img
Wołanie z Wołynia nr 5 (108)
Wrzesień-Październik 2012 r.
str. 11
Wierzyć w Chrystusa - Вірити в Христа
DZIECKO
Swiadome macierzyństwo
W jakieś słoneczne popołudnie spo-
tkałem na ulicy jedną z dawno nie widzia-
nych znajomych. Była radosna i uśmiech-
nięta. Zauważyłem, że jest w ciąży. „Z
czego pani tak się cieszy?” – spytałem.
Spodziewam się dziecka. Piotruś ma
już trzy lata, więc oboje z mężem postano-
wiliśmy mieć drugie maleństwo”.
Dziecko u boku dorosłego człowieka
jest czymś normalnym, tak jak w całej
przyrodzie czymś normalnym jest poto-
mek obok dorosłego osobnika. Dziecko
jest zgodne z naturą człowieka. Bierzemy
przy tym człowieka nie tylko z punktu wi-
dzenia fizjologicznego, bo to byłoby za-
cieśnienie, ale ujmujemy go całościowo.
Powiedzmy więc wyraźniej: dziecko jest
zgodne z człowieczeństwem, tzn. z kie-
runkiem rozwoju fizycznego i psychicz-
czucia, że jest ono nierozdzielnie z nimi
nego człowieka. Brak dziecka jest czymś
związane. Następnie w tym sensie, że
nienormalnym.
umożliwia rozwój ich własnej osobowo-
Każda reguła ma oczywiście wyjątki
ści.
(chociażby księża czy zakonnice), ale te-
Spróbujmy tę tezę udowodnić. Czło-
raz nie będziemy o nich mówili. Normal-
wiek jest skazany na siebie. Grozi mu
nie rzecz biorąc człowiekowi dorosłemu
zamknięcie się w swoim małym świadku
bez dziecka grozi pewne zubożenie, a
troski o własną przyjemność. Miłość jest
nawet wypaczenie, nienormalność, skrzy-
wyzwoleniem od siebie samego. Miłość
wienie. Małżonkowie decydujący się
do dziecka jest przez swój ogrom wyzwo-
na dziecko nie mogą więc robić z siebie
leniem najpełniejszym. Jest wyzwoleniem
bohaterów, którzy poświęcili się „w imię
twórczym, bo dziecko żąda od człowieka,
miłości Boga” czy w imię nie wiem cze-
aby dał ze siebie maksimum w trosce o
go. W rzeczywistości dziecko jest dla nich
jego utrzymanie i wychowanie. Miłość
szczęściem, i to w dwojakim znaczeniu:
rodzicielska wyzwala więc najwięcej
najpierw w tym zwykłym, uczuciowym,
energii, bohaterstwa, poświęcenia, uak-
wypływającym z faktu obserwowania
tywnia masę drzemiących możliwości,
rozwijającego się obok nich życia i z po-
a więc rzeczywiście rozwija człowieka,