Atypowy przerost endometrium - Aneta

Już są po operacji
aneta
Posty: 134
Rejestracja: 29 cze 2013, o 18:03
Wiek: 38
Data operacji: 07 sie 2013
Metoda operacji: laparoskopia
Powód operacji: nieprawidłowy wynik hist-pat z materiału pobranego z macicy i szyjki macicy, mięśniaki
Zakres operacji: macica z jajowodami
Wynik HP: atypowy przerost endometrium ASCUS
Terapia hormonalna: nie stosuję

Atypowy przerost endometrium - Aneta

Post autor: aneta » 30 cze 2013, o 09:55

viewtopic.php?f=2&t=209#p6820

Witam Wszystkie Kobietki,
jestem tu bo czeka mnie operacja usunięcia macicy. Jutro jadę na onkologię ustalić termin. Mam atypowy przerost endometrium. Szukam wsparcia, bo ta diagnoza zwaliła mnie z nóg. Co będzie po usunięciu, czy dalej będę się czuła jak kobieta? Czy faktycznie usuniecie macicy w moim przypadku to najlepsze wyjście? Lekarka mówiła też o terapii hormonalnej, ale zaleca cięcie. Czy powinnam to skonultować? Jak było w przypadku tych z Was, które miały taki same problemy jak ja?
Pomóżcie, bo teraz bardzo mi potrzeba takiej rozmowy.

Awatar użytkownika
malgos65_2
Posty: 128
Rejestracja: 22 maja 2013, o 00:29
Wiek: 48
Data operacji: 19 paź 2010
Metoda operacji: cięcie poprzeczne
Powód operacji: mięśniak macicy, przerost endomietrium
Zakres operacji: macica i jajniki
Wynik HP: OK
Terapia hormonalna: powrót to terapii, Estalis

Re: Atypowy przerost endometrium - Aneta

Post autor: malgos65_2 » 30 cze 2013, o 21:26

Aneto, też miałam atypowy przerost endometrium. Ale jak pisała Karma, atypowy nie znaczy rakowy. Konsultować u innego lekarza diagnozę i zalecone leczenie zawsze warto. Choćby dla własnej pewności w podejmowaniu decyzji. A jeśli idzie o kwestie kobiecości....Toczę boje z każdym, kto uważa, że operacja kobiecości pozbawia. Nigdy się nie zgodzę z takim zdaniem, bo to najnormalniej jest nieprawdą. Nie mam macicy, jajników, ale to nie zmieniło niczego we mnie, jestem tą sama kobietą, co przed operacją.

aneta
Posty: 134
Rejestracja: 29 cze 2013, o 18:03
Wiek: 38
Data operacji: 07 sie 2013
Metoda operacji: laparoskopia
Powód operacji: nieprawidłowy wynik hist-pat z materiału pobranego z macicy i szyjki macicy, mięśniaki
Zakres operacji: macica z jajowodami
Wynik HP: atypowy przerost endometrium ASCUS
Terapia hormonalna: nie stosuję

Re: Atypowy przerost endometrium - Aneta

Post autor: aneta » 1 lip 2013, o 17:13

Witam,
jestem po wizycie na onkologii. Lekarka miała jeszcze wątpliwości, czy nie zastosować hormonów przez 2 mies, ale ostatecznie ze wzgledu na mięśniaki uznała, że jest to zbyt ryzykowne. HP które mam jest po prostu niemiarodajne, albo tam coś jeszcze jest albo nie ma. Tak więc 7.08 będe miała operację, laparoskopowo, macica plus szyjka, mają pozostawić jajniki. Macica będzie usunięta przez pochwę. 25.07 muszę wykonać badania krwi, 1.08 konsultacje internisty i anestezjologa, a potem już tylko czekać na operację.
Zaczynam przyzwyczajać sie do tej myśli.
Wyczytałam że laparoskopia jest niemożliwa o kobiet z oponką, ja niestety do najlżeszych nie należę, mimo to moja lekarka tak właśnie chce mnie zoperować.Co o tym myślicie, która z Was miała taką operację?

Czy po usunięciu macicy Wasze życie seksulane jest udane?

Dziś mam chyba ostatnią w życiu miesiączkę, taka smutna refleksja na koniec. Dlaczego smutna? Bo cykle miesiączkowe kojarzą mi się z witalności i młodością. Nie jestem jeszcze psychicznie gotowa wejść w etap życia podstarzałego....

15.07 idę na konsultacje do mojej starej Pani gin, która robiła wyłyżeczkowanie i do tej pory mnie prowadziła, więj jeszcze dokładnie popytam ją co o tym sądzi.

Awatar użytkownika
olikkk
Glowny Moderator
Posty: 4225
Rejestracja: 1 gru 2012, o 15:55
Wiek: 54
Data operacji: 23 lut 2010
Metoda operacji: cięcie poprzeczne
Powód operacji: Mięśniaki macicy
Zakres operacji: Usunięcie macicy z przydatkami
Znieczulenie dolędźwiowe
Wynik HP: OK
Terapia hormonalna: Systen 50
od kwietnia 2010 roku
Na wyraźne efekty czakałam ok 2 miesięcy

Re: Atypowy przerost endometrium - Aneta

Post autor: olikkk » 1 lip 2013, o 21:47

Anetko na temat operacji laparoskopowej pisały nasze Kobietki w wątku, który Ci polecam przestudiować:
viewtopic.php?f=4&t=28

Jak widzisz temat nie był już dawno nie poruszany, ale mam nadzieję, że Ty od siebie coś dołożysz jeśli tą metodą będziesz operowana ;)
Co do życia seksualnego, to temat jest dość często poruszany nie tylko na naszym forum, ale też na wielu innych i zdania są różne, więc polecam Ci również zerknąć do naszych wątków na ten temat:
viewtopic.php?f=11&t=60
viewtopic.php?f=12&t=86
Trochę na ten temat też było dyskusji na starym forum w wątku :
http://forum.gazeta.pl/forum/w,100789,1 ... v=2&wv.x=2
ale to nie była miła rozmowa .... Jeśli masz ochotę, możesz i tam zerknąć ;)
Wnioski wyciągniesz sama, ale o tym jak będzie u Ciebie i tak dowiesz się dopiero po operacji.
Każda z nas jest inna i tu nie możemy zapewnić, że będzie dobrze, ani straszyć że będzie gorzej, bo to sprawa bardzo indywidualna.
Zapoznasz się jednak ze wszystkim , co na ten temat zostało u nas napisane :)
Pozdrawiam Cię bardzo cieplutko i życzę skutecznego leczenia z dobrym efektem końcowym :-*
Obrazek Obrazek Obrazek
olikkk

aneta
Posty: 134
Rejestracja: 29 cze 2013, o 18:03
Wiek: 38
Data operacji: 07 sie 2013
Metoda operacji: laparoskopia
Powód operacji: nieprawidłowy wynik hist-pat z materiału pobranego z macicy i szyjki macicy, mięśniaki
Zakres operacji: macica z jajowodami
Wynik HP: atypowy przerost endometrium ASCUS
Terapia hormonalna: nie stosuję

Re: Atypowy przerost endometrium - Aneta

Post autor: aneta » 2 lip 2013, o 10:51

Drogie Dziewczyny,
Wasze wpisy są dla mnie bardzo ważne, człowiek zostawiony sam z takimi problemami popada w czarną otchłań bez światełka w tunelu. Płaczę dziś za macicą, którą niedługo utracę, która jest chora i może za chwilę stac się przyczyną problemu bez wyjscia awaryjnego i za miesiączkami, które były długie, krwawe i wykańczały mnie psychicznie. Wiem, to głupie. Ale jest to zmiana w moim zyciu, na którą nie byłam przygotowana, której się nie spodziewałam, muszę to przetrawić. Z Waszą pomocą dam radę. Na razie czas jaki mi pozostał do operacji postanowiłam spędzić na maxa aktywnie, a dzieckiem (mam 8 letnią córcię) i mężem....i psem :o3

Awatar użytkownika
olikkk
Glowny Moderator
Posty: 4225
Rejestracja: 1 gru 2012, o 15:55
Wiek: 54
Data operacji: 23 lut 2010
Metoda operacji: cięcie poprzeczne
Powód operacji: Mięśniaki macicy
Zakres operacji: Usunięcie macicy z przydatkami
Znieczulenie dolędźwiowe
Wynik HP: OK
Terapia hormonalna: Systen 50
od kwietnia 2010 roku
Na wyraźne efekty czakałam ok 2 miesięcy

Re: Atypowy przerost endometrium - Aneta

Post autor: olikkk » 2 lip 2013, o 19:37

Anetko to jasne, że różne myśli przychodzą do głowy w takich chwilach, rodzą się wątpliwości, ale zawsze musisz poszukać plusów takiego obrotu sprawy :) Pamiętam jak mąż odwiedził mnie w szpitalu wieczorem, przed operacją. Dopiero wtedy dowiedziałam się, że operacja będzie radykalna i musiałam mu o tym powiedzieć ... Był załamany i wystraszony, więc szybciutko stworzyłam listę plusów, które miały go pocieszyć, a przy okazji i mnie ;)
Na korytarzu wisiały schematy przedstawiające to, czego za kilka godzin miałam zostać pozbawiona i powiedziałam mężowi "zobacz, już wiem na pewno, że rak mi nie będzie zagrażał przynajmniej z tej strony, a przez 8 lat ( odkąd wiedziałam, że mam mięśniaki ) czułam się tak, jakbym nosiła bombę, która może w każdej chwili wybuchnąć" ...
Myślę, że lepiej żyć ze świadomością, że zrobiłam wszystko, aby uchronić się przed chorobą, niż żałować gdyby było za późno, a kiedy jest ten ostatni moment, nigdy nie wiemy na pewno ...
Pamiętaj, że więcej niż połowa sukcesu, to pozytywne myślenie i takiego Ci życzę :-*
Obrazek Obrazek Obrazek
olikkk

aneta
Posty: 134
Rejestracja: 29 cze 2013, o 18:03
Wiek: 38
Data operacji: 07 sie 2013
Metoda operacji: laparoskopia
Powód operacji: nieprawidłowy wynik hist-pat z materiału pobranego z macicy i szyjki macicy, mięśniaki
Zakres operacji: macica z jajowodami
Wynik HP: atypowy przerost endometrium ASCUS
Terapia hormonalna: nie stosuję

Re: Atypowy przerost endometrium - Aneta

Post autor: aneta » 2 lip 2013, o 20:31

Kobietki,
umiecie podnosić na duchu :) dziękuję. czytam Was w każdej wolnej chwili, żeby odpędzić strach i przygnębienie. Wyczytałam dziś w internecie, że atypia w endometrium powodowana jest nieprawidłowym wydzielaniem hormonów przez jajniki i że w takiej sytuacji jajniki też powinny być usunięte. Jaki macie doświadczenie w tym temacie, jak doradzali Wam lekarze?

aneta
Posty: 134
Rejestracja: 29 cze 2013, o 18:03
Wiek: 38
Data operacji: 07 sie 2013
Metoda operacji: laparoskopia
Powód operacji: nieprawidłowy wynik hist-pat z materiału pobranego z macicy i szyjki macicy, mięśniaki
Zakres operacji: macica z jajowodami
Wynik HP: atypowy przerost endometrium ASCUS
Terapia hormonalna: nie stosuję

Re: Atypowy przerost endometrium - Aneta

Post autor: aneta » 2 lip 2013, o 20:46

Cios, będę się jeszcze konsultować, zobaczę co ona powie. Rak jajnika jest bardzo podstępny, bo nie daje żadnych obajwów przez długi czas, a potem zabija. Skoro więc mam sie dać pociąć to może wszystko na raz i będę spać spokojnie przynajmniej w tej części mojego ciała. Odnośnie operacji to też podobno w takim przypadku jak mój, gdzie jest atypia lepiej otworzyć i zobaczyć co tam siedzi. Będę jeszcze się konsultować, ale każda opinia tutaj jest dla mnie ważna.

Awatar użytkownika
cass80
Posty: 142
Rejestracja: 6 mar 2013, o 14:48
Wiek: 33
Data operacji: 27 mar 2013
Metoda operacji: cięcie pionowe
Powód operacji: rak szyjki macicy Ia1 G2
Zakres operacji: Usunięcie macicy, transpozycja jajników
Wynik HP: OK (Brak komórek rakowych w pobranym materiale)

Re: Atypowy przerost endometrium - Aneta

Post autor: cass80 » 3 lip 2013, o 11:55

Witaj Anetko.
Chciałam Ci powiedzieć, że również trzymam za Ciebie kciuki, aby problemy zdrowotne były rozwiązane w najlepszy możliwy dla Ciebie sposób. Znam ten ból, setki pytań, wątpliwości, natłok myśli....co to będzie, jak to będzie.....
Jestem już 3 miesiące po operacji, ze względu na wiek bardzo mi zależało, aby jednak zostawić jajniki, co do tego nie miałam żadnych wątpliwości, nawet za cenę powtórnej operacji. Ty również jesteś młoda, więc zastanów się czy aby na pewno chcesz się ich pozbywać. Dokładnie dopytaj lekarza, jak to jest w Twoim przypadku. Ja miałam raka, ale mój rakowski nie był hormonalny i nikt nawet nie proponował usunięcia jajników. Powiedziano mi owszem, jakie jest zagrożenie, że może być, ale nie musi, decyzję sama musiałam podjąć. Jak na razie nie żałuję decyzji. Po operacji czuję się naprawdę jak przed (pomijając bóle w brzuszku jak się zapomnę, ale to po każdej operacji występuje) :-) Cykle występują nadal, wiem dokładnie kiedy jestem "przed okresem", mam dokładnie te same objawy (niestety :D ) więc to mi trochę psychicznie pomaga, świadomość że jednak hormonki nadal są, jedyne czego nie ma to krwawienia (choć mi tam akurat miesiączki w niczym życia nie utrudniały, nigdy nie miałam z nimi problemów, ale dla pań, które miały mięśniaki toć to przecież wybawienie! )
Jeśli chodzi o sferę intymną to u mnie - z ręką na sercu- nic a nic się nie zmieniło, wręcz zauważyłam, że mam większą ochotę i nawilżenie :p (ale to dzięki hormonkom właśnie).
Pozdrawiam Cię cieplutko i nie martw się, na pewno będzie dobrze:-)

Awatar użytkownika
cass80
Posty: 142
Rejestracja: 6 mar 2013, o 14:48
Wiek: 33
Data operacji: 27 mar 2013
Metoda operacji: cięcie pionowe
Powód operacji: rak szyjki macicy Ia1 G2
Zakres operacji: Usunięcie macicy, transpozycja jajników
Wynik HP: OK (Brak komórek rakowych w pobranym materiale)

Re: Atypowy przerost endometrium - Aneta

Post autor: cass80 » 3 lip 2013, o 11:56

Karmo czy Ty o tej czwartej nad ranem już wstawałaś czy dopiero kładłaś się spać?? :-o Przecież to środek nocy ;)

Awatar użytkownika
mycha74
Posty: 113
Rejestracja: 20 lut 2013, o 23:09
Wiek: 39
Data operacji: 27 lut 2013
Metoda operacji: cięcie poprzeczne
Powód operacji: nawrót CIN III/ CIS po konizacji szyjki macicy- znieczulenie dolędźwiowe
Zakres operacji: usunięcie macicy bez przydatków
Wynik HP: OK

Re: Atypowy przerost endometrium - Aneta

Post autor: mycha74 » 4 lip 2013, o 22:04

Witaj Anetko ! dopiero dziś prześledziłam Twój wątek bo kilka dni nie było mnie w domciu i nie miałam dostępu do internetu ale to nawet dobrze bo przynajmniej odpoczęłam całkowicie - oczywiście nie od Syrenek ale tak o wszystkiego innego, tylko kontakt z naturą się liczył ale o tym to napiszę w pogaduchach :)
Jestem rok starsza od Ciebie, operację miałam pod koniec lutego, usunięto mi macicę z szyjką, jajniki zostawiono. Miałam stan przednowotworowy CIN III i In situ, przeszłam konizację ale po dwóch latach wszystko powróciło i postępowało wgłąb, decyzja należała do mnie - czy cięcie samej całej szyjki czy radykalnie z macicą, lekarz nie bardzo chciał mi coś podpowiedzieć,zalecał ale wciąż powtarzał,że to wyłącznie moja decyzja. Czułam to samo co Ty, zresztą nie ja sama jak czytałaś u innych Syrenek, dziękowałam Bogu,że kilka dni przed operacją znalazłam to forum, wiele się dowiedziałam co i jak, Syrenki są w tym niezastąpione - nawet leżąc w szpitalu bez dostępu do forum otrzymywałam smsy od cioska co u mnie....To bardzo pomagało i nadal pomaga :) Braku macicy nie czuję w ogóle, na ulicy też tego nie widać ;) po operacji bolało wiadomo, mnie akurat dłużej niż inne bo ja z tych z niskim progiem bólu :( ale już jest Ok - możesz poczytać w moim wątku. Jedyne co spędza mi sen z powiek to paskudny torbiel, który pojawił się na jajniku, od tygodnia z nim walczę hormonami, ale nie ja jedna, o tym też poczytałaś pewnie.... mam nadzieję,że się wchłonie ale niestety myślę o tym na okrągło i tak trochę zaczynam żałować ,że zostawiono mi jajniki - o nich nie było mowy przed operacją bo były zdrowe, w trakcie też było ok i mój wiek też lekarz brał pod uwagę. Gdy sobie pomyślę,że gdybym ich nie miała i za jednym razem pozbyła się wszystkiego, już nigdy nic z kobiecych problemów tam na dole by mnie nie dopadło to trochę żałuję,że tak właśnie nie było...ponowne cięcie jednak mnie przeraża....ale nic, na razie trzymam kciuki za siebie i za inne zatorbielone :) Syrenki,że będzie Ok ! Pozdrawiam Cię serdecznie i cieszę się,że jesteś tu z nami :-*
marzenia się nie spełniają - marzenia się spełnia...

aneta
Posty: 134
Rejestracja: 29 cze 2013, o 18:03
Wiek: 38
Data operacji: 07 sie 2013
Metoda operacji: laparoskopia
Powód operacji: nieprawidłowy wynik hist-pat z materiału pobranego z macicy i szyjki macicy, mięśniaki
Zakres operacji: macica z jajowodami
Wynik HP: atypowy przerost endometrium ASCUS
Terapia hormonalna: nie stosuję

Re: Atypowy przerost endometrium - Aneta

Post autor: aneta » 5 lip 2013, o 08:28

Cześć Mycha,
teraz właśnie ja mam dylemat z tymi jajnikami. W moim przypadku - czyli atypia z hiperplazją ryzyko, że z jajnikami coś nie tak jest większe. Dlatego coraz bardziej zastanawia mnie decyzja lekarki, czyli laparoskopowe usuwanie tylko macicy z szyjką. Czekam na konsultacje, ale dopiero po 15 lipca będę coś wiecej wiedzieć. Nie możesz żałować, ze zostawili Ci jajniki i teraz masz problem, bo życie bez hormonów w naszym wieku może być naprawdę ciężkie (bezsenność, uderzenia gorąca, depresja). Wiem, martwi Cię torbiel, bo to kolejny problem tam na dole, z którym musisz się borykać, jak miałaś nadzieję, że już ok. Problemy mogą człowieka dobić, ale ja w takich chwilach całkowitego załamania przypominam sobie takie twierdzenie, że problemy wzmacniaja ludzi, hartują i dzięki temu są potem mocniejsi, i że zawsze po złych chwilach przychodzą dobre. Tą właśnie myślą chciałam sie z Tobą podzielić.

aneta
Posty: 134
Rejestracja: 29 cze 2013, o 18:03
Wiek: 38
Data operacji: 07 sie 2013
Metoda operacji: laparoskopia
Powód operacji: nieprawidłowy wynik hist-pat z materiału pobranego z macicy i szyjki macicy, mięśniaki
Zakres operacji: macica z jajowodami
Wynik HP: atypowy przerost endometrium ASCUS
Terapia hormonalna: nie stosuję

Re: Atypowy przerost endometrium - Aneta

Post autor: aneta » 9 lip 2013, o 14:47

Roszpunko,
taka mądra babka jesteś. Powiedz, czy z moim rozpoznaniem ryzyko że rak jest już w środku jest duże?
Zaczynam popadać w głeboką depresję......nawet Wasze pogaduchy mnie nie podnoszą na duchu, choć zaglądam tam często, żeby się psychicznie wzmocnić.

aneta
Posty: 134
Rejestracja: 29 cze 2013, o 18:03
Wiek: 38
Data operacji: 07 sie 2013
Metoda operacji: laparoskopia
Powód operacji: nieprawidłowy wynik hist-pat z materiału pobranego z macicy i szyjki macicy, mięśniaki
Zakres operacji: macica z jajowodami
Wynik HP: atypowy przerost endometrium ASCUS
Terapia hormonalna: nie stosuję

Re: Atypowy przerost endometrium - Aneta

Post autor: aneta » 16 lip 2013, o 09:17

Ciąg dalszy mojej historii:
wczoraj byłam u mojej gin skonsultować wyniki i operację, która mnie czeka. Powterdziła, że operacja to najlepsze wyjście w tej sytuacji. Laparoskopia jak najbardziej, jeśli jest dobry operator. Nie wiem, czy lekarka, która będzie mnie kroić jest dobrym operatorem, ale zasięgnęłam języka i podobno jest ok, zresztą nigdy sama nie operuje tylko z innymi lekarzami. Bardzo się boję, coraz bardziej z dnia na dzień. Moje obawy związane są z tym, jak będzie wyglądać życie bez macicy, czy będę miała problemy z wypadaniem pochwy, nietrzymaniem moczu, infekcjami, itp. Drugi strach związany jest z prawdopodobieństwem współistnienia raka. No i dodatkowo moją psychikę targają ciągłe krwawienia, które osłabiają mój organizm i wypłukują cenne żelazo, które wtłaczałam w siebie przez ostatnie dwa miesiące. Z tego powodu od wczoraj biorę orgametril i cykonamine. Orgametrilu trochę się boję, bo już kiedyś brałam i nie wpłynęło to dobrze na moje żyły, ale zobaczymy. Natomiast depo-provera, którą przepisała lekarka, która będzie mnie operować to w opinii mojej gin świństwo i zdecydowanie odradziła. Oby dotrwać do operacji, utrzymać wyniki na poziomie umożliwiającym przeprowadzenie zabiegu i potem....no cóż co los da.

aneta
Posty: 134
Rejestracja: 29 cze 2013, o 18:03
Wiek: 38
Data operacji: 07 sie 2013
Metoda operacji: laparoskopia
Powód operacji: nieprawidłowy wynik hist-pat z materiału pobranego z macicy i szyjki macicy, mięśniaki
Zakres operacji: macica z jajowodami
Wynik HP: atypowy przerost endometrium ASCUS
Terapia hormonalna: nie stosuję

Re: Atypowy przerost endometrium - Aneta

Post autor: aneta » 24 lip 2013, o 08:05

Wczoraj byłam na onkologii, zrobiłam badanie krwi oraz udało mi się dostać (dzięki bardzo życzliwej dobrej duszce) do ginekologa, który ma świetne opinie jeśli chodzi o laparoskopię. Potwierdził, że wycinka to najlepsze rozwiązanie, zalecił dalsze branie orgametrilu i cyconamine (wczoraj nie wzięłam i dziś już lekkie plamienie). Ponieważ na razie nie czuję skutków ubocznych po orgametrilu, więc dalej biorę. Zastanawiam się, jeśli dalej będę brać cyclonamine, to czy okres w ogóle się pojawi? Czuję, że jest na to pora, bo piersi bolą, brzuch wzdęty. Ciosku, jakie masz doświadczenie w tym temacie? Niestety, zapomniałam wczoraj zapytać, wizyta była bardzo krótka, a lekarz umordowany po operacjach był. Wracając jednak do tematu, nie chciał przejąć mnie jako pacjentki, etyka zawodowa :) , ale postara się tak ustalić termin, by operować razem z moją gin. Czekam teraz na telefon od niego. Mam nadzieję, że się uda, ale nawet jak się nie uda, to jakoś już stresu nie mam. Pragnę tylko, by już było po, bym mogła wrócić do normalnego życia, pracy.

Awatar użytkownika
olikkk
Glowny Moderator
Posty: 4225
Rejestracja: 1 gru 2012, o 15:55
Wiek: 54
Data operacji: 23 lut 2010
Metoda operacji: cięcie poprzeczne
Powód operacji: Mięśniaki macicy
Zakres operacji: Usunięcie macicy z przydatkami
Znieczulenie dolędźwiowe
Wynik HP: OK
Terapia hormonalna: Systen 50
od kwietnia 2010 roku
Na wyraźne efekty czakałam ok 2 miesięcy

Re: Atypowy przerost endometrium - Aneta

Post autor: olikkk » 28 lip 2013, o 22:27

Anetko, chyba jeszcze nie znasz terminu operacji, a ponieważ nie będzie mnie dość długo, to już teraz chcę Ci życzyć, żeby wszystko odbyło się szczęśliwie bez problemów, żebyś mogła wrócić do domku zadowolona, szybko nabierając sił :) Będę z Tobą myślą i modlitwą :-*
Obrazek Obrazek Obrazek
olikkk

aneta
Posty: 134
Rejestracja: 29 cze 2013, o 18:03
Wiek: 38
Data operacji: 07 sie 2013
Metoda operacji: laparoskopia
Powód operacji: nieprawidłowy wynik hist-pat z materiału pobranego z macicy i szyjki macicy, mięśniaki
Zakres operacji: macica z jajowodami
Wynik HP: atypowy przerost endometrium ASCUS
Terapia hormonalna: nie stosuję

Re: Atypowy przerost endometrium - Aneta

Post autor: aneta » 2 sie 2013, o 09:19

Termin operacji ustalony na 9.08. Dzień wcześniej mam się zgłosić do szpitala, ogolona wiecie gdzie i z dwiema butelkami wody. Muszę sie teraz wgryźć w nasze forum i doczytać co jeszcze mam ze sobą zabrać i jak sie przygotować. Będzie mnie operował lekarz, o którego zabiegałam. Jak sie wczoraj dowiedziałam, to aż łzy mi popłynęły. Jestem spokojniejsza.

Wczoraj miałam konsultacje internisty oraz anestezjologa.
Internista zwrócił uwagę na żylaki, mam jeszcze sobie jakieś badania dodatkowe zrobić, niekoniecznie przed operacją, ale na przyszłość, które pokażą czy mam duże ryzyko zakrzepicy i zatorowości płucnej. Jak to wyjdzie, to podobno stosuje się skuteczną profilaktykę u kardiologa/hematologa. Może uda mi się jeszcze w poniedziałek te badania wykonać.
Anestezjolog powiedział, że operacja (ma być laparoskopowo) bedzie pod znieczuleniem ogólnym. Ze wzgledu na żylaki będę miała zabandażowane nogi. Ponieważ biorę orgametril zasugerował odstawienie przynajmniej dobę przed zabiegiem, ale mam to skonsultować z gin.

asia
Posty: 50
Rejestracja: 9 lip 2013, o 16:27
Wiek: 60
Data operacji: 0- 0-2013
Metoda operacji: przez pochwę
Powód operacji: Obniżenie narządu rodnego.
Zakres operacji: histerektomia
Wynik HP: dobry

Re: Atypowy przerost endometrium - Aneta

Post autor: asia » 6 sie 2013, o 18:24

Anetko,to już za 3dni.Będę trzymać kciuki i wspomnę w tym dniu o Tobie.Trzymaj się i myśl pozytywnie. :ymhug:
Maj 2013r przezpochwowe usunięcie macicy.Jestem z woj śląskiego.

pannamewa
Posty: 23
Rejestracja: 20 cze 2013, o 20:19
Wiek: 30
Data operacji: 01 lip 2013
Metoda operacji: cięcie pionowe
Powód operacji: Adenocarcinoma endometrioides G2
Zakres operacji: usunięcie macicy z przydatkami i węzłami chłonnymi
Wynik HP: rak trzonu macicy G2
Terapia hormonalna: nie wskazana

Re: Atypowy przerost endometrium - Aneta

Post autor: pannamewa » 7 sie 2013, o 21:26

Kochana trzymam kciuki.

aneta
Posty: 134
Rejestracja: 29 cze 2013, o 18:03
Wiek: 38
Data operacji: 07 sie 2013
Metoda operacji: laparoskopia
Powód operacji: nieprawidłowy wynik hist-pat z materiału pobranego z macicy i szyjki macicy, mięśniaki
Zakres operacji: macica z jajowodami
Wynik HP: atypowy przerost endometrium ASCUS
Terapia hormonalna: nie stosuję

Re: Atypowy przerost endometrium - Aneta

Post autor: aneta » 13 sie 2013, o 14:58

Wiecie zapewne, że w zeszły poniedziałek się pokomplikowało, gdyż lekarz, który miał mnie operować złamał obojczyk i nie bardzo wiedzieli, jak i co poplanować. We wtorek rano, jak jechałam do pracy telefon ze szpitala, czy mogę przyjechać, operacja w środę. Oczywiście już się nie zastanawiałam kto i jak, tylko się zgodziłam. Szybka zwrotka do domu, szybkie pakowanie, męża nie było, córka u babci. Najtrudniej było mi się z nią pożegnać, ale to twarda sztuka i była podporą dla mnie, a nie ja dla niej.
Pojechałam do Kielc. Przyjeli mnie na oddział, od razu dieta i 2 litry paskudnego płynu na przeczyszczenie jelit. Poszło jakoś. Badanie USG. Jeszcze się zastanawiali nad jajnikami, zostawić czy nie. Powiedziałam, żeby decyzję podjęli na stole, jak tylko coś będzie nie tak mają ciąć wszystko. Byłam zaplanowana jako 4 w kolejce. W środę dalej ścisła dieta, zero picia, gorąco jak w piecu, więc podłączyli kroplówkę, żebym się nie odwodniła. Ból głowy z głodu, gorąca. Wyczekałam się do 18.00. Dopiero wtedy wzięli mnie na salę. Operacja trwała około 2 godziny i potem 2 godziny na sali wybudzeniowej. O 22.00 byłam z powrotem na sali. Udało się usunąć laparoskopowo, mam 3 małe dziurki w brzuchu. Na początku bardzo bolało, w nocy lekkie mdłości. Ale w czwartek wieczorem już się z łóżka zwlekłam, umyłam przy umywalce, a w piątek sama pod prysznic poszłam. W sobotę po niewielkim nacisku na lekarza ;) wypisali do domu. Droga była trudna, na każdym dołku bolało i bardzo się zmęczyłam, ale byłam szczęśliwa, że już w domu. W niedzielę wyszłam na pierwszy mały spacer. Ranki goją się, mam nadzieję, że w środku też. Oczywiście cały czas boli, z każdym dniem coraz mniej. Na razie nie wiedzę plamień. Trzymam dietę, tylko niewielkie, lekkostrawne posiłki (kasza, ryż, chuda wędlina, pieczywo pszenne, chudy twarożek, chudy drób). Nie mam zaparć, tylko wzdęcia, wtedy mocno boli. Boli mnie także po bokach w brzuchu w okolicy jajników, taki ból zawsze miałam przy jajeczkowaniu.
Fizycznie więc coraz lepiej, psychika jednak siada. Mam jednak nadzieję, że jak zwiększę aktywność, to się poprawi.

Zablokowany

Wróć do „Przygotowały się z naszą pomocą”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość