str. 42
Lipiec-Sierpień 2024 r.
Wolanie z Wolynia nr 4 (179)
wsparla autorytaryzm, zaś obrońcy demo-
wiskiem ,,Wiadomości Literackich". Jego
kracji parlamentarnej czynili to z pozycji
erudycyjne eseje dotyczyly problematy-
liberalnych. Oba te wątki są nie tylko ak-
ki historyczno-politycznej, poruszaly za-
tualne w naszych czasach ich aktualność
gadnienia konstytucyjno-ustrojowe, a tak-
nawet wzrasta.
że kwestie polskiej polityki zagranicznej i
racji stanu. Byl zwolennikiem silnej wla-
MIEDZY NIEMCAMI I ROSJĄ
dzy i z pewnością należal do szerokiego
W swej najważniejszej z publikowa-
obozu pilsudczykowskiego. Jednocze-
nych przed wojną prac, obszernym szkicu
śnie surowo krytykowal jego dzialalność,
,,Między Niemcami a Rosją" wydanym w
zwlaszcza gdy w 1934 r. powstal obóz w
1937 r., Bocheński analizuje geopolitycz-
Berezie Kartuskiej dla przeciwników sa-
ne polożenie Polski. Studiując we Fran-
nacji.
cji i obracając się wśród francuskiej eli-
ty politycznej, byl przekonany, że Francja
WARTO DO NIEGO WRACAĆ
nie udzieli nam wsparcia w godzinie pró-
Dlaczego warto pamiętać o Adol-
by. Przestrzegal przed konsekwencjami
fie Bocheńskim, zapytalem senatora Ka-
aliansu III Rzeszy ze Związkiem Sowiec-
zimierza Ujazdowskiego, autora książ-
ki o nim pt. ,,Prymat racji stanu", która
kim. Slusznie przewidywal, że stanowić
to będzie śmiertelne zagrożenie dla Pol-
ukaże się w wydawnictwie ,,Arche" we
ski. Aby temu zapobiec, sugerowal zbli-
wrześniu br. Jego biografia jest niezwy-
żenie z Niemcami, co we wspólczesnej in-
kle rzadkim w naszym życiu publicznym
terpretacji, np. Piotra Zychowicza, czyni
przykladem polączenia oryginalnej myśli
go zwolennikiem aliansu wojskowego z
politycznej ze świadectwem życia pod-
III Rzeszą i pozwala zakwalifikować jako
kreśla. Bocheński uważal, że pisarz po-
germanofila.
lityczny w momencie próby dla państwa
Interpretacja sugerująca, że Bocheń-
powinien podjąć się zadania najtrudniej-
ski byl germanofilem i zwolennikiem bli-
szego, czyli walczyć. Dlatego w czasie II
skiej wspólpracy z Niemcami, jest nie-
wojny światowej odmawial pracy w in-
uprawniona przekonuje K. Ujazdow-
stytucjach kulturalno-oświatowych, ale
ski. On liczyl przede wszystkim na pod-
slużyl na pierwszej linii frontu. Niema-
trzymanie konfrontacji między Niemcami
le znaczenie ma także oryginalność jego
a Sowiecką Rosją i uważal, że przedluża-
myśli, przynajmniej w dwóch wymiarach.
nie tego etapu jest dla nas korzystne. Byl
Pierwszy dotyczy geopolityki, przede
także przekonany, że jeśli antagonizm nie-
wszystkim rozbudowanej argumentacji
miecko-sowiecki się skończy, to pierwszą
przemawiającej za tym, że niepodleglość
ofiarą tego stanu będzie Rzeczypospoli-
Ukrainy jest czynnikiem wzmacniającym
ta. Wbrew temu, co sądzi Zychowicz, Bo-
bezpieczeństwo Polski. Nowatorstwo tej
cheński nie formulowal żadnej prostej re-
koncepcji polegalo na tym, że w latach 30.
cepty polegającej na wsparciu dążeń na-
ubieglego wieku dość powszechnie wąt-
zistowskich Niemiec, ale przekonywal, że
piono w państwowe zdolności Ukraińców.
w naszym interesie jest przedlużenie ich
Drugi wymiar dotyczyl rozumienia przez
konfrontacji z Moskwą oraz wytworzenie
niego wszystkich zagadnień politycznych
między Polską a Rosją strefy ochronnej w
w kategoriach racji stanu. Dlatego m.in.
postaci niepodleglej Ukrainy podkreśla
bronil demokracji parlamentarnej, czyli
Ujazdowski. Jednak inny badacz tej epo-
polączenia sprawności państwa i wolno-
ki, dr Krzysztof Rak, wspólautor (drugim
ści politycznej ze względu na dobro pań-
jest prof. Grzegorz Kucharczyk) książki
stwa. To bylo wówczas stanowisko uni-
pt. ,,Piekielni sąsiedzi. Jak Rosja i Niem-
katowe, gdyż większość sil politycznych