Pogrubione endometrium

Tu zapraszamy nowe kobietki przygotowujące się do operacji - razem z nami będzie Wam łatwiej
agnez40
Posty: 117
Rejestracja: 1 mar 2014, o 00:51
Wiek: 40
Metoda operacji: inne
Powód operacji: silne, długie miesiaczki
Zakres operacji: łyżeczkowanie i histeroskopia
Wynik HP: ok., zmiany przedmenopauzalne
Terapia hormonalna: duphaston, depo provera, systen50, systen sequi

Re: Pogrubione endometrium

Post autor: agnez40 » 19 maja 2014, o 22:09

Babeczko, ale mój okres TRWA... Chwalebnie 24 dzień. Już jest malutko, ale jednak wciąż trwa, dlatego złapanie "pierwszej połowy" cyklu było niemożliwe.

Awatar użytkownika
olikkk
Glowny Moderator
Posty: 4225
Rejestracja: 1 gru 2012, o 15:55
Wiek: 54
Data operacji: 23 lut 2010
Metoda operacji: cięcie poprzeczne
Powód operacji: Mięśniaki macicy
Zakres operacji: Usunięcie macicy z przydatkami
Znieczulenie dolędźwiowe
Wynik HP: OK
Terapia hormonalna: Systen 50
od kwietnia 2010 roku
Na wyraźne efekty czakałam ok 2 miesięcy

Re: Pogrubione endometrium

Post autor: olikkk » 19 maja 2014, o 22:20

Agnieszko przykro mi, że przyszło Ci do nas wrócić w takim stanie =((
I co tu teraz powiedzieć :-?
Pan doktor choć sympatyczny, niestety okazał się mało kompetentny, do tego zasugerował zerwanie kontaktów z internetem #-o
Gdybyś nam wcześniej napisała co się dzieje, nie dałybyśmy Ci tyle czekać z tym krwawieniem [-x
Nie ma co już kombinować, stało się i skoro jutro masz iść na oddział, to tam już mam nadzieję, zrobią co trzeba.
Zapewne będzie tam więcej lekarzy, co daje szansę na to, że wymyślą coś sensownego.
Co do anemi, to ze mną była operowana pani, która w takiej sytuacji na chwilkę przed operacją miała podaną krew, a potem poszła na stół, więc mam nadzieją, że z tym problemu nie będzie :-)
Oby jak najszybciej wszystko się wyjaśniło i szczęśliwie skończyło, tego Ci z całego serca życzę Agnieszko :-*
Obrazek Obrazek Obrazek
olikkk

agnez40
Posty: 117
Rejestracja: 1 mar 2014, o 00:51
Wiek: 40
Metoda operacji: inne
Powód operacji: silne, długie miesiaczki
Zakres operacji: łyżeczkowanie i histeroskopia
Wynik HP: ok., zmiany przedmenopauzalne
Terapia hormonalna: duphaston, depo provera, systen50, systen sequi

Re: Pogrubione endometrium

Post autor: agnez40 » 19 maja 2014, o 23:03

Oj ta moja "wytrzymałość" ma wiele podtekstów. Główny problem to strach - paniczny strach przed chorobą, diagnozą, pobytem w szpitalu i reakcją mojego autystycznego Syna na taki obrót sprawy.
Nie wiem, na co czekałam - na CUD chyba, który i tak się nie zdarzył. Szczerze mówiąc, to mimo panicznej nienawiści do szpitali i ogromnego strachu przed tym, co wyjdzie, już nie mogę doczekać się tej histeroskopii. Ciesze sie, ze jutro o tej porze już będzie po wszystkim. Naprawdę się cieszę. Jestem już bardzo zmęczona. Dodatkowo jutro mój Adaś pisze test kompetencji na zakończenie nauczania początkowego. Jestem wściekła sama na siebie, ze mnie z nim nie będzie, że go nie zaprowadzę, nie odbiorę. Normalnie chce mi się wyć z tego powodu...
Poza tym, tak - gdybym wiedziała w lutym, że za 3 miesiace i tak stanę w punkcie wyjścia, to nie zastanawiałabym się na histeroskopią i nie szukała innego lekarza. Trudno - stało się. Mam nadzieję, że te 2 miesiące z hakiem nie spowodowały gorszych wyników, niż te, które byłyby w lutym. Niech to będzie ten polip - niech go już wytną i niech mam chociaż trochę spokoju, bo pozabijam wszystkich, a na końcu sama siebie.
Wkurza mnie tylko to, zę nawet na ostatnim usg w czwartek, lekarz powiedział, ze endometrium sie nie złuszcza, nie wie dlaczego, jest nadal grube i trzeba je wyłyzeczkować, ale nadal nic niepokojącego nie widzi. A za 2 minuty na skierowaniu do szpitala pisze "podejrzenie polipa endometrialnego. Jutro rano go przyatakuję - widział go w koncu, czy nie?
Dziekuję za wszystkie odpwoiedzi, trzymajcie kciuki o 8 rano. Napiszę jak wrócę - będę w domu najpóźniej po 14ej.

agnez40
Posty: 117
Rejestracja: 1 mar 2014, o 00:51
Wiek: 40
Metoda operacji: inne
Powód operacji: silne, długie miesiaczki
Zakres operacji: łyżeczkowanie i histeroskopia
Wynik HP: ok., zmiany przedmenopauzalne
Terapia hormonalna: duphaston, depo provera, systen50, systen sequi

Re: Pogrubione endometrium

Post autor: agnez40 » 20 maja 2014, o 20:42

Jestem. Zabieg miałam o 15. Strasznie sie wszytsko opóźniło, bo kobitki dziś rodziły jak najęte.... 8 cesarek i 4 porody naturalne. Tak więc mój doktorek był wolny o 14.30. Wszystko przebiegło migiem. Nie dostałam krwi, nie dostałam nic na podreperowanie tej hemoglobiny. Po prostu moj lekarz zmusił niejako anastezjologa, żeby mimo wszystko mnie znieczulił. Wszystko przebiegło bezproblemowo. Zabieg twał niecałe poł godziny. Lekarz potem wszedł do mnie i tylko powiedział, ze nie ma jakichś wielkich patologii, nie było nic złego w macicy, ale dokładnie porozmawiamy potem. Na to "potem" czekałam 3 godziny i się nie doczekałam. Okazało się, zę lekarz, który robił mi histeroskopię poszedł do domu i zostawił mnie ebz wypisu. Zadzwoniłam do niego i na szczęście kazal mi podejść do lekarza dyżurnego i powiedzieć, ze mam wyjść do domu. Przy okazji zapytałam o efekt zabiegu. Powiedział,z e nie chciał mówić przy dziewczynach na sali, ale "wyszło zupełnie coś innego, niż się spodziewaliśmy". Jednocześnie zakomunikował, zę nie było to nic patologicznego i nie jest to zaden powód do paniki i podejmowania natychmiastowych decyzji do restrykcyjnego leczenia. Mam się zgłosić w piątek na wizytę i wtedy powie szczegóły.
Wypis mam do odebrania dopiero jutro, więc o tym, co dokładnie robili w tej histeroskopii dowiem się tez jutro z wypisu.
W każdym razie myślę sobie, ze jeśli zabieg robiło 4 lekarzy i nie stwierdzili jakichś niepokojących zmian, to chyba... powinno być dobrze, prawda? W histeroskopii byłoby widać, gdyby coś miało budzić niepokój...
Ja czuję sie swietnie. Troszkę krwawię, ale niedużo. Modlę się, by to był koniec moich kłopotów!.

Awatar użytkownika
olikkk
Glowny Moderator
Posty: 4225
Rejestracja: 1 gru 2012, o 15:55
Wiek: 54
Data operacji: 23 lut 2010
Metoda operacji: cięcie poprzeczne
Powód operacji: Mięśniaki macicy
Zakres operacji: Usunięcie macicy z przydatkami
Znieczulenie dolędźwiowe
Wynik HP: OK
Terapia hormonalna: Systen 50
od kwietnia 2010 roku
Na wyraźne efekty czakałam ok 2 miesięcy

Re: Pogrubione endometrium

Post autor: olikkk » 20 maja 2014, o 21:19

Cieszę się że już po wszystkim :-)
Spokojnie teraz poczekaj na wyniki i na dyspozycje lekarza :-)
Oby były to tym razem dobre dyspozycje .... Mam nadzieję, że się zrehabilituje po tym co wcześniej nabroił ....
Dobrze, że było tylu lekarzy przy zabigu, jest nadzieję, że dobrze wszystko zobaczyli i więcej pomyłek nie będzie, oby :ympray:
Odpocznij po tym całym zamieszaniu i powalcz o poprawieni wyników krwi :-*
Obrazek Obrazek Obrazek
olikkk

agnez40
Posty: 117
Rejestracja: 1 mar 2014, o 00:51
Wiek: 40
Metoda operacji: inne
Powód operacji: silne, długie miesiaczki
Zakres operacji: łyżeczkowanie i histeroskopia
Wynik HP: ok., zmiany przedmenopauzalne
Terapia hormonalna: duphaston, depo provera, systen50, systen sequi

Re: Pogrubione endometrium

Post autor: agnez40 » 21 maja 2014, o 13:03

Mam wynik histeroskopii - nieprawidłowe krwawienie z dróg rodnych, polip endometrialny. Lekarz niby twierdzi, że zmiana nie budzi niepokoju, ale widomo - wynik za 2 tygodnie. Trzymajcie kciuki! PS. A ja jak wyruszyłam z domu o 8 rano, to w tej chwili wpadłam. 25 dni byłam unieruchomiona, mnóstwo spraw się nazbierało. ale czuję sie świetnie, nie krwawię już prawie nic i.... tak mi dobrze, jak daaaaawno nie było.... :-* Buziaki dla wszystkich :x :x :x

agnez40
Posty: 117
Rejestracja: 1 mar 2014, o 00:51
Wiek: 40
Metoda operacji: inne
Powód operacji: silne, długie miesiaczki
Zakres operacji: łyżeczkowanie i histeroskopia
Wynik HP: ok., zmiany przedmenopauzalne
Terapia hormonalna: duphaston, depo provera, systen50, systen sequi

Re: Pogrubione endometrium

Post autor: agnez40 » 22 maja 2014, o 07:52

Dziewczyny, może panikuję, ale proszę, powiedzcie, jesli macie doświadczenie z histeroskopią. jak to jest z tym krwawieniem po niej? ja jestem 2ą dobę po zabiegu. Wczoraj plamiłam, dziś powiedziałabym, ze to bardziej krwawienie. Niewielkie, ale jednak. Pobolewa mnie dół brzucha i mam wrażenie, ze to, niestety, kolejna miesiączka. fakt, ze idealnie według terminu, ale.... czy to możliwe, żeby dostać okres 2 dni po histeroskopii????? Dzis 27 dzień cyklu, przy cyklach 28 dniowych - czyli... niemal jak w zegarku. Lekarza mam jutro, już nie chcę do niego dzwonić, bo robię to niemal codziennie od jakiegoś czasu. Błagam podpowiedzcie, co to za cholera.

agnez40
Posty: 117
Rejestracja: 1 mar 2014, o 00:51
Wiek: 40
Metoda operacji: inne
Powód operacji: silne, długie miesiaczki
Zakres operacji: łyżeczkowanie i histeroskopia
Wynik HP: ok., zmiany przedmenopauzalne
Terapia hormonalna: duphaston, depo provera, systen50, systen sequi

Re: Pogrubione endometrium

Post autor: agnez40 » 22 maja 2014, o 20:37

Witajcie! Dziękuję babeczko za odpowiedź. Jakoś przeżyłam. To krwawienio - plamienie utrzymuje sie cały czas. Rano sie przestraszyłam, bo miałam wrażenie, zę krwawię mocniej, ale w ciągu dnia było różnie - generalnie plamienia o różnym stopniu nasilenia - raz więcej raz mniej krwi, ale nie jakos tragicznie (3 podkłady poporodowe i to nie zabrudzone tak na maxa). Wykonałam telefony do dwóch moich koleżanekk, które miały ten zabieg co ja i twierdzą, zę to normalne, że nawet do dwóch tygodni można plamić, bo macica sie oczyszcza a histeroskopia, jakby nie patrzeć, jest zabiegiem i to wcale nie takim nieinwazyjnym (tym bardziej, jak cos usuwają).
Zobaczymy, co będzie dalej. byle do jutra, do wizyty u lekarza. Baaaaaaaaaardzo jestem ciekawa, jakie będzie miał dla mnie rewelacje. Kazał się nie przejmować więc staram się nie panikować przed jutrzejszą wizytą. mimo to, proszę - trzymajcie kciuki tak po 16ej:). Dobrej nocki wszystkim życzę!.

agnez40
Posty: 117
Rejestracja: 1 mar 2014, o 00:51
Wiek: 40
Metoda operacji: inne
Powód operacji: silne, długie miesiaczki
Zakres operacji: łyżeczkowanie i histeroskopia
Wynik HP: ok., zmiany przedmenopauzalne
Terapia hormonalna: duphaston, depo provera, systen50, systen sequi

Re: Pogrubione endometrium

Post autor: agnez40 » 23 maja 2014, o 11:08

Dziewczyny, mam pytanie, bo doczytałam się na wypisie słów:
Abrasio probatoria cavi uteri
no i oczywiście histeroskopia - oba terminy w "zastosowanym leczeniu". Co oznacza ten pogrubiony przeze mnie termin? zwykłe łyżeczkowanie?

agnez40
Posty: 117
Rejestracja: 1 mar 2014, o 00:51
Wiek: 40
Metoda operacji: inne
Powód operacji: silne, długie miesiaczki
Zakres operacji: łyżeczkowanie i histeroskopia
Wynik HP: ok., zmiany przedmenopauzalne
Terapia hormonalna: duphaston, depo provera, systen50, systen sequi

Re: Pogrubione endometrium

Post autor: agnez40 » 23 maja 2014, o 19:23

Dziewczyny, jestem po wizycie u lekarza. czuję sie jak dziecko, które ktoś rozkręcił na karuzeli i majta raz w jedną, raz w drugą stronę.
Lekarz stwierdził, ze nie było żadnego polipa, żadnych nieprawidłowosci w macicy. Napisali na wypisie, ze polip, bo chodziło o "procedury nfz - owskie". Po prostu nie mogliby inaczej mnie całkowicie znieczulić, dlatego musieli wpisać w skierowaniu do szpitala "podejrzenie polipa endometrialnego", a potem w wypisie to podejrzenie potwierdzić.
Wkurzyłam sie, bo jednak ja te "papierki", wyniki badań itd. zbieram jako "dokumentacje medyczną". Gdybym chciała zmienić lekarza, cokolwiek, to idę do niego z badaniami z poprzedniego szpitala, w któym lekarze wpisują rozpoznanie niezgodne z prawdą... Paranoja. A przecież mam prawo do zmiany lekarza (chociaż chwilowo nie planuję).
Okazało się, ze endometrium w histeroskopii wyszło cieniusieńkie jak listek (hmm... co najmniej dziwne - w sobotę na usg endo ma ponad 1 cm., a we wterek jest jak listek), bez polipów, mięśniaków, bez jakiegokolwiek przerostu. Lekarz twierdzi, zę nawet skrobać co nie było. Natomiast obraz histeroskopowy wskazuje na... MENOPAUZĘ.
Wytłumaczył mi, że błona sluzowa pokrywająca macicę jest cieniusieńka, pokryta bardzo delikatnymi naczynkami. Ja 1.5 miesiaca temu wzięłam zastrzyk depo provera (nie powinno sie go podawać bez badań i w okresie menopauzy) i podobno to on tak zadziałał, że pobudził te delikatne naczynka w cienkiej błonie śluzowej macicy do krwawień.
Lekarz powiedział, ze proces nowotworowy jest bardzo mało prawdopodobny, raczej wszyscy lekarze skłaniali sie do obrazu menopauzalnego. Mimo to z propozycją dalszego leczenia musimy odczekać do przyszłego wtorku jak będą wyniki histo - pato. Jeśli wyjdzie, ze faktycznie to menopauza,. to odstawiamy leki, które brałam do tej pory, bo są one wręcz niekorzystne dla mnie i w mojej sytuacji.
Dzis dostałam tylko plastry systen sequi, bo nadal plamię, krwawię, i być moze to taka delikatna miesiaczka (dzis teoretycznie powinna mi sie zacząć zgodnie z kalendarzem). Lekarz jednak skłania sie ku temu, ze teraz te krwawienia któe miałam i mam aktualnie, to krwawienia okołomenopauzalne, a nie stricte miesiaczka i muszą same sie wyciszyć. W razie czego będziemy próbowac opanowywać sytuację hormonami.
Jestem skołowana jak nie wiem. Mam 40 lat (skończyłam w lutym), mam dwoje małych dzieci i teraz.... menopauza? jakos dziwnie sie czuje, choć przyznam, że to "mniejsze zło" i jesli już ma przyjść to... niech nadchodzi.
11 lat brania hormonów i leczenia niepłodności, zrobiło jednak swoje.
Ciekawa jestem tylko jednego - dokąd ja będę krwawić? I boje sie, bo jeśli to działanie zastrzyku, to ion będzie działał jeszcze do 26 czerwca. No i możliwe, ze tyle będę musiała znosić tę niedogodność... Stosowałam cyklonaminę, hemorigen, plastry systen 50, w koncu histeroskopię, czyszczenie, teraz systen sequi i nic nie zatrzymuje mi tych cholernych plamień. Jest tak, jak pisały kobietki biorące depo proverę. Zastrzyk działa 3 miesiace i jesli występują złe reakcje organizmu, to NIC ich nie powstrzyma przez 3 miesiące. Jestem podłamana, bo jeśli to ma tak trwać to wykrwawię się na serio. Biorę żelazo, ale co to da, jesli ciagle coś się sączy....

agnez40
Posty: 117
Rejestracja: 1 mar 2014, o 00:51
Wiek: 40
Metoda operacji: inne
Powód operacji: silne, długie miesiaczki
Zakres operacji: łyżeczkowanie i histeroskopia
Wynik HP: ok., zmiany przedmenopauzalne
Terapia hormonalna: duphaston, depo provera, systen50, systen sequi

Re: Pogrubione endometrium

Post autor: agnez40 » 23 maja 2014, o 22:15

Ja z całą pewnością pójdę na konsultację do kogoś innego. Teraz ten dał mi plastry niby na ograniczenie krwawienia, ale kurde... ja juz tych plastrów wybrałam całe opakowanie przed histeroskopią i nic nie dały - moze w dniu, gdy naklejałam nowy plasterek, krwawienie było mniej obfite.
Teraz muszę poczekać na wynik histopatologiczny. Bez sensu byłoby lecieć w tej chwili do innego lekarza. Pocieszam się, ze przy histeroskopii nie był tylko mój lekarz, ale 4 innych i sugestia, że to zmiany atroficzne, jest ich wspólna, nie tylko mojego.
Chciałabym tylko, żeby ktoś mnie uwolnił wreszcie od tych ciagłych krwawień. 28 dzień.... z różnym nasileniem, ale jednak dzień w dzień.... Totalny spadek nastroju, brak humoru, wściekanie się bez powodu i z byle powodu, brak cierpliwości do dzieci, o stosunku do mojego małżonka nawet wspominac nie będę , totalny brak wsparcia i zrozumienia ze strony rodziny, to mnie wykańcza psychicznie. A krwawienie - fizycznie. I mamy komplet. Może to faktycznie menopauza - powyżej opisane objawy na to wskazują, tylko że ja sobioe kompletnie z tym nie radzę :(.
Będę miała wynik histo - pato w ręku to pójdę do jeszcze innego lekarza, któy przyjeżdża do nas z Łodzi i ma bardzo dobre opinie. Pracuje też w prywatnym szpitalu w Łodzi. Skoro miałam już histero robioną, to nie chcę mieć tego samego badania drugi raz. Ale jak tylko dorwę wynik (mam nadzieję, zę nie napisane "dla jaj i potrzeb nfz - tu), to natychmiast skorzystam z opinii kogoś innego, moze bardziej doświadczonego.
Ten aktualny lekarz ujął mnie sposobem bycia, kultura, cierpliwościa, podejsciem do mnie jak cżłwoieka i pacjentki. W sytuacji, gdy w domu nie spotykam się na co dzień z takim podejsciem do mnie - nikogo, ani męża ani rodziców , to taki człowiek spowodował, ze zaufałam.
Zrobił chociaż tę histeroskopię i wziął sobie pomocników - to i tak dużo. Jednak nie wiem czemu nie chce zahamować mi tego krwawienia, czy nie umie... Już naprawdę sama nie wiem. czy faktycznie farmakologia nie zna metod skutecznych w takiej sytuacji? Mojej znajomej z pracy lekarz w analogicznej sytuacji (tzn nie w analogicznej, bo ona krwawiła "tylko" 14 dni, dał jakiś zastrzyk w brzuch, exacyl, cyclonaminę i przeszło. A ja? Ciagle mam "czekac" - nie wiem na co, chyba zeby sie wykrwawić na śmierć.

Awatar użytkownika
olikkk
Glowny Moderator
Posty: 4225
Rejestracja: 1 gru 2012, o 15:55
Wiek: 54
Data operacji: 23 lut 2010
Metoda operacji: cięcie poprzeczne
Powód operacji: Mięśniaki macicy
Zakres operacji: Usunięcie macicy z przydatkami
Znieczulenie dolędźwiowe
Wynik HP: OK
Terapia hormonalna: Systen 50
od kwietnia 2010 roku
Na wyraźne efekty czakałam ok 2 miesięcy

Re: Pogrubione endometrium

Post autor: olikkk » 23 maja 2014, o 22:17

Agnieszko mnie też się nie podoba to dziwne i pokrętne tłumacznie o roznych grubosciach endometrium i znalezionego, badź nie istniejącego polipa :-( Jak mozna w papierach napisać coś nie jest zgodne z faktami .... ? To jakaś paranoja :-s To w końcu był polip czy nie było ?
Albo był a lekarz chce bronić siebie ....
Nie wiem, nie rozumiem, szkoda że nie ma Roszpunki :-(
Żeby choć to krwawienie minęło :ympray:
No i koniecznie niech Ci podratuja ta anemie bo się wykończysz :-(
Obrazek Obrazek Obrazek
olikkk

agnez40
Posty: 117
Rejestracja: 1 mar 2014, o 00:51
Wiek: 40
Metoda operacji: inne
Powód operacji: silne, długie miesiaczki
Zakres operacji: łyżeczkowanie i histeroskopia
Wynik HP: ok., zmiany przedmenopauzalne
Terapia hormonalna: duphaston, depo provera, systen50, systen sequi

Re: Pogrubione endometrium

Post autor: agnez40 » 23 maja 2014, o 22:38

Oliczku no podobno nie było żadnego polipa. Macica gładziutka, bez żadnych polipów, mięśniaków, typowa dla menopauzy, endo cieniutkie. Podobno było dużo krwi i obraz w związku z tym niezbyt "ostry" , słaba widoczność. Jednak pewny był doktorek że na pewno żadnych polipów ani innych mięśniaków nie było.
Myślałam, ze chociaz dzis mi usg zrobi, żeby sprawdzić stan faktyczny, ale nie zrobil nic (może dlatego, zę to za świeżo po zabiegu i plamię....), tylko powiedział o tym podejrzeniu menopauzy. Nie wziął za wizytę grosza no i tyle....

agnez40
Posty: 117
Rejestracja: 1 mar 2014, o 00:51
Wiek: 40
Metoda operacji: inne
Powód operacji: silne, długie miesiaczki
Zakres operacji: łyżeczkowanie i histeroskopia
Wynik HP: ok., zmiany przedmenopauzalne
Terapia hormonalna: duphaston, depo provera, systen50, systen sequi

Re: Pogrubione endometrium

Post autor: agnez40 » 23 maja 2014, o 23:10

łyżeczkowanie podobno zrobili - tak przynajmniej jest w wypisie. Tylko z tym polipem była ściema, ale abrazji dokonali (PODOBNO). Chociaż lekarz powiedział mi, ze nie mieli za bardzo co wyskrobać, bo endometrium było cieniutkie jak listek i bardzo krwawiące...Na moje pytanie, ile czasu jeszcze będe krwawić/plamić po tym zabiegu usłyszałam "nie wiem". No rozbrajające.... :-s
doktorek stwierdził, ze to krwawienie mogę mieć z miliona przyczyn - to moze byc po zabiegu, moze miesiaczka, może na tle nerwowym, może plamienie okołomenopauzalne, może po interwencji histeroskopem... No on "nie wie".
Dobrze, zę chociaż tutaj mi powiedziałyście, zę krwawienia i plamienia po tym zabiegu utrzymują sie nawet do dwóch tygodni, bo od niego nic bym się nie dowiedziała:(

agnez40
Posty: 117
Rejestracja: 1 mar 2014, o 00:51
Wiek: 40
Metoda operacji: inne
Powód operacji: silne, długie miesiaczki
Zakres operacji: łyżeczkowanie i histeroskopia
Wynik HP: ok., zmiany przedmenopauzalne
Terapia hormonalna: duphaston, depo provera, systen50, systen sequi

Re: Pogrubione endometrium

Post autor: agnez40 » 28 maja 2014, o 15:34

Dziewczyny, przepraszam, ze truję, ale już nie mam siły. Tak strasznie boje sie wyniku histo - pato, ze nawet nie umiem tego wyrazić. Niby lekarz dął nadzieję, powiediał, zę nie było pzerostu endometrium, polipów, mięśniaków, żadnych "podejrzanych" spraw, ale wiadomo, że strach istnieje zawsze.
Czuję, że wpadam w jakiś "dół". Ciągle plamię, mimo że od histeroskopii minął już wczoraj tydień. To plamienie jest w tej chwili minimalne, ale jednak jeszcze jest. nie mam sił, głównie psycicznych, z fizycznymi też słabo. Wczoraj wybałam sie do muiasta, to wróciłam taryfą, bo czułam, zę nie dojdę z powrotem. Mam jakieś schizy - wczoraj miałam wrażenie, zę mnie "zalewa" jak poszłam do tgo miasta, bałam się na chwilę stanąć, porozmawiać z koleżanką, którą spotkałam, bo cały czas miałam wrażenie, że "tonę". W taryfie siedziałam "na boku", żeby nie ubrudzić facetowi siedzenia. Jak wróciłam do domu, okazało się, zę nie krwawiłam, ledwie malutkie plamki dwie się pokazały.
Boję się. Dziś jak usiadłam na kanapie o 10.20, to nie wiem jak minał czas do 12.15. Po prostu go nie pamiętam. Jakiś letarg.... Gapię sie bez sensu w tv., nie mam cierpilwości do dzieci, marzę tylko, by wypchnać iich do szkoły i przedszkola, by maż poszedł do pracy. Siedzę i łzy mi sie same leją....
Jestem 2 miesiace po przyjęciu zastrzyku depo provera. Brał ktoś moze to gówno? Ja dopiero niedawno poczytałam informacje i opinie o tym świństwie, to widzę, ze to była chyba najgorsza rzecz w moim życiu.
Zastrzyk będzie jeszcze w moim organiźmie do 26 czerwca - wtedy powinnam przyjąć druga dawkę. Czy to mozliwe, ze jeszcze miesiąc mam znosić taki stan? Psychiczny totalny upadek, pobolewania w podbrzuszu, plamienia, nerwy, brak cierpliwości. Sama ze sobą nie mogę wytrzymać...
I jeszcze jedno - czy, jesli wyniki histopatologiczne sa złe, to dzwoni ktoś wczesniej, zanim minie te przepisowe 14 dni, żeby poinformowac?
Ja wczoraj zauważyłam na moim telefonie jakies nieodebrane połączenie z prywatnego telefonu, to myślałam, zę oszaleję. Przez poł godziny, dopóki telefon nie zadzwonił drugi raz miałam drgawki, nie wiem, co sie ze mną działo.
Potem okazało się,z ę to agent ubezpieczeniowy. Miła pani własnie dzwoniła, żeby wyjaśnic mi, ze mam ogromne "szanse" zachorować na raka i muszę ubezpieczyć rodzinę na wypadek mojej choroby i jej konsekwencji.
Przyznam, ze takiej zjebki, to ta pani nie usłyszała chyba jak żyje, bo szybko się wyłaczyła.
To jednak spowodowało, ze jestem totalnie rozbita. Nie mogę sobie poradzić...
A do wyniku jeszcze prawie tydzień.
Dziewczyny, czy gdyby cokolwiek było nie tak, to lekarz na histeroskopii zobaczyłby podejrzane zmiany? on twierdzi, ze to bardzo mało prawdopodobne, żeby tam było coś groźnego, ale.... i tak sie boję.
Czy w czasie histeroskopii ogląda sie też szyjkę macicy? Bo u mnie cały czas mówi się o jamie macicy i endometrium. czy w czasie tego badania, można byłoby wykryć zmiany na szyjce, gdyby takowe istniały? Prosze, napiszcie co, bo oszaleję....:((((((((((.
PS. Acha, noce to też jeden wielki koszmar. Ciagle śnia mi się jakieś krwotoki, poronienia, operacje.
Dziś też śniło mi się , że leżałam w szpitalu, obok mnie dziewczyna w ciaży. nagle dostała krwotoku, krew lejaca sie pościanach, wszędzie, nagle z siłą wodospadu wyleciało z niej dziecko. I takie sny mam non stop - albo ewentualnie cięzko chore kobiety po operacjach. Każde przebudzenie w nocy owocuje wizytą w wc i sprawdzeniem, czy nadal krwawię.
To paranoja, już nie mogę:(((.

Awatar użytkownika
olikkk
Glowny Moderator
Posty: 4225
Rejestracja: 1 gru 2012, o 15:55
Wiek: 54
Data operacji: 23 lut 2010
Metoda operacji: cięcie poprzeczne
Powód operacji: Mięśniaki macicy
Zakres operacji: Usunięcie macicy z przydatkami
Znieczulenie dolędźwiowe
Wynik HP: OK
Terapia hormonalna: Systen 50
od kwietnia 2010 roku
Na wyraźne efekty czakałam ok 2 miesięcy

Re: Pogrubione endometrium

Post autor: olikkk » 28 maja 2014, o 19:06

Agnieszko nie wiem jak Ci pomóc :( Jesteś kłębkiem nerwów =((
Może weź jakieś kropelki na uspokojenie, albo poproś rodzinną o jakieś mocniejsze leki , bo się wykończysz :(
Proszę pomyśl tyko, co Ci to da, że tak się denerwujesz ?
Przecież Twoje zdenerwowanie nijak nie wpłynie na to jakie będą wyniki :-??
Czy z nerwami, czy bez, wynik będzie taki sam, więc to bez sensu, żebyś tak strasznie się męczyła :(
Idź do rodzinnego i pogadaj, może Ci jakoś pomoże :) No i rzecz jasna jak sama wiesz z doświadczenia, najlepsza jest modlitwa, nie zapominaj o tym :)
Ja też się za Ciebie pomodlę, a Ty postaraj się za wszelką cenę wyciszyć :-*
Obrazek Obrazek Obrazek
olikkk

agnez40
Posty: 117
Rejestracja: 1 mar 2014, o 00:51
Wiek: 40
Metoda operacji: inne
Powód operacji: silne, długie miesiaczki
Zakres operacji: łyżeczkowanie i histeroskopia
Wynik HP: ok., zmiany przedmenopauzalne
Terapia hormonalna: duphaston, depo provera, systen50, systen sequi

Re: Pogrubione endometrium

Post autor: agnez40 » 28 maja 2014, o 19:38

Staram się, naprawdę. Co do modlitwy, to właśnie tuż przed histeroskopią byłam na mszy o uzdrowienie. Parę dni przed nią miałam to pogrubione endometrium na usg, natomiast 2 dni po mszy, na histeroskopii, okazało się, ze nie ma przerostu, polipu, nic. nie wiem, czy to niekompetencja lekarza wykonującego usg, czy.... CUD, bo i o takich słyszałam w trakcie świadectw dawanych przez ludzi na zakończenie mszy. Tylko to tłumaczy tak dużą rozbieżnośc między usg, a histeroskopią.
Poza tym, jakies 2 miesiące temu w czasie poprzedniej mszy o uzdrowienie, która tak bardzo mnie wyciszyła i uspokoiła, usłyszłam słowa "Pan Jezus przychodzi do kobiety 40 letniej, któa ma objawy roizpoczynającej się menopauzy i prosi - uwierz, wyzdrowiejesz, przejdziesz przez to i wszystko minie". Teraz wracają do mnie te słowa - może miałam z tym coś wspólnego?....
Leki? Cóż... musiałabym wziać naprawdę coś bardzo silnego, a nie mogę całkiem "odlecieć" bo jeszcze mam dzieci - Adaś mnie potrzebuje w takim stanie, którego się nie przestraszy. Biorę ziołowe leki na noc, to przynajniej śpię, ale te koszmary mnie wykańczają....

Poza tym ponawiam pytania (już konkretne):
1. czy w czasie histeroskopii lekarz zauważyłby zmiany, które wyglądałyby na bardzo niebezpieczne?
2. czy w czasie histeroskopii ogląda sie też szyjkę macicy i można zauważyć na niej ewentualne niepokojące zmiany?
3. co jest badaniem dokładniejszym - usg (na dobrym sprzęcie) czy histeroskopia?
4. czy któraś z Was brała depo proverę i miała po niej podobne dolegliwości do moich? Dzis przeczytałam o dziewczynie, która po tym zastrzyku miała przez pół roku miesiączki po 36 dni i 6 dni przerwy. Lekarze doszukiwali sie nowotworu, a to była reakcja na ten medykament.
5. czy, jesli wynik histopatologiczny budzi niepokój, to informuje sie pacjentkę trochę wczesniej niż po 14 dniach?

agnez40
Posty: 117
Rejestracja: 1 mar 2014, o 00:51
Wiek: 40
Metoda operacji: inne
Powód operacji: silne, długie miesiaczki
Zakres operacji: łyżeczkowanie i histeroskopia
Wynik HP: ok., zmiany przedmenopauzalne
Terapia hormonalna: duphaston, depo provera, systen50, systen sequi

Re: Pogrubione endometrium

Post autor: agnez40 » 28 maja 2014, o 20:07

Mogę. Zadałam pytania i opisałam sytuację na 3ech forach. Nie dostałam słowa odpwoiedzi. Dlatego myślałam, ze tu będzie lepiej. Liczyłam na odpowiedzi kobietek, które przeszły na własnej skórze to, co miałam ja.

Awatar użytkownika
olikkk
Glowny Moderator
Posty: 4225
Rejestracja: 1 gru 2012, o 15:55
Wiek: 54
Data operacji: 23 lut 2010
Metoda operacji: cięcie poprzeczne
Powód operacji: Mięśniaki macicy
Zakres operacji: Usunięcie macicy z przydatkami
Znieczulenie dolędźwiowe
Wynik HP: OK
Terapia hormonalna: Systen 50
od kwietnia 2010 roku
Na wyraźne efekty czakałam ok 2 miesięcy

Re: Pogrubione endometrium

Post autor: olikkk » 28 maja 2014, o 20:43

Agnieszko moze na kilka pytań znajdziesz odpowiedź na tym filmie, wiec obejrzyj go :-)

http://www.youtube.com/watch?v=IuNTQEY9JVI

Jeśli chodzi i złe wyniki, to z tego co wiem, jest niepisana zasada, że do dzwonią do pacjentki, żeby się szybko skontaktowała z lekarzem.
Nie wynika to jednak z przepisów, ale z dobrej woli osob, ktore się tym zajmują, ale niestety znam przypadki, że nie zadzwonili, wiec nie możn dać nikomu gwarancji, że tak jest napewno. Można jednak z dużym prawdopodobieństwem założyć, ze brak telefonu, to dobry znak :-)
Obrazek Obrazek Obrazek
olikkk

agnez40
Posty: 117
Rejestracja: 1 mar 2014, o 00:51
Wiek: 40
Metoda operacji: inne
Powód operacji: silne, długie miesiaczki
Zakres operacji: łyżeczkowanie i histeroskopia
Wynik HP: ok., zmiany przedmenopauzalne
Terapia hormonalna: duphaston, depo provera, systen50, systen sequi

Re: Pogrubione endometrium

Post autor: agnez40 » 29 maja 2014, o 14:16

Dziękuję Ci konwalio bardzo, bardzo serdecznie. Czyli w czasie histeroskopii z szyjki wycinki też pobierają. O to mi właśnie chodziło. Po prostu jak już wjechałam na tę histeroskopię to chciałabym mieć wykonane wszystkie możliwe badania, jakie można w jej trakcie wykonać.
U mnie dziś mija 9 dzień od zabiegu (czyli podobny czas, jaki minał u Ciebie od zabiegu do wyniku, ale ja miałam w państwowym szpitalu, więc trudno liczyć na taką uprzejmość jak telefon informujacy, zę sa wyniki - zresztą - dla mojej psychiki lepiej, ze nie dzwonią). Czuję sie fizycznie dobrze, troszkę plamię, ale naprawdę troszeczkę juz teraz, widać tylko przy podcieraniu mokrą chusteczką. No i nie jest to już też kolor żywoczerwonej krwi, raczej na brązowo. Mam więc nadzieję, ze to się skończy, albo.... jesli będę miała mniej szczęścia, to to plamienie tak sobie będzie ciurkać do końca czerwca.
Pocieszające jest też, że napisałaś, ze twój lekarz wiedział co robi w trakcie zabiegu, czyli widział zmianę - tzn. chodzi mi o to, zę ogólnie można dostrzec ewentualne zmiany.
Mnie lekarz powiedział, ze byłby niesamowicie zdziwiony, gdyby wyszły na h-p jakies patologiczne zmiany, bo przy zabiegu było 5 lekarzy i wspólnie "uradzili", że to zmiany typowo menopauzalne. Powiedział, ze dla mnie lepiej, ze nie było przerostu endometrium, polipów ani mieśniaków. Jednak wkradło mu się jedno zdanie, które rozbudziło mój niepokój "endometrium było cieniutkie jak listek, albo.... tak bardzo przerośnięte, ale nie, raczej przerost byśmy zauważyli". Stąd mój niepokój.

Zablokowany

Wróć do „Czekam na operację”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość