Wołanie z Wołynia nr 5 (108)
Wrzesień-Październik 2012 r.
str. 7
MARANA DZISIAJ
ką administracyjną notowaną w urzędach
Dzisiaj jest w Maranie około 110
terenowych. Mieszkańcy wybierają Chefa
chorych. Od kilku lat operacje mogą być
de village, który decyduje o wielu spra-
na miejscu. Pacjenci nie spędzają całe-
wach, kieruje pracami… Przede wszyst-
go życia w szpitalu. Uzdrowieni mogą
kim w każdej wiosce jest stała opieka
wrócić spokojnie do domów rodzinnych.
duchowa.
Natomiast ci, którzy nie mają rodzin lub
Dzięki Ojcu Janowi Beyzymowi Ma-
są odrzuceni przez swoją społeczność,
rana jest i działa do dziś. Można powie-
zostają w Maranie. Dla nich i ich rodzin
dzieć, że prawie wszystko idzie dobrze,
zostały zbudowane domki, gdzie mogą
pomimo problemów politycznych i eko-
mieszkać do końca życia. Niektóre ze
nomicznych. Wierzymy, że bł. Jan Bey-
zdrowych dzieciaków mają możliwość
zym z Matką Boską Częstochowską czu-
pójścia do szkół prowadzonych przez na-
wają nad wszystkimi mieszkańcami tego
sze zgromadzenie niedaleko od Marany.
miejsca.
Dzieci są prowadzone rano i zbierane po
s. Małgorzata Demenga SCJ
południu przez kierowcę, który był cho-
ry na trąd, wyzdrowiał i otrzymał prawo
jazdy. Mimo swojej choroby pacjenci są
Źródło:
otwarci na innych. Wielu z nich nie umie
http://www.ampolska.co/Artykuly/Jan-
czytać, ale ładnie śpiewa; szybko uczą się
Beyzym-SJ/art-501-Trwaly-owoc.htm
na pamięć. Z okazji świąt pacjenci w lep-
szym stanie zdrowia przygotowują tańce,
piosenki, przestawienia różnego rodzaju.
Dynamiczne życie wspólne jest widoczne
na każdym kroku.
Na Madagaskarze jest jeszcze wielu
chorych na trąd. Nie wszyscy są obję-
ci zorganizowaną pomocą. Pewna część
ukrywa się w wioskach, w buszu, obawia-
jąc się separacji od rodziny. Inni pozosta-
ją w swoich domach, ponieważ brakuje
miejsca w szpitalach i schroniskach. Od
kilkudziesięciu lat dąży się do zakłada-
nia oddzielnych wiosek dla trędowatych.
Obecnie każda diecezja Kościoła katolic-
kiego ma taką wioskę. Są to ośrodki, gdzie
żyją trędowaci z rodziną oraz chorzy, któ-
rzy nie mają rodziny. Jeżeli ojciec rodzi-
ny lub matka jest chora na trąd, wszyscy
przenoszą się do wioski, chociaż dzieci są
zdrowe. Są rodziny, w których rodzice są
zdrowi, a któreś z dzieci jest trędowate.
Wszyscy przenoszą się na czas leczenia.
Rodzina – rodzice i dzieci – dostaje od-
dzielny domek. Wioska staje się jednost-