Strona 1 z 2

Wszystko przede mną :) Adenocarcinoma endometrium G2

: 28 gru 2013, o 13:33
autor: hanka2360
Dzień dobry, trafiłam do Państwa wczoraj, bo właśnie wczoraj odebrałam wynik po łyżeczkowaniu: Adenocarcinoma endometrium G2 i od razu zaczęłam szukać w internecie informacji i znalazłam Waszą stronę, bardzo jestem wdzięczna za to. Trochę mi trudno, bo nigdy nie byłam w szpitalu, a z lekarzy znałam tylko internistów. Nie wiem, do którego szpitala się zgłosić, który jest wart polecenia. Pozdrawiam serdecznie

Re: Wszystko przede mną :)

: 28 gru 2013, o 14:20
autor: hanka2360
Witaj jak mi miło, że się odezwałaś, mieszkam w Grodzisku Mazowieckim. Wiesz, trochę się gubię, co powinnam robić, czy mogę poczekać czy lepiej od razu szybko zacząć załatwiać. Miałam inne plany na 2014, mieliśmy wreszcie zalegalizować nasz związek i się pobrać, kurcze znowu się odwlecze :)

Re: Wszystko przede mną :)

: 28 gru 2013, o 21:42
autor: jagoda
Witaj Haniu .ozdrawiam cieplutko

Re: Wszystko przede mną :)

: 29 gru 2013, o 01:46
autor: hanka2360
Bardzo, bardzo Wam wszystkim dziękuję za wsparcie i słowa otuchy.
A mogę napisać swoją historię? obiecuję nie przynudzać :)
Wynik odebrałam wczoraj, pani w recepcji nie chciała mi powiedzieć co oznacza ta nazwa łacińska, dopiero internet mi powiedział. Skierowanie na łyżeczkowanie dostałam od ginekologa, do którego przyszłam zaniepokojona 2 miesiącami krwawienia, wstydzilam się iść w trakcie, ale się przełamałam. Dając mi skierowanie uprzedził, że terminy są dopiero lutowe, ale niech pani podzwoni i tak mnie zostawił. Trochę się zaniepokoiłam, że napisał cito. Przyjaciółka miała umówioną wizytę po łyżeczkowaniu na Kajakowej, więc odstąpiła mi swój numerek, zresztą "wymusiła" na lekarzu, że termin zabiegu miałam w ciągu tygodnia. Sam zabieg wspominam miło, super personel, bardzo miły i przyjazny. Klinikę na Kajakowej polecam z czystym sercem. Odczekałam 3 tygodnie jak było w wypisie i od wczoraj znam rozpoznanie. Teraz chyba muszę zapisać się do jakiegoś onkologa?
Niestety, dopiero dziś odsłuchałam sekretarkę i okazało się, że dzwoniła do mnie ginekolog z Kajakowej związku z wynikiem, więc od niej zacznę. Chcę to jakoś szybko załatwiać, bo wiem, że za jakiś czas może dopaść mnie strach i lęk i będzie mi trudniej. Nie chcę się poddać, bo jeszcze tyle rzeczy mam w planach :)
dobrej nocki wszystkim, dziękuję, że jesteście

Re: Wszystko przede mną :)

: 29 gru 2013, o 13:22
autor: hanka2360
To prawda, nawet najbliżsi dziwnie reagują np. nie dzwonią, nie rozumiem, przecież to nie choroba zakaźna :) Nie obwiniam ich, muszę im dać trochę czasu. To prawda mój Anioł Stróż ma mocne plecy i układy, bo nie było łatwo z tą Kajakową :) Zresztą przy okazji dobrze jest mieć ładną i elokwentną przyjaciółkę :D
Ismenko masz rację, tak zrobię z ginekologiem, mój pierwszy gin nie budzi zaufania, mam żal, że tak mnie zostawił. Zresztą była to prywatna wizyta, niewiążąca.
Miłej niedzieli i wypoczynku życzę wszystkim, pozdrawiam serdecznie

Re: Wszystko przede mną :)

: 1 sty 2014, o 14:25
autor: hanka2360
Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku 2014, niech nam się szczęści i ten rok niech przyniesie radości pomyślności i bardzo dużo zdrowia !!!!! :ymparty:
Konwalijko pozdrawiam serdecznie, razem jest raźniej :) trzymam kciuki i jestem ciekawa, jak tam załatwianie Twoich spraw. Ja przyjęłam zasadę: co ma być i to tak będzie, w związku z tym nie ma co wcześniej dumać i się denerwować. Zobaczymy co przyniesie przyszłość, a dzisiaj czuję się dobrze i idę spotkać się z przyjaciółmi :)
w piątek jestem umówiona z panią gine, obiecała mi wszystko wyjaśnić i powiedzieć co mam robić
pozdrawiam cieplutko, bardzo dziękuję za pomocne rady i okazane uczucia, dziekuje

Re: Wszystko przede mną :)

: 1 sty 2014, o 16:12
autor: tessunia49
Hanka witaj :ymhug:
W Nowym Roku i Tobie życzę dużo zdrowia.
Nadal idź do przodu i walcz z przeciwnościami, a Anioł niech nad Tobą czuwa :-*
Konwalio witaj :ymhug:

Re: Wszystko przede mną :)

: 2 sty 2014, o 23:14
autor: olikkk
Widzę, że podczas mojej nieobecności trafiły do nas dwie nowe kandydatki na Syrenki ;)
Witam więc bardzo serdecznie Haneczkę i Konwalijkę :ymhug:
O historii Hani już troszkę wiem, ale jestem też ciekawa jak wygląda historii Konwalii i mam nadzieję, że opowiesz nam więcej o sobie :)
Obu Wam życzę, żebyście szybko trafiły w dobre ręce i jak najprędzej pozbyły się obecnych problemów, a tym sposobem szczęśliwie mogły rozpocząć Nowy Rok 2014,
ciesząc się szybkim powrotem do zdrowia :)
Pozdrawiam Was bardzo serdecznie i z zainteresowaniem będę śledziła dalszą Waszą drogę trzymając kciuki za powodzenie leczenia :-*

Re: Wszystko przede mną :)

: 15 sty 2014, o 00:43
autor: hanka2360
dobry wieczór, przepraszam, nie odzywałam się, jestem w trakcie robienia badań, kupowania szlafroków i piżamy :) termin operacji 28.01. Mam tylko problem, bo nie mam szczepienia p/żółtaczce, czy mam zacząć robić, czy już zostawić? Co prawda przyjmując do szpitala przyznałam się do tego braku, więc może nie jest to takie ważne. Czy to stres, bo zaczęłam mieć wymioty, co nie zdarzało mi sie wcześniej. Chyba powoli panikuję, pozdrawiam bardzo ciepło wszystkie obecne Syrenki i dziękuję za życzenia

Re: Wszystko przede mną :)

: 16 sty 2014, o 00:41
autor: olikkk
Haniu wymioty faktycznie mogą być od stresu, no chyba że dopadła Cię jelitówka :-?
Co do szczepienia, to zdecydowanie dobrze je mieć, a skoro masz tak mało czasu to możesz skorzystać z wersji przyspieszonej , o której pisałyśmy w tym wątku

viewtopic.php?f=6&t=35&p=163&hilit=szczepienie#p164

Zerknij proszę, może jeszcze zdążysz :)
Odwagi, strach ma wielkie oczy, a jestem pewna, że dasz radę jak każda z nas :)
Cieplutko Cię pozdrawiam :-* i trzymam kciuki :-bd

Re: Wszystko przede mną :)

: 16 sty 2014, o 00:59
autor: olikkk
Troszkę Was podzieliłam ;)
Alicjo ponieważ Twój problem jest nieco inny, więc obdarowałam Cię Twoim własnym wątkiem ;)
Zapraszam więc tutaj :)


viewtopic.php?f=7&t=279&p=21017#p21017

Re: Wszystko przede mną :)

: 27 sty 2014, o 22:22
autor: hanka2360
Dobry wieczór wszystkim, bardzo bardzo Wam dziekuję za obecność i za to forum, jak miałam doła zawsze czytałam forum i włączało mi się pozytywne myślenie.
Jutro na 10 jestem umówiona w szpitalu, właśnie idę się pakować, bardzo dziekuję za wsparcie. Stracha mam dużego, ale mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze
pozdrawiam serdecznie

Re: Wszystko przede mną :)

: 29 sty 2014, o 17:27
autor: aguha
Haniu trzymaj sie cieplutko nie jestes sama Konwalijko decyzja nalezy tylko do Ciebie nikt inny jej nie podejnie, ale pamietaj zycie bez macicy to nadal zycie to nie koniec swiata, ja o jej braku dowiedzialam sie dopiero po zabiegu zanim mysl ta do mnie dotarla minelo troche czasu i wiellki dolek. Teraz jest juz dobrz, bo znalazlam Was jestem dumna z siebie ze tu trafilam i wdzieczna Wam ze jestescie

Re: Wszystko przede mną :)

: 29 sty 2014, o 19:27
autor: olikkk
Haniu nie wiem jak to się stało, że nie widziałam Twojego wpisu i nie wiedziałam, że wczoraj poszłaś do szpitala :( Przepraszam :kolobok_give_rose:
Pewnie już jesteś po operacji, więc spóźniłam się z życzeniami :((
W takim razie po fakcie życzę Ci, żebyś jak najszybciej nabrała siły i wróciła do pełnej sprawności po operacji :)
Obyś miała jak najmniej dolegliwości, które zwykle po operacji nam dokuczają i zaglądaj do nas po powrocie do domciu, bo czekamy z nadzieją, że wszystko poszło dobrze :)
Buziaczki od olikkka :-*

Re: Wszystko przede mną :)

: 29 sty 2014, o 19:58
autor: olikkk
Konwalijko, stworzyłam dla Ciebie osobny wątek, może tak będzie łatwiej nie zagubić Ciebie i Twoich problemów ;)

viewtopic.php?f=7&t=289

Zapraszam Ciebie i wspierające Cię Kobietki :ymsmug:

Re: Wszystko przede mną :) Adenocarcinoma endometrium G2

: 29 sty 2014, o 23:37
autor: olikkk
Na zdrowie ;) Konwalijko :-*
A tu poczekamy cierpliwie na Haneczkę i mam nadzieję, że wróci do nas w dobrej formie :x

Re: Wszystko przede mną :) Adenocarcinoma endometrium G2

: 2 lut 2014, o 22:58
autor: hanka2360
Dziewczynki kochane jestem już w domu !!! Jestem taka szczęśliwa, bardzo. 28.01 było tylko przyjęcie, dali tabletki na noc i na ranek oraz seksowne białe pończochy. Przemiła anestezjolog wytłumaczyła na czym polega znieczulenie podpajęczynówkowe, bo bardzo się bałam kłucia w kręgosłup. Rano 7 wzięłam głupiego jasia i nic już nie pamiętam, obudziłam się w sali pooperacyjnej w masce. Chirurg powiedział że zmiany były jedynie w macicy, teraz czekamy na wynik z węzłów. Kazali wstać w drugi dzień po operacji, więc wstałam, choć niechętnie :) Personel był bardzo miły i pomocny. A dziś już jestem w domu ! Bardzo dziękuję za Wasze rady, bo wszystko co wzięłam wg wskazówek mi się przydało. Nie mogę napisać, że hasam sobie jak sarenka po domu, bo tak nie jest, ale z dnia na dzień jest coraz lepiej. I ta wspaniała myśl, że mam już to za sobą :ymhug: pozdrawiam serdecznie wszystkie syrenki, czy to znaczy że stałam się już pełnoprawną syrenką :)

Re: Wszystko przede mną :) Adenocarcinoma endometrium G2

: 3 lut 2014, o 11:09
autor: olikkk
Witaj Haneczko :ymhug:
Oczywiście jesteś już pełnoprawną Syrenką ;)
Bardzo się cieszę, że wszystko poszło szybko sprawnie i chyba nie specjalnie boleśnie, bo nie wspominasz o wielkim cierpieniu :D
Bardzo się cieszę i zapraszam Ci serdecznie do dalszej szeroko pojętej współpracy z Syrenkami :-*

Re: Wszystko przede mną :) Adenocarcinoma endometrium G2

: 3 lut 2014, o 13:57
autor: hanka2360
Dziękuję za życzenia wszystkim Syrenkom :ymhug: i dziękuję za zaszczyt zasilenia Waszych szeregów :)
ból był do wytrzymania, zresztą siostry mówiły, by nie zgrywać bohatera i prosić o leki przeciwbólowe. Do ruchu zmusiła mnie biegunka w 2 dzień nad ranem, było to takie krępujące i wstydliwe, że sama sprzątałam po sobie - nie ma złego co by na dobre nie wyszło :)
Mam tylko pytanie, czytałam forum, wiem, że nie mogę dźwigać, ale w tych pierwszych dniach mam leżeć czy chodzić ? Jestem do 16 sama, więc sama muszę się oporządzić, poza tym łóżko mnie odrzuca i trudno mi jest dłużej leżeć. Tym bardziej, że kładzenie się i wstawanie z łóżka to jednak jeszcze ból. Łażę powoli po domu, lub siedzę w fotelu, który jest mi najbardziej przyjazny. Mam nadzieję, że nic złego nie robię?
I tak sobie tłumaczę, że dołek po wczorajszej euforii to normalne zjawisko i pewnie minie...
pozdrawiam cieplutko

Re: Wszystko przede mną :) Adenocarcinoma endometrium G2

: 3 lut 2014, o 16:01
autor: hanka2360
Ismenko ja też bardzo się cieszę, że Cię widzę :ymhug: jaka to ulga, że już po. Nawet to, że pobolewa to pryszcz :) Ismenko, nie wiesz może, co mam robić ze szwami, bo sterczą druciki (całkiem śmieszne, jakbym miała radiostację w brzuchu) i przeszkadzają, ja mam w domu dość zimno i brzuch muszę niestety mieć zakryty, czy może są jakieś plastry?