Operacja laparoskopowa

Łyżeczkowanie, operacją przez pochwę, laparoskopia, histeroskopia endoskopowa, embolizacja, histerektomia okołoporodowa, operacja przy wypadaniu pochwy, macicy, nietrzymaniu moczu, plastyka pochwy
Zablokowany
Awatar użytkownika
olikkk
Glowny Moderator
Posty: 4225
Rejestracja: 1 gru 2012, o 15:55
Wiek: 54
Data operacji: 23 lut 2010
Metoda operacji: cięcie poprzeczne
Powód operacji: Mięśniaki macicy
Zakres operacji: Usunięcie macicy z przydatkami
Znieczulenie dolędźwiowe
Wynik HP: OK
Terapia hormonalna: Systen 50
od kwietnia 2010 roku
Na wyraźne efekty czakałam ok 2 miesięcy

Operacja laparoskopowa

Post autor: olikkk »

Wątek jest kontynuacją założonego wcześniej, który można prześledzić tutaj

http://forum.gazeta.pl/forum/w,100789,1 ... opowa.html
Obrazek Obrazek Obrazek
olikkk

aneta
Posty: 134
Rejestracja: 29 cze 2013, o 18:03
Wiek: 38
Data operacji: 07 sie 2013
Metoda operacji: laparoskopia
Powód operacji: nieprawidłowy wynik hist-pat z materiału pobranego z macicy i szyjki macicy, mięśniaki
Zakres operacji: macica z jajowodami
Wynik HP: atypowy przerost endometrium ASCUS
Terapia hormonalna: nie stosuję

Re: Operacja laparoskopowa

Post autor: aneta »

Bardzo ważne dla kobiet po operacji laparoskopowej :-!

11 wrz 2013, o 09:25
viewtopic.php?f=29&t=219#p10219
aneta pisze:Pochwa się zarosła i zagoiła, co nie oznacza zagojenia w środku i dalej mam uważać. Na sex zgody jeszcze nie ma, dopiero za miesiąc :( ale lepiej poczekać niż sobie zaszkodzić. Decyzja taka wynika z faktu, że przy laparoskopowej operacji lekarz nie ma możliwosci zaciśnięcia pochwy od środka w 100% szczelnie i ona po prostu musi się sama zarosnąć, a to trwa około 2,5miesiąca.
.

MONISIA900
Posty: 21
Rejestracja: 1 sie 2013, o 12:51
Wiek: 37
Data operacji: 11 wrz 2013
Metoda operacji: laparoskopia
Powód operacji: mięśniak macicy
Zakres operacji: usunięcie mięśniaka
Wynik HP: ok

Re: Operacja laparoskopowa

Post autor: MONISIA900 »

mialam dokladnie 1 tydz temu operacje laparoskopowa-usunicie miesniaka. na dzien dzisiejszy dokucza mi jeden szew (od wczoraj). mysle ze podraznilam go bielizna. sama operacja jest z znieczuleniu ogolnym. mam 3 szwy: kolo pepka jeden i dwa nizej po bokach. nic mnie nie boli-poza tym jednym szwem-jezeli chodzi o zewnatrz ciala, natomiast odczuwam dyskomfort w srodku. czasem jakby klucie, szczypanie-takie dziwne odczucie. jest to w miejscu gdzie byl miesniak, wiec domyslam sie ze to boli nie zagojone miejsce po jego wycieciu.
w poludnie nastepnego dnia po operacji dostalam w szpitalu lekki obiadek (zupka-krupniczek), a na kolacje to co kazdy . ostrzegam przed nadmiernym opychaniem sie badz jedzeniem swiezych owocow-ja przyplacilam to bolesnymi wzdeciami:(.
jezeli chodzi o jakies krwawienia, to mialam leciutkie przez ok 3-4 dni. teraz co mnie jedynie denerwuje to bardzo wystajacy brzuch:(. licze na to, ze mi sie zmniejszy-ktos pisal ze to dopiero nastapilo po 1,5 m-aca. masakra, bo nie mam w czym chodzic:(. narazie biegam w getrach, ale jak sie zrobi chlodniej to chyba z domu sie nie wychyle:).

aneta
Posty: 134
Rejestracja: 29 cze 2013, o 18:03
Wiek: 38
Data operacji: 07 sie 2013
Metoda operacji: laparoskopia
Powód operacji: nieprawidłowy wynik hist-pat z materiału pobranego z macicy i szyjki macicy, mięśniaki
Zakres operacji: macica z jajowodami
Wynik HP: atypowy przerost endometrium ASCUS
Terapia hormonalna: nie stosuję

Re: Operacja laparoskopowa

Post autor: aneta »

Informacje jakie uzyskałam od lekarzy:
Do laparoskopowego usunięcia macicy nadają się kobietki, u których nie stwierdzono raka we wcześniejszych badaniach (wtedy zazwyczaj usuwa się więcej niż tylko samą macicę, np. węzły chłonne i lekarz musi mieć możliwość obejrzenia wnętrza), nie mają wielkich mięśniaków (takich które po prostu nie przejdą przez pochwę) i nie mają bardzo dużej oponki na brzuszku (uniemożliwiającej sprawne operowanie przyrządami). Operacja nie zawsze kończy się tak jak zaplanowano, jeśli pojawią się komplikacje rozcinają brzuch i trzeba się z tym liczyć, pacjentki podpisują odpowiednią zgodę przed operacją. Trzeba koniecznie mieć dobrego operatora, lekarza, który rutynowo takie zabiegi wykonuje. Nie dajemy uczyć się studentom na sobie, bo to chwalebne, ale wiąże się z: uszkodzonym pęcherzem, moczowodami, jajowodami, jelitami.
Przed operacją:
do szpitala trzeba zgłosić się jeden dzień wcześniej w celu oczyszczenia jelit (lewatywa lub taki płyn do picia). W ten dzień już nic się nie je i z mojego doświadczenia lepiej zastosować lekką dietę już kilka dni wcześniej. Unikniemy gwałtownego wypróżniania jeśli wiecie o co chodzi, nie będę opisywać :) Jeśli macie żylaki trzeba powiedzieć i pokazać lekarzowi, przed operacją nogi zostaną owinięte bandażem, dostaje się także lek przeciwzakrzepowy (ale to dotyczy też normalnej operacji). Koniecznie powinno być przed operacją zrobione USG dopochwowe, lekarz musi zobaczyć co będzie operował. Tuż przed zabiegiem zakładany jest cewnik.
Operacja:
W znieczuleniu ogólnym, trwa dwie godziny średnio. Po uśpieniu ustawiają stół w takiej specjalnej pozycji (pozycja trendelenburga), jesteście głową w dół, tak by było dobry dostęp do krocza, Ponieważ smacznie śpicie to nic o tym nie wiecie, więc strachu nie ma. Na brzuchu robią 3 nacięcia, w pępku i po bokach brzucha. Przez pępek wprowadza się rurką do brzucha dwutlenek węgla celem podniesienia narządów i powłok i swobodnego dostania się do macicy. Od strony pochwy zakłada się taki specjalny przyrząd, który umożliwi wyjęcie macicy przez pochwę. Taki rodzaj operacji dotyczy tych kobietek, które też mają usuwaną szyjkę. Nie wiem jak w przypadku trzonu macicy, ale podobno trochę inaczej. Macica wyciągana jest przez pochwę. Po wybudzeniu boli brzuch od środka, ale da się przeżyć. Już na drugi dzień rano (operację miałam o 18.00 po południu) kazali usiąść i się umyć, wieczorem już byłam na nogach. Ze szpitala wyszłam w czwartym dniu.
Po operacji:
Na brzuchu pozostają trzy ranki, szwy zdejmowane są po około tygodniu. W mnie ból utrzymywał się przez dwa tygodnie (taki, że brałam środki), teraz około 2 miesiące po dalej czuję codziennie pobolewanie w środku. Na zewnątrz goi się bardzo szybko, za to w środku bardzo powoli. Trzeba pilnować lekkiej diety, bo wzdęcia powodują ogromny ból. Współżycie dopiero po około 2,5 miesiąca z powodu powolnego zarastania pochwy (to dla tych, co mają też szyjkę usuniętą), ponieważ narzędzia laparoskopowe nie zaciskają pochwy precyzyjnie (słaby dostęp) trzeba poczekać na całkowite wygojenie. W przeciwnym wypadku może się coś do brzucha przedostać Wciąż mam powiększony brzuch, twardawy, nie wiem, kiedy wreszcie wróci do normalności. Kontrola u lekarza była około miesiąca po operacji. Zwolnienie lekarskie prawie dwa miesiące.
Niewątpliwie operacja laparoskopowa jest lepsza od tradycyjnej, szybciej wstajemy, szybciej dochodzimy do siebie. Nie ma rany na brzuchu. Właściwie, gdyby nie pobolewanie w środku już bym zapomniała, że w ogóle byłam operowana. Moja rada: jeśli kwalifikujecie się do takiej operacji to trzeba zrobić wszystko, by być operowanym laparoskopowo przed dobrego lekarza. W porównaniu z tradycyjnym zabiegiem ten rodzaj operacji nie ma po prostu żadnych wad.

Awatar użytkownika
aguha
Posty: 241
Rejestracja: 20 sty 2014, o 13:44
Wiek: 43
Data operacji: 14 sty 2014
Metoda operacji: cięcie pionowe
Powód operacji: torbiele jajnika
Zakres operacji: usunięcie macicy bez przydatków
Wynik HP: wszystko OK
Terapia hormonalna: nie potrzebuję

Re: Operacja laparoskopowa

Post autor: aguha »

bardzo dobrze opisany zabieg, jego przebieg i przygotowania do niego, piszę ponieważ wiem stawałam do takich zabiegów wielokrotnie(jestem instrumentariuszką), ze swojej strony mogę dodać , że każdy zabieg może nieść za sobą komplikacje i powikłania, na to trzeba zwrócić uwagę,o co pytać? O leki przeciwbólowe, zabezpieczenie przeciwzakrzepowe, czas pobytu w szpitalu, długość zabiegu bywa różna więc lekarz nie jest w stanie precyzyjnie udzielić odpowiedzi, unieruchomienie powinno być jak najkrótsze, wstawajmy jak tylko damy radę, mycie oczywiście prysznic, zero wanny, rana jak się na chwilę zamoczy nic jej nie będzie , bardzo przydatny okazuje się "octenisept", do kupienia w każdej aptece, wietrzymy brzusio nie uciskamy go. W razie pytań odpowiem na każde. Pozdrawiam.
szłam ulicą wieczorem, niosłam bułki i pasztet,
przed wystawą stanęłam, a on z boku tak nadszedł,
długo to nawet mi się nie przyglądał,
tylko z miejsca powiedział GIOCONDA
Czy wyglądam jak Gioconda?
nie wyglądam?
ale on tak do mnie mówił cały czas.

Awatar użytkownika
olikkk
Glowny Moderator
Posty: 4225
Rejestracja: 1 gru 2012, o 15:55
Wiek: 54
Data operacji: 23 lut 2010
Metoda operacji: cięcie poprzeczne
Powód operacji: Mięśniaki macicy
Zakres operacji: Usunięcie macicy z przydatkami
Znieczulenie dolędźwiowe
Wynik HP: OK
Terapia hormonalna: Systen 50
od kwietnia 2010 roku
Na wyraźne efekty czakałam ok 2 miesięcy

Re: Operacja laparoskopowa

Post autor: olikkk »

Obrazek Obrazek Obrazek
olikkk

Zablokowany

Wróć do „Rodzaje zabiegów i operacji”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość