PUCHNĘ PO OPERACJI - POMOCY :(

Mogą się pojawić ...
Awatar użytkownika
rudasiak
Posty: 83
Rejestracja: 18 lis 2013, o 10:22
Wiek: 41
Data operacji: 08 lis 2013
Metoda operacji: cięcie pionowe
Powód operacji: rak szyjki macicy 1B
Zakres operacji: operacja sposobem Wertheima-Meigsa
Wynik HP: Rak szyjki macicy G2
Terapia hormonalna: jeszcze nie wiadomo

Re: PUCHNĘ PO OPERACJI - POMOCY :(

Post autor: rudasiak » 11 gru 2013, o 00:06

:kolobok_girl_wink: na jedno to i dobrze, że żadna z was też nie kum kum o co chodzi.... bo już bym się zaczęła zastanawiać, że ze mną coś nie teges
Do Gliwic jadę we czwartek znaczy się pojutrze i mam nadzieję, że się wszystkiego wywiem.....choć mam trochę obawy, bo ta pani doktor to jakaś specjalnie wylewna nie jest i.... raczej mało "przyjemna" :/
Dzięki za trzymanie kciuków :D
Jeszcze pytanko do was.... jak wy dostawałyście wyniki h-p to dużo tego było? Znaczy się na pewno adekwatnie do danej "przypadłości".... pytam, bo mnie jakiś elaborat przyszedł. W ogóle to się zdziwiłam troszkę, bo jak przed operacją robili mi tomograf komp. to wyszło, że węzły niepowiększone, a jak poczytałam protokół operacyjny to wyrżnęli mi tych węzłów sporo i jedne miałam powiększone (biodrowe zew i wew zasłonowe i podbrzuszne) cała głupia z tego jestem :kolobok_unknw:
Acha i jeszcze jedno.... rozpoznanie kliniczne przed i pooperacyjne brzmi tak samo, czyli rak szyjki macicy I b ..... i też nie wiem
czy to dobrze czy źle? bo nie zawsze wychodzi to samo, prawda?
Jejuuu człek się całe życie uczy a..... i tak je głupi :kolobok_fool:
POZDRÓWECZKA I TUL TULE DLA WAS :ymhug:

Awatar użytkownika
olikkk
Glowny Moderator
Posty: 4225
Rejestracja: 1 gru 2012, o 15:55
Wiek: 54
Data operacji: 23 lut 2010
Metoda operacji: cięcie poprzeczne
Powód operacji: Mięśniaki macicy
Zakres operacji: Usunięcie macicy z przydatkami
Znieczulenie dolędźwiowe
Wynik HP: OK
Terapia hormonalna: Systen 50
od kwietnia 2010 roku
Na wyraźne efekty czakałam ok 2 miesięcy

Re: PUCHNĘ PO OPERACJI - POMOCY :(

Post autor: olikkk » 11 gru 2013, o 10:26

Radusiak czyli długo nie będziesz czekała ;)
Jak mówisz dużo Ci wycięli, to i elaborat wyszedł, bo wszystko było przebadane i też wyników sporo :)
Smutne, że Ci lekarze tacy małomówni :-w ale może przynajmniej kompetentni, czego Ci życzę :x
Wycięli dużo dla spokojności i oby teraz było już dobrze :ympray:
Ściskam Cię :ymhug: i cieplutko pozdrawiam :-*
Obrazek Obrazek Obrazek
olikkk

Awatar użytkownika
cass80
Posty: 142
Rejestracja: 6 mar 2013, o 14:48
Wiek: 33
Data operacji: 27 mar 2013
Metoda operacji: cięcie pionowe
Powód operacji: rak szyjki macicy Ia1 G2
Zakres operacji: Usunięcie macicy, transpozycja jajników
Wynik HP: OK (Brak komórek rakowych w pobranym materiale)

Re: PUCHNĘ PO OPERACJI - POMOCY :(

Post autor: cass80 » 11 gru 2013, o 11:26

Cześc Asiu, ja też Ci raczej nie pomogę z tymi wynikami.....na mój rozum to dobrze, że nie wyszło inaczej niż przed operacją....u mnie np. przed konizacją szyjki był rak przedinwazyjny a po konizacji okazało się, że inwazyjny, stąd ta moja dygresja;-)
Co do dalszego leczenia to myślę, że jeśli te wycięte węzły okażą się czyste (powiększone nie oznaczają chyba od razu, że są przerzuty, ja też miałam powiększone od stanu zapalnego)to czeka Cię tylko radioterapia, a jeśli okazało się, że węzły były zajęte to dodatkowo będzie chemioterapia....ale wszystkiego dowiesz się już w czwartek....

Ps. A gdzie nam kasia7915c zniknęła?? Dawno jej nie widziałam......

Awatar użytkownika
rudasiak
Posty: 83
Rejestracja: 18 lis 2013, o 10:22
Wiek: 41
Data operacji: 08 lis 2013
Metoda operacji: cięcie pionowe
Powód operacji: rak szyjki macicy 1B
Zakres operacji: operacja sposobem Wertheima-Meigsa
Wynik HP: Rak szyjki macicy G2
Terapia hormonalna: jeszcze nie wiadomo

Re: PUCHNĘ PO OPERACJI - POMOCY :(

Post autor: rudasiak » 12 gru 2013, o 23:18

Witam kobietki :ymhug:
No i jestem po wizycie w Gliwicach. Czego się dowiedziałam?
L-) 1. Ladnie się goi rana
2. cyt: " jest pani świetnie zoperowana" (ciekawe skąd wie, przecie jej nie było jak mnie kroili....a napisać można wiele)
3. przerzutów brak :-bd :ymparty: :kolobok_yahoo: reszta czysta
4. Miałam jedynie duży naciek na szyjce - ale że już wszystko wywalone to se nie będę tym dupy zawracać :D
5. Pani doktor chciała mnie "szybko" załatwić ale się nie dałam.... miałam przygotowane pytanka, więc musiała odpowiadać :D
6. Dostałam zalecenia na naświetlania i brachyterapię (dobrze? bo jakiś to dla mnie trudny wyraz :ymblushing: )
7. Termin mam na 29.01.14 :( dopiero wtedy dowiem się co, jak, gdzie itp. (pan który wręczył mi skierowanie z terminem
był tak mega szybki w gadce, że go w ogóle nie zrozumiałam i poprosiłam żeby powtórzył) ....nie wiem...na akord tam
przyjmują czy jak? :-??

Generalnie to tyle. Pomijam fakt, że tyczałam tam jakieś 4 godz. :kolobok_dash2: jak ja tego nienawidzę! Jakos nie mam nerwów i cierpliwośći na lekarskie poczekalnie! uff zaś mi się ciśnienie dźwigło na samo wspomnienie :)

To teraz przez ten miesiąc nicnierobienia :) zaliczę sobie drenaże limfatyczne ...może trochę ODPUCHNĘ :)

NO TO ....... POZDRÓWECZKA KOCHANE :x

Awatar użytkownika
rudasiak
Posty: 83
Rejestracja: 18 lis 2013, o 10:22
Wiek: 41
Data operacji: 08 lis 2013
Metoda operacji: cięcie pionowe
Powód operacji: rak szyjki macicy 1B
Zakres operacji: operacja sposobem Wertheima-Meigsa
Wynik HP: Rak szyjki macicy G2
Terapia hormonalna: jeszcze nie wiadomo

Re: PUCHNĘ PO OPERACJI - POMOCY :(

Post autor: rudasiak » 13 gru 2013, o 10:18

Przeciwwskazania:
-aktywna choroba nowotworowa, stany po operacyjnym usunięciu nowotworów
-zapalenie naczyń chłonnych
-obrzęk powstały na skutek ostrych stanów zapalnych
-zakrzepica żył głębokich (w przeciągu ostatniego pół roku)
-choroby skóry
-podwyższona temperatura ciała
-niewydolność serca
-otwarte rany
-czynna gruźlica płuc
-guzki niewiadomego pochodzenia

Basiu o to chodziło?

No to mi teraz zabiłaś klina :kolobok_to_take_umbrage: ......już sama nie wiem
Gdy tam dzwoniłam i przedstawiłam sprawę to pani powiedziała, że jak najbardziej wskazane, tylko trza odczekać co by się rana dobrze zagoiła. No i nie wiem co teraz? zabiegi są dość drogie, NFZ ich nie refunduje. Kurka i co z tym fantem zrobić? :kolobok_unknw:

Awatar użytkownika
rudasiak
Posty: 83
Rejestracja: 18 lis 2013, o 10:22
Wiek: 41
Data operacji: 08 lis 2013
Metoda operacji: cięcie pionowe
Powód operacji: rak szyjki macicy 1B
Zakres operacji: operacja sposobem Wertheima-Meigsa
Wynik HP: Rak szyjki macicy G2
Terapia hormonalna: jeszcze nie wiadomo

Re: PUCHNĘ PO OPERACJI - POMOCY :(

Post autor: rudasiak » 13 gru 2013, o 10:49

Dobrze że zwróciłaś uwagę
W poniedziałek idę do własnego pipologa to się wywiem jak to jest dokładnie.

"Iść czy nie iść, oto jest pytanie?" :)

Awatar użytkownika
cass80
Posty: 142
Rejestracja: 6 mar 2013, o 14:48
Wiek: 33
Data operacji: 27 mar 2013
Metoda operacji: cięcie pionowe
Powód operacji: rak szyjki macicy Ia1 G2
Zakres operacji: Usunięcie macicy, transpozycja jajników
Wynik HP: OK (Brak komórek rakowych w pobranym materiale)

Re: PUCHNĘ PO OPERACJI - POMOCY :(

Post autor: cass80 » 13 gru 2013, o 11:26

Asiu, gratuluję tych pozytywnych wieści :ymapplause:, widzę, że masz te same odczucia do tych Gliwic co ja, akord, akord i jeszcze raz akord.....pan dr Wojcieszek (bardzo możliwe, że to on dawał Ci skierowanie na te naświetlania bo on tak właśnie szybko mówi i do tego dość niezrozumiale, że też go nigdy nie rozumiem) kazał mi się w momencie decydować czy usuwamy macicę, czy decyduję się jeszcze ryzykować i zajść w ostatnią ciążę....a musiałam się spieszyć z decyzją bo już cyt "następna pani na fotelu czeka". Szkoda słów......jakby o zęba mądrości chodziło....
Pozdrawiam :-*

Awatar użytkownika
olikkk
Glowny Moderator
Posty: 4225
Rejestracja: 1 gru 2012, o 15:55
Wiek: 54
Data operacji: 23 lut 2010
Metoda operacji: cięcie poprzeczne
Powód operacji: Mięśniaki macicy
Zakres operacji: Usunięcie macicy z przydatkami
Znieczulenie dolędźwiowe
Wynik HP: OK
Terapia hormonalna: Systen 50
od kwietnia 2010 roku
Na wyraźne efekty czakałam ok 2 miesięcy

Re: PUCHNĘ PO OPERACJI - POMOCY :(

Post autor: olikkk » 13 gru 2013, o 11:34

Rudasiak bardzo, bardzo się cieszę z dobrych wieści :-bd Sama radość czytać takie wiadomości \:D/
O drenaż zapytasz swojego lekarza, a jak wróci Roszpunka to Ci opowie więcej na ten temat, bo chyba trochę się na tym zna ;)
Wspólnie coś wymyślicie i będzie ok :x
Pozdrawiam Cię cieplutko i już wiem, że Twoje święta będą bardzo radosne, czego Ci z całego serca życzę :x
Obrazek Obrazek Obrazek
olikkk

sylwia_z_1978
Posty: 37
Rejestracja: 27 mar 2013, o 20:36
Wiek: 35
Data operacji: 03 wrz 2012
Metoda operacji: cięcie pionowe
Powód operacji: Rak szyjki macicy 1b1, G3
Zakres operacji: Radykalną histerektomia, z obustronna limfadenektomia i repozycja jajnikow. Dodatkowo 15.10.2012 limfadenektomia węzłów pachwinowych. Radiochemioterapia.

Re: PUCHNĘ PO OPERACJI - POMOCY :(

Post autor: sylwia_z_1978 » 13 gru 2013, o 22:25

Cześć dziewczyny,
Ne mogłam znaleźć tego wątku.. Szukałam w "rakowym" ;-)
Cieszę sie ze dobre wyniki Ci wyszły Rudasiak. Ja tez nie będę interpretować.. Zreszta wyjaśnił Ci już lekarz wszystko... Mogę tylko dodać od siebie, ze fakt ze wezly chlonne były czyste to na prawdę powód do świętowania :-) pozazdrościć... Oczywiście pozytywnie:-) radioterapia jest do zniesienia.. Ja miałam w połączeniu z chemia więc było trochę gorzej niz sama.. Ale to już raczej "z górki". Wiesz na czym stoisz i co przed Tobą.
Co do drenazu limfatycznego, to spytam oczywiście lekarza; w sumie to najlepiej było by spytać onkologii prowadzącego lub jakiegoś fizjiterapeuty z doświadczeniem przy chorobach nowotworowych. Wykonuje sie drenaze - bardziej właściwa nazwa to chyba masaż limfatyczny; musi być wykonywany przez właściwe osoby;drenaz limfatyczny robią sobie tez babki w gabinetach piękności/spa;wkłada sie taki "kombinezon" - takiego to nie wolno nam, moze być niebezpieczny i można nadrobić wiecej kłopotu niz pożytku, np. Zniszczyć naczynia limfatyczne, które są bardzo delikatne.

Korzystając ze w tym wątku Cass pytała o specyfik na blizny, sprawdzam i tak:
J najpierw po samej operacji samorowalam kresek z firmy AVEne - francuska firma, dostępna w aptekach, trzeba spytac o produkt na blizny;
Pózniej - maśc silikonowa -veraderm oraz plastry silikonowa sutricom.
Teraz stosuje rożne kremy kupione przez moja siostrę w stanach, ale widziałam ze chyba w Polsce tez niektóre już są, np.
KELO-cote. One są na zmniejszenie blizny, ale jednocześnie sprawiają, ze jest bardziej elastyczna.
Trzymajcie sie
Pozdrawiam. Miłego weekendu.. Papapa :D

Awatar użytkownika
rudasiak
Posty: 83
Rejestracja: 18 lis 2013, o 10:22
Wiek: 41
Data operacji: 08 lis 2013
Metoda operacji: cięcie pionowe
Powód operacji: rak szyjki macicy 1B
Zakres operacji: operacja sposobem Wertheima-Meigsa
Wynik HP: Rak szyjki macicy G2
Terapia hormonalna: jeszcze nie wiadomo

Re: PUCHNĘ PO OPERACJI - POMOCY :(

Post autor: rudasiak » 16 gru 2013, o 19:49

Witajcie :)
Byłam dziś u lekarza rodzinnego bom trochę zdechła....ale nie o tym......
Zapytałam przy okazji panią doktor o ten drenaż limfatyczny, czy mogę się mu poddać czy raczej nie (powiedziałam o tych przeciwskazaniach) I pani doktor na to.....mnóstwo gadki z cyklu przez Rzym na Krym, a na koniec podsumowanie o treści : "CHYBA może pani pójść" No to się dowiedziałam, że CHYBA. :-w Po co oni studiują tą medycynę? Że chyba, to ja sama myślałam ale czy NA PEWNO!? wrrrrrrrrrrrrrrr :kolobok_hysteric:

Awatar użytkownika
cass80
Posty: 142
Rejestracja: 6 mar 2013, o 14:48
Wiek: 33
Data operacji: 27 mar 2013
Metoda operacji: cięcie pionowe
Powód operacji: rak szyjki macicy Ia1 G2
Zakres operacji: Usunięcie macicy, transpozycja jajników
Wynik HP: OK (Brak komórek rakowych w pobranym materiale)

Re: PUCHNĘ PO OPERACJI - POMOCY :(

Post autor: cass80 » 18 gru 2013, o 12:00

Sylwia - dziękuję za pamięć....już zapisuję....aktualnie studiuję wszystko na temat pielęgnacji tłustej i trądzikowej cery bo po operacji mój problem z cerą się nasilił więc na temat blizn na razie się nie zagłębiam bo czasu by nie starczyło ;-)Pozdrawiam

Awatar użytkownika
rudasiak
Posty: 83
Rejestracja: 18 lis 2013, o 10:22
Wiek: 41
Data operacji: 08 lis 2013
Metoda operacji: cięcie pionowe
Powód operacji: rak szyjki macicy 1B
Zakres operacji: operacja sposobem Wertheima-Meigsa
Wynik HP: Rak szyjki macicy G2
Terapia hormonalna: jeszcze nie wiadomo

Re: PUCHNĘ PO OPERACJI - POMOCY :(

Post autor: rudasiak » 9 lut 2014, o 17:10

Witam moje drogie "po latach"
Trochę mnie tu nie było....tak zeszło.... doła podłapałam....wy tu takie zżyte....
Trochę się u mnie pozmieniało...zaczęłam brachyterapię....
Tak w sumie mam mieszane uczucia jakoś..... miałam mieć naświetlania i brachyterapie łącznie.... pojechałam na kolejna wizytę i p. doktor powiedziała, ze zastanawiają się nad samą tylko brachyterapią bez radioterapii. Tłumaczyła to tym, że jestem młoda i radio może bardziej nasilić moje dolegliwości z obrzękami (nadal je mam, nie minęły :( ) powiedziała też że ryzyko wznowu z radio i brachy wynosi 4% a z samą brachy 10%. Mam się więc zastanowić i podjąć decyzję..... poinformowała mnie również, że gdyby za jakiś czas była wznowa to przy zastosowaniu teraz samej brachy będzie lepiej, bo wtedy mogą kompleksowo zastosować radio z konkretną dawką. No i się trochę przeraziłam...co zrobić, jaką decyzję podjąć żeby było dobrze i żeby kiedyś nie żałować. Jakbym nie myślała, nigdy nie wiem jak zrobię dobrze. Powiedziałam doktorce, ze nie podejmę takiej decyzji...bo po prostu nie wiem... :( .... powiedziałam ze oni mają tak zalecić, żeby było gut. Zwołali więc konsylium i podjęli decyzję o samej brachyterapii. I teraz sama nie wiem czy to dobrze..... Tak by mnie ponaświetlali z zewnątrz i zabiłoby to wszystko, ewentualne jakieś komórki rakowe.... a tak? Na dodatek wczoraj na raka piersi umarła moja koleżanka, miała 39 lat. No doła giganta mam. Moje ostatnie wyniki też były nie wzorowe, zaczęły drętwieć mi ręce..... przeraża mnie to wszystko :(( Sory, że się tak rozpisałam :(

Awatar użytkownika
olikkk
Glowny Moderator
Posty: 4225
Rejestracja: 1 gru 2012, o 15:55
Wiek: 54
Data operacji: 23 lut 2010
Metoda operacji: cięcie poprzeczne
Powód operacji: Mięśniaki macicy
Zakres operacji: Usunięcie macicy z przydatkami
Znieczulenie dolędźwiowe
Wynik HP: OK
Terapia hormonalna: Systen 50
od kwietnia 2010 roku
Na wyraźne efekty czakałam ok 2 miesięcy

Re: PUCHNĘ PO OPERACJI - POMOCY :(

Post autor: olikkk » 9 lut 2014, o 19:01

Rudasiak no fakt, troszkę nas odstawiłaś na boczny tor ;)
Niefajnie, że lekarze każą podejmować decyzję w tak ważnych sprawach pacjentowi, który przecież medycyny nie kończył :(
Trzeba mieć nadzieję, że lekarze wspólnie podjęli dobrą decyzję :x
Można się zdołować, jak przy leczeniu są wątpliwości i do tego przychodzi się pożegnać na zawsze z bliską osobą :(
Niech Cię to jednak nie wpędza w dół, ale motywuje do mobilizacji w walce o zdrowie :)
Trzymam paluchy za powodzenie leczenia :kolobok_good2:
A przy okazji zauważyłam, że jesteśmy prawie sąsiadki :D
Oj przy następnym rybnickim spotkaniu, już wiem kogo jeszcze dołączyć do naszej gromadki \:D/
Mam nadzieję, że nam nie odmówisz jak Cię zaprosimy na kawę ;)
Pozdrawiam Cię bardzo cieplutko :-*
Obrazek Obrazek Obrazek
olikkk

Awatar użytkownika
rudasiak
Posty: 83
Rejestracja: 18 lis 2013, o 10:22
Wiek: 41
Data operacji: 08 lis 2013
Metoda operacji: cięcie pionowe
Powód operacji: rak szyjki macicy 1B
Zakres operacji: operacja sposobem Wertheima-Meigsa
Wynik HP: Rak szyjki macicy G2
Terapia hormonalna: jeszcze nie wiadomo

Re: PUCHNĘ PO OPERACJI - POMOCY :(

Post autor: rudasiak » 9 lut 2014, o 22:00

Dziękuję Wam za ciepłe słowa :) :(
Oliku przepraszam że tak dałam nogę na trochę....ale jakoś pewnego dnia poczułam się "obca" no i czasami tylko was czytałam :( (nie jest to broń boże żadne oskarżenie pod adresem forum...czy was kochane) Chyba ostatnio miewam ciężkie dni. Ciągle po lekarzach, obrzęki dalej mam, nie ustępują, ....rechabilitacje w związku z nimi mam dopiero w czerwcu (wcześniej nie ma szans :/ ) i jakos to wszystko do kupy tak podziałało....czy jak? Zmęczona już jestem tym wszystkim.... poza tym ...odczuwam jakbym straciła swoje życie. Wszyscy mają jakąś pracę, swoje sprawy...a ja tak, jakbym wisiała w próżni. Ach..... :(
Ps. Na rybnicką kawkę ja chętnie :)

Awatar użytkownika
rudasiak
Posty: 83
Rejestracja: 18 lis 2013, o 10:22
Wiek: 41
Data operacji: 08 lis 2013
Metoda operacji: cięcie pionowe
Powód operacji: rak szyjki macicy 1B
Zakres operacji: operacja sposobem Wertheima-Meigsa
Wynik HP: Rak szyjki macicy G2
Terapia hormonalna: jeszcze nie wiadomo

Re: PUCHNĘ PO OPERACJI - POMOCY :(

Post autor: rudasiak » 9 lut 2014, o 22:15

....nie jestem pępkiem świata.... wiem że ludzie mają większe problemy....ale jakoś "zawisłam" :(

Awatar użytkownika
rudasiak
Posty: 83
Rejestracja: 18 lis 2013, o 10:22
Wiek: 41
Data operacji: 08 lis 2013
Metoda operacji: cięcie pionowe
Powód operacji: rak szyjki macicy 1B
Zakres operacji: operacja sposobem Wertheima-Meigsa
Wynik HP: Rak szyjki macicy G2
Terapia hormonalna: jeszcze nie wiadomo

Re: PUCHNĘ PO OPERACJI - POMOCY :(

Post autor: rudasiak » 10 lut 2014, o 00:34

Basiu walczyłam.... nie ma szans na szybsze terminy :( To jakiś chory kraj.... już nawet nie chce mi się o tym gadać. Na razie sporadycznie chodzę prywatnie ale drogie to i nie wiem ile mój portfel jeszcze wytrzyma :(

Awatar użytkownika
olikkk
Glowny Moderator
Posty: 4225
Rejestracja: 1 gru 2012, o 15:55
Wiek: 54
Data operacji: 23 lut 2010
Metoda operacji: cięcie poprzeczne
Powód operacji: Mięśniaki macicy
Zakres operacji: Usunięcie macicy z przydatkami
Znieczulenie dolędźwiowe
Wynik HP: OK
Terapia hormonalna: Systen 50
od kwietnia 2010 roku
Na wyraźne efekty czakałam ok 2 miesięcy

Re: PUCHNĘ PO OPERACJI - POMOCY :(

Post autor: olikkk » 10 lut 2014, o 01:12

Rudasiak szkoda, że nadal nie ma naszej Roszpunki :( Może coś by Ci poradziła, co zrobić żebyś nie musiała tak długo się męczyć z tymi obrzękami :(
Dlaczego poczułaś się się obca =((
Teraz mam wyrzuty sumienia, że coś zaniedbałyśmy wobec Ciebie :kolobok_girl_impossible:
Fakt, że sporo mamy tutaj Syrenek i czekających na operację, ale każda z Was jest nam droga i ważna, każdą też staramy się przytulic i pocieszyć,
ale widać czasem ktoś nam umyka, zwłaszcza jak nieco przycicha :(
Nie zawieszaj się wobec tego, tylko wpadaj do nas, bo jesteśmy tu dla Ciebie i każdej istotki, której jest ciężko :)
Na kawusię w Twoim towarzystwie już czekam :D
Jak będziesz kiedyś miała w planie odwiedzić nasze miasto, to daj cynk ;)
Spotkamy się i pogadamy :-*
Obrazek Obrazek Obrazek
olikkk

koniczynka3102
Posty: 131
Rejestracja: 26 cze 2013, o 09:30

Re: PUCHNĘ PO OPERACJI - POMOCY :(

Post autor: koniczynka3102 » 10 lut 2014, o 01:53

Rudasiaku ,ja mialam taki sam wynik jak ty ,mialam naswietlania i brahyterapie ,powiedzieli ,ze to zwieksza szanse i tak musi byc :) Przepraszam ,ze sie wtrace , ale jak bylam na badaniach spotkalam kobitke ,ktora miala tez sama brahyterapie i po 2 latach wrocila , bo na pochwie cos zaczelo sie dziac ,wydaje mi sie ,ze lepiej zrobic teraz wszystko hurtowo :D i miec spokoj ,a nie przechodzic wsystkiego na nowo za jakis czas, przepraszam ,ze cos sugeruje, ale oczywiscie decyzja nalezy do ciebie ,pamietaj , ze brahy i radio nie musisz miec w tym samym czasie , ja mialam najpierw radio , a pozniej brahy, w kazdym razie zycze tobie duzo zdrowia ,bo to najwazniejsze ,no i lepszego samopoczucia,trzymaj sie ,pozdrawiam serdecznie :ymhug: :ymhug: :ymhug: :-* :-* :-* Ps. Bardzo mi przykro z powodu twojej kolezanki

Awatar użytkownika
rudasiak
Posty: 83
Rejestracja: 18 lis 2013, o 10:22
Wiek: 41
Data operacji: 08 lis 2013
Metoda operacji: cięcie pionowe
Powód operacji: rak szyjki macicy 1B
Zakres operacji: operacja sposobem Wertheima-Meigsa
Wynik HP: Rak szyjki macicy G2
Terapia hormonalna: jeszcze nie wiadomo

Re: PUCHNĘ PO OPERACJI - POMOCY :(

Post autor: rudasiak » 10 lut 2014, o 09:05

Witajcie. No to mnie trochę nastraszyłaś koniczynko....bo ja same brachy mam. Powiedz mi czy miałaś jakieś dolegliwości po radio? Jak to u ciebie wyglądało?
Oliku chętnie ...jak się tylko będę wybierać dam znać....
No to na razie ...śmigam się ponaświetlać...

Awatar użytkownika
rudasiak
Posty: 83
Rejestracja: 18 lis 2013, o 10:22
Wiek: 41
Data operacji: 08 lis 2013
Metoda operacji: cięcie pionowe
Powód operacji: rak szyjki macicy 1B
Zakres operacji: operacja sposobem Wertheima-Meigsa
Wynik HP: Rak szyjki macicy G2
Terapia hormonalna: jeszcze nie wiadomo

Re: PUCHNĘ PO OPERACJI - POMOCY :(

Post autor: rudasiak » 10 lut 2014, o 18:42

Wróciłam, pospałam i jestem na chwilkę. Mam pytanie do dziewczyn które były operowane metodą Wertheima.... Powiedzcie ile węzłów miałyście wycinanych? Chciałam porównać ze sobą i jak się to ma do naświetlań. No to czekam na odzewy :) BUźki :-*

Zablokowany

Wróć do „Powikłania po operacji i leczeniu”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość