe do samodzielnego wykonywania. Zapomniałam o tym ,ze będą ... No więc mąż jak odpakował to sie nieżle zdziwił! :-o Ja myślałam , że to jeszcze cos do smarowania na zdjęte szwy .
Jak dobrze ,że jesteście!!! Byłabym zielona
Lori_41 pisze:poniedziałek, 4 lis 2013, 22:46
Dobry wieczór. Nadaje z domku
Z telefonu bo lżejszy
.Ciekawe co mi się szykuje. ...dostałam takiej febry ze az bolało. W jednej chwili robię się zimna jak lód i się zaczyna... oby to był tylko szok na podroż. Nie dostawałam jak kilka z Was w szpitalu żadnego antybiotyku. Balam się właśnie takiej sytuacji .
Może jutro napiszę Wam , że nic się nie dzieje ale obawiam się ze to nerka.
Lori_41 pisze: poniedziałek, 4 lis 2013, 23:48
Dziękuję Iwonko Basiu... mężuś też mówi że przesadzilam z chodzeniem. Ale juz nerki od leżenia sa drętwe na tym okropnym twardym szpitalnym łóżku. Nie wiem jak lezec... choc domowe jest jak spełnienie niewypowiedzianych marzeń. Jelita te trzeba pobudzic bo brzuch jak balonik a malutko jem. W kazdym razie wzielam sobie ziołowy Urosept na noc. Mam atan podgorączkowy. ... mam nadzieję że to nie jest jajnik...oj noc nadchdzi. Jak wstanie słońce to zobaczymy.Spijcie zdrowo i spokojnie Syrenki. Dobranoc.
I koniec pierwszego dnia w domciu :D
Obrazek Obrazek Obrazek
olikkk

Awatar użytkownika
olikkk
Glowny Moderator
Posty: 4225
Rejestracja: 1 gru 2012, o 15:55
Wiek: 54
Data operacji: 23 lut 2010
Metoda operacji: cięcie poprzeczne
Powód operacji: Mięśniaki macicy
Zakres operacji: Usunięcie macicy z przydatkami
Znieczulenie dolędźwiowe
Wynik HP: OK
Terapia hormonalna: Systen 50
od kwietnia 2010 roku
Na wyraźne efekty czakałam ok 2 miesięcy

Re: Mięśniakowata macica, krwotoki, długie miesiączki - Lori

Post autor: olikkk » 16 lis 2013, o 12:17

Lori ja jestem pod wrażeniem, że cały czas o nas myślałaś i chciało Ci się klikać, będąc w takim stanie :x
Ja już wielokrotnie wspominam, że nie pamiętałam nawet, że komórkę mam w szpitalu ... była wyłączona ...
Ty śledziłaś forum i jeszcze wspierałaś nasze Kobietki, dlatego wkleiłam tu również posty, które bezpośrednio Ciebie nie dotyczyły, bo to jest pełny obraz Ciebie właśnie :)
Prawdziwej, dobrej i pogodnej Lori pomimo wszystko :D :-*
Obrazek Obrazek Obrazek
olikkk

Awatar użytkownika
olikkk
Glowny Moderator
Posty: 4225
Rejestracja: 1 gru 2012, o 15:55
Wiek: 54
Data operacji: 23 lut 2010
Metoda operacji: cięcie poprzeczne
Powód operacji: Mięśniaki macicy
Zakres operacji: Usunięcie macicy z przydatkami
Znieczulenie dolędźwiowe
Wynik HP: OK
Terapia hormonalna: Systen 50
od kwietnia 2010 roku
Na wyraźne efekty czakałam ok 2 miesięcy

Re: Mięśniakowata macica, krwotoki, długie miesiączki - Lori

Post autor: olikkk » 4 sty 2014, o 10:39

Lori tak mi przykro, że wciąż dokucza Ci ból :( Po operacji miałaś mieć wreszcie spokój a tu nic z tego =((
Idź koniecznie do lekarza, tak nie może być, niech znajdzie przyczynę Twoich problemów, bo nie tak miało przecież być ...
Ściskam Cię mocno z nadzieją, że doczekasz chwili kiedy ból będzie tylko odległym wspomnieniem :-*
Obrazek Obrazek Obrazek
olikkk

Zablokowany

Wróć do „Przygotowały się z naszą pomocą”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Google [Bot] i 1 gość