mycha74 -nawrót CIN III po konizacji szyjki

Już są po operacji
Awatar użytkownika
olikkk
Glowny Moderator
Posty: 4225
Rejestracja: 1 gru 2012, o 15:55
Wiek: 54
Data operacji: 23 lut 2010
Metoda operacji: cięcie poprzeczne
Powód operacji: Mięśniaki macicy
Zakres operacji: Usunięcie macicy z przydatkami
Znieczulenie dolędźwiowe
Wynik HP: OK
Terapia hormonalna: Systen 50
od kwietnia 2010 roku
Na wyraźne efekty czakałam ok 2 miesięcy

Re: mycha74 -nawrót CIN III po konizacji szyjki

Post autor: olikkk » 4 mar 2013, o 21:48

Według doniesień Cioska, przynoszącego nam każdego dnia wiadomości i pozdrowienia od Ciebie Myszko ( za co ogromny buziak :kolobok_girl_drink1: )
wynika, że już jesteś w domciu, więc witam Cię bardzo serdecznie i życzę zdróweczka i jak najmniej dolegliwości, które przytrafiają się nam po operacji :-*
Przytulam Cię i cieplutko pozdrawiam :kolobok_curtsey:
Obrazek Obrazek Obrazek
olikkk

Awatar użytkownika
mycha74
Posty: 113
Rejestracja: 20 lut 2013, o 23:09
Wiek: 39
Data operacji: 27 lut 2013
Metoda operacji: cięcie poprzeczne
Powód operacji: nawrót CIN III/ CIS po konizacji szyjki macicy- znieczulenie dolędźwiowe
Zakres operacji: usunięcie macicy bez przydatków
Wynik HP: OK

Re: mycha74 -nawrót CIN III po konizacji szyjki

Post autor: mycha74 » 5 mar 2013, o 13:27

Witajcie kochane :kolobok_dance4: W końcu w domciu :kolobok_dance4: bardzo się cieszę,że jestem już z Wami osobiście. Bardzo Dziękuję Cioskowi za przekazywanie wiadomości odemnie :x to naprawdę cudowne uczucie gdy tak leżałam w szpitalu i wciąż otrzymywałam od niej sms-y z odpowiedziami na moje pytanka, pozdrowieniami od Was i wyrazami zainteresowania mną :kolobok_girl_in_love: Ciosku i Wy dziewczynki jesteście cudowne :x
Oj kochane nie było łatwo....naprawdę, jestem osobą o niskim progu bólu dlatego tak pewnie to wszystko odczułam, dzień operacji i noc po niej były dla mnie traumatyczne, nawet morfina nie pomagała :( mam w sobie tyle środków od bólu,że muszę chyba przeprowadzić jakiś detoks bo aż sie boję,że to jeszcze we mnie siedzi, no ale niestety musiałam tyle tego zjeść bo ból był straszny, naprawdę, w nocy pojawiły się wymioty-pewnie po tych środkach na przegłodzony przed operacją brzuch i nie muszę chyba Wam mówić,że trochę ciężkie były do wykonania w pozycji leżącej ;) lewatywę, której się bałam przeżyłam , nie była zła :) , znieczulenie w kręgosłup, dodatkowo na spanie ale obudziłąm się przy końcu operacji ale to też nie było złe, bólu nie czułam w ogóle, tylko szarpnięcia,naciągnięcia, widok igły z nicią w lampie u góry i rozmowy lekarzy ale wcale nie o mnie tylko na luźne tematy :), cewnik założono w narkozie tak,że nic nie czułam, za to wyciąganie już bolało i nabawiłam się pocewnikowego zapalenia :(, miałam wysokie CRP a więc antybiotyk w żyłę a po nim infekcja pochwy brrr ale najgorsze jest to,że wkłuwano mi się kilka razy do kręgosłupa -podobno nie umiałam się odpowiednio ustawić i teraz bardzo boli mnie udo, coś na zasadzie mocnych skurczy, niezależnie czy siedzę, leżę, czy chodzę, lekarz stwierdził,że może to być splot nerwowy i jak nie minie to do lekarza, martwię się o tą nogę, chciałam wrócić tylko z bólem pooperacyjnym a tu coś takiego, ból pojawia się nagle i można tylko stękać bo nic nie pomaga :( przepraszam,że piszę tak chaotycznie ale pewnie czekacie na wieści ode mnie a ja chcę wszystko na raz odpowiedzieć :) w ogóle to powinnam napisać wątku PO OPERACJI ale dopiero teraz o tym pomyślałam, myślę,że mi wybaczycie Syrenki :ymsmug: BUŹKI OBOK SĄ NIEMOŻLIWE !!!!!!! kiedyś na pewno je opanuję, teraz jakoś ciężko znaleźć mi wygodną pozycję do pisania więc muszę coś wykombinować, pozdrawiam Was kochane serdecznie :kolobok_yahoo:
marzenia się nie spełniają - marzenia się spełnia...

Awatar użytkownika
olikkk
Glowny Moderator
Posty: 4225
Rejestracja: 1 gru 2012, o 15:55
Wiek: 54
Data operacji: 23 lut 2010
Metoda operacji: cięcie poprzeczne
Powód operacji: Mięśniaki macicy
Zakres operacji: Usunięcie macicy z przydatkami
Znieczulenie dolędźwiowe
Wynik HP: OK
Terapia hormonalna: Systen 50
od kwietnia 2010 roku
Na wyraźne efekty czakałam ok 2 miesięcy

Re: mycha74 -nawrót CIN III po konizacji szyjki

Post autor: olikkk » 5 mar 2013, o 14:09

Myszko witam Cię nareszcie osobiście i cieszę się, że jesteś już po, choć jak piszesz łatwo nie było ... :kolobok_give_heart:
Pisz spokojnie tutaj, jest ok , to Twój wątek więc Twoja historia będzie kompletna ;)
Dopadło Cię coś podobnego jak i mnie po cewnikowaniu, ale dostałaś antybiotyk i powinno być ok :)
Pewnie jeszcze będziesz brała inne specyfiki na podleczenie infekcji, co dodatkowo Ci pomoże :)
Pisałyśmy o tych problemach troszkę w tym wątku

viewtopic.php?f=9&t=68

Co do problemów z nogą, to zdarza się zdecydowanie rzadziej, niemniej jednak kilka naszych Syrenek podobne problemy niestety miało
i trzeba to też przeleczyć i cierpliwie poczekać :-?
Z każdym dnie będzie coraz lepiej i tego Ci życzę z całego serca :kolobok_kiss3:
Obrazek Obrazek Obrazek
olikkk

Awatar użytkownika
mycha74
Posty: 113
Rejestracja: 20 lut 2013, o 23:09
Wiek: 39
Data operacji: 27 lut 2013
Metoda operacji: cięcie poprzeczne
Powód operacji: nawrót CIN III/ CIS po konizacji szyjki macicy- znieczulenie dolędźwiowe
Zakres operacji: usunięcie macicy bez przydatków
Wynik HP: OK

Re: mycha74 -nawrót CIN III po konizacji szyjki

Post autor: mycha74 » 6 mar 2013, o 13:01

Witajcie kochane :x Magoniu wzdęcia przeokropne miałam w szpitalu, moje jelita przechodziły prawdziwą rewolucję i bolało mnie tam wszystko, zaparcie dokuczało 2 dni :( , teraz raczej się mi to już unormowało ale mimo wszystko wizyta w toalecie jest niezbyt przyjemna bo jednak trochę muszę się pomęczyć :kolobok_nea: , no ciężko, ciężko nadal u mnie ze wszystkim, najlepiej leżeć....moja blizna jakby trochę mnie piecze, nie wiem czy to normalne?czy też tak miałyście, brzuch nad nią jest zdrętwiały, oponką zawsze miałam swoją :kolobok_girl_haha: więc teraz jest jakaś twardsza i spuchnięta ale to mnie akurat nie dziwi. Jutro idę na zdjęcie szwów i nawet nie wiecie jak to przeżywam, powiedzcie Syrenki czy jest to bolesne, nieprzyjemne :kolobok_to_take_umbrage: ? czytałam wątek o pasie pooperacyjnym, do nas przyszła na drugi dzień po operacji rehabilitantka, pokazała jak go nosić i mam go nosić zawsze gdy chodzę i siedzę przynajmniej na początku, czytałam Wasze opinie ale mi naprawdę o niebo w nim lepiej, brzuch tak nie ciągnie, mogę w miarę prosto :) przemieszczać się po domu ale wieczorem brzuszek był taki drażliwy,że nawet pas mu przeszkadzał :( . Dobrze,że męża ma na razie w domu to dużo mi pomoże, bo samo wybranie córci rano do szkoły trochę mnie kosztowało ach....najbardziej myślę o tym,że to tak wszystko długo będzie trwało, wciąż się zapominam by się nie schylić gwałtownie, usiąć i wstać szybko jak zawsze....nie jestem przyzwyczajona do takiego oszczędzania :( Żałuję,że operacji nie miałam na początku zimy, więcej siedzi się w domciu i człowiek jakoś tak nie przeżywa a teraz u mnie cudne słoneczko za oknem a ja w pozycji najczęściej leżącej :( och dziewczynki wiem,że to wszystko jednak potrwa ale ja jestem z tych niecierpliwych :kolobok_girl_cray3: trzymajcie się kochane :kolobok_party2:
marzenia się nie spełniają - marzenia się spełnia...

Awatar użytkownika
cass80
Posty: 142
Rejestracja: 6 mar 2013, o 14:48
Wiek: 33
Data operacji: 27 mar 2013
Metoda operacji: cięcie pionowe
Powód operacji: rak szyjki macicy Ia1 G2
Zakres operacji: Usunięcie macicy, transpozycja jajników
Wynik HP: OK (Brak komórek rakowych w pobranym materiale)

Re: mycha74 -nawrót CIN III po konizacji szyjki

Post autor: cass80 » 8 mar 2013, o 16:46

Witaj mycho, mogę spytać w jakim szpitalu miałaś operację?

Awatar użytkownika
Roszpunka66
Posty: 171
Rejestracja: 10 lut 2013, o 22:48
Wiek: 40
Data operacji: 30 mar 2009
Metoda operacji: cięcie poprzeczne
Powód operacji: mięśniaki macicy
Zakres operacji: usunięcie trzonu macicy
Wynik HP: OK
Terapia hormonalna: Estradot od 2010r.

Re: mycha74 -nawrót CIN III po konizacji szyjki

Post autor: Roszpunka66 » 8 mar 2013, o 18:15

Mycho, witaj :x
magonia24 pisze:och dziewczynki wiem,że to wszystko jednak potrwa ale ja jestem z tych niecierpliwych
Ja też jestem z tych niecierpliwych ;) , ale zobaczysz, jak czas szybko umyka, a my jeszcze szybciej zapominamy o nieprzyjemnych chwilach ;)
Wiosną na pewno będziesz już korzystała jej z uroków i cieszyła się spacerkami :) :-*
Obrazek Roszpunka Obrazek

Awatar użytkownika
mycha74
Posty: 113
Rejestracja: 20 lut 2013, o 23:09
Wiek: 39
Data operacji: 27 lut 2013
Metoda operacji: cięcie poprzeczne
Powód operacji: nawrót CIN III/ CIS po konizacji szyjki macicy- znieczulenie dolędźwiowe
Zakres operacji: usunięcie macicy bez przydatków
Wynik HP: OK

Re: mycha74 -nawrót CIN III po konizacji szyjki

Post autor: mycha74 » 8 mar 2013, o 18:36

oj tak Roszpunko, marzy mi się właśnie taki wiosenny spacerek z wyprostowanym ciałem, bez bólu i okropnego pieczenia :) na razie się nie wybieram bo pogoda u mnie dziś niewiosenna ale przede wszystkim sił na taki spacerek brak :( , w środę minął tydzień od mojej operacji, wiem,że to krótko dlatego czekam na lepsze dni ;;) pozdrawiam :-h
marzenia się nie spełniają - marzenia się spełnia...

Awatar użytkownika
Roszpunka66
Posty: 171
Rejestracja: 10 lut 2013, o 22:48
Wiek: 40
Data operacji: 30 mar 2009
Metoda operacji: cięcie poprzeczne
Powód operacji: mięśniaki macicy
Zakres operacji: usunięcie trzonu macicy
Wynik HP: OK
Terapia hormonalna: Estradot od 2010r.

Re: mycha74 -nawrót CIN III po konizacji szyjki

Post autor: Roszpunka66 » 8 mar 2013, o 18:51

Myszko
No sama widzisz, że pogoda i tak nie na spacerki, jakby z myślą o Tobie po prostu ;)
Po niedzieli ma być przez tydzień jeszcze zimowo.
A potem wolniutko przyjdzie wiosna i Twoje samopoczucie akurat też powinno nadejść ;)
A ten ból z dnia na dzień będzie mniejszy.
I jeszcze coś. Ja to po pewnym czasie troszeczkę się przyzwyczaiłam do tego ciągnięcia, a wtedy już mi po prostu tak nie przeszkadzało. I stopniowo nie zauważałam, że ono znika :)
A chodząc prostuj się mimo wszystko. Trochę mocniej piecze na początku, ale szybciej mija.
Wielki buziak dla Ciebie, Świeżynko :-*
Obrazek Roszpunka Obrazek

Awatar użytkownika
mycha74
Posty: 113
Rejestracja: 20 lut 2013, o 23:09
Wiek: 39
Data operacji: 27 lut 2013
Metoda operacji: cięcie poprzeczne
Powód operacji: nawrót CIN III/ CIS po konizacji szyjki macicy- znieczulenie dolędźwiowe
Zakres operacji: usunięcie macicy bez przydatków
Wynik HP: OK

Re: mycha74 -nawrót CIN III po konizacji szyjki

Post autor: mycha74 » 8 mar 2013, o 20:47

Roszupnko i inne Syrenki już mi wstyd,że ciągle o coś pytam, dociekam :) ale powiedzcie kochane czy oponka, brzuch nad raną bolał Was przy dotykaniu, najbardziej tak po bokach? wolę się upewnić bo taka już jestem... :-ss . Oj Wy tu ze mną macie choć jestem tu od niedawna :kolobok_girl_blum: buziaki !!!
marzenia się nie spełniają - marzenia się spełnia...

Awatar użytkownika
olikkk
Glowny Moderator
Posty: 4225
Rejestracja: 1 gru 2012, o 15:55
Wiek: 54
Data operacji: 23 lut 2010
Metoda operacji: cięcie poprzeczne
Powód operacji: Mięśniaki macicy
Zakres operacji: Usunięcie macicy z przydatkami
Znieczulenie dolędźwiowe
Wynik HP: OK
Terapia hormonalna: Systen 50
od kwietnia 2010 roku
Na wyraźne efekty czakałam ok 2 miesięcy

Re: mycha74 -nawrót CIN III po konizacji szyjki

Post autor: olikkk » 8 mar 2013, o 22:31

mycha74 pisze: Oj Wy tu ze mną macie choć jestem tu od niedawna :kolobok_girl_blum: buziaki !!!
A po co nasz tu masz ? ;)
Oczywiście , że bolało i to dość długo, czyli jak zwykle - cierpliwości ;)
Jesteś przecież bardzo świeżutką świeżynką , więc to normalne, ale będzie lepiej :kolobok_boast:
Obrazek Obrazek Obrazek
olikkk

Awatar użytkownika
mycha74
Posty: 113
Rejestracja: 20 lut 2013, o 23:09
Wiek: 39
Data operacji: 27 lut 2013
Metoda operacji: cięcie poprzeczne
Powód operacji: nawrót CIN III/ CIS po konizacji szyjki macicy- znieczulenie dolędźwiowe
Zakres operacji: usunięcie macicy bez przydatków
Wynik HP: OK

Re: mycha74 -nawrót CIN III po konizacji szyjki

Post autor: mycha74 » 9 mar 2013, o 00:27

Dziękuję Syrenki :kolobok_give_heart: ,no to muszę jednak znaleźć w sobie tą cierpliwość ;) ciężko będzie ale nie ma innej rady.... :kolobok_girl_wink:
marzenia się nie spełniają - marzenia się spełnia...

Awatar użytkownika
mycha74
Posty: 113
Rejestracja: 20 lut 2013, o 23:09
Wiek: 39
Data operacji: 27 lut 2013
Metoda operacji: cięcie poprzeczne
Powód operacji: nawrót CIN III/ CIS po konizacji szyjki macicy- znieczulenie dolędźwiowe
Zakres operacji: usunięcie macicy bez przydatków
Wynik HP: OK

Re: mycha74 -nawrót CIN III po konizacji szyjki

Post autor: mycha74 » 9 mar 2013, o 20:45

jak przed chwilą przeczytałam wpis Magoni w swoim wątku to trochę się uspokoiłam, naprawdę :) bo już pomału się bałam,że boli mnie znacznie za długo i jakby mocniej po ściągnięciu szwu, pisałam Wam ,że jestem z tych z niskim progiem i tych mało cierpliwych i dlatego pewnie tak to odczuwam :) bo nic mnie tak nie niepokoi jak ból oponki, wewnątrz której jakby cięły mnie noże :( ale przeczytałam tekst Magoni i o niebo mi lepiej z tą wiadomością :-h
marzenia się nie spełniają - marzenia się spełnia...

Awatar użytkownika
olikkk
Glowny Moderator
Posty: 4225
Rejestracja: 1 gru 2012, o 15:55
Wiek: 54
Data operacji: 23 lut 2010
Metoda operacji: cięcie poprzeczne
Powód operacji: Mięśniaki macicy
Zakres operacji: Usunięcie macicy z przydatkami
Znieczulenie dolędźwiowe
Wynik HP: OK
Terapia hormonalna: Systen 50
od kwietnia 2010 roku
Na wyraźne efekty czakałam ok 2 miesięcy

Re: mycha74 -nawrót CIN III po konizacji szyjki

Post autor: olikkk » 12 mar 2013, o 16:08

I ja pozdrawiam Cię Myszko bardzo cieplutko z nadzieję, że podobnie jak Magonia, czujesz się z dnia na dzień coraz lepiej, czego oczywiście życzę Ci z całego :kolobok_heart: :kolobok_kiss2:
Obrazek Obrazek Obrazek
olikkk

Awatar użytkownika
mycha74
Posty: 113
Rejestracja: 20 lut 2013, o 23:09
Wiek: 39
Data operacji: 27 lut 2013
Metoda operacji: cięcie poprzeczne
Powód operacji: nawrót CIN III/ CIS po konizacji szyjki macicy- znieczulenie dolędźwiowe
Zakres operacji: usunięcie macicy bez przydatków
Wynik HP: OK

Re: mycha74 -nawrót CIN III po konizacji szyjki

Post autor: mycha74 » 12 mar 2013, o 20:29

Witam Syrenki :) Magoniu kochana na szczęście ból nogi ustąpił co bardzo mnie cieszy bo naprawdę się tym martwiłam ale widocznie było to chwilowe i mam nadzieję,że nie wróci. Jak się czuję - chciałabym napisać,że dobrze ale nie do końca tak mogę napisać, na pewno ciut lepiej niż na początku ale nie ma dnia, dłuższej chwili,żebym nie czuła ciągnięcia, pieczenia, szczypania w brzuchu, rana ładnie się goi i dzięki forum wiem np że zgrubienie pod nią to coś normalnego bo się martwiłam ale doczytałam i jestem spokojniejsza :) oj Syrenki jak to dobrze,że Was znalazłam :x przed operacją, szłam do szpitala przygotowana i spokojniejsza, teraz mogę czytać o tym co po i też mi to pomaga....jestem słaba, kręci mi się w głowie, staram się dużo leżeć ale sama nie wiem czy wychodzi mi to na dobre bo pewnie stąd te zawroty, z domciu nie wychodzę, rodzinka załatwia potrzebne rzeczy i sprawy i szczerze mówiąc a raczej pisząc :) jakoś nie czuję się na siłach by wychodzić, spacery po domciu na razie mi wystarczają, naprawdę. Pewnie już wiecie bo kilka razy pisałam, że jestem osobą o niskim progu bólu i dlatego wszystko pewnie czuję bardziej i dłużej, denerwuje mnie to ale nic na to nie poradzę :( czekam cierpliwie tak jak każecie :) aż nadejdzie fajny dzień gdy ból znacznie się zmniejszy, pogoda za oknem nie nastraja ale ja nawet wolę jak jest taka bo gdy będzie już cieplutko to też chcę być dużo, dużo zdrowsza :) na kontrolną wizytę z lekarzem umówiłam się za około 4 tyg po operacji więc na pewno będzie to po świętach. Co do wyniku to mąż odebrał go dzisiaj, jest w porządku i nawet trochę zaczęłam nad nim myśleć i zastanawiać się czy dobrze zrobiłam,że zdecydowałam się na radykalną operację-wszystko co złe, CIN III , które nawracało,było w szyjce i kanale szyjki, macica czysta, jedynie z zapaleniem chronicznym, wiem,że podjęcie decyzji należało do mnie, lekarz jedynie zwracał uwagę,że to wciąż wraca, że jeżeli nie chcę by kiedyś było za późno to powinnam się zdecydować na usunięcie szyjki z macicą bo nigdy nie wiadomo co siedzi dalej i jak to się potoczy??? teraz jestem co prawda spokojna,że rak szyjki i macicy mi nie grozi ale może mogłam poczekać, usunąć samą szyjkę, badać się i czekać jak to się potoczy dalej??? i tak dziś od południa się gryzę,że zrobiłam dobrze a może nie dobrze i tak się nakręcam jak szalona....boję się teraz o moje pozostawione jajniki, czytałam,że takie pozostawione sobie robią się złośliwe, torbielowate zresztą same Syrenki to przeżywacie, że narząd rodny to jeden twór i pozostawienie jego jednej części na dobre raczej nie wychodzi???ale przecież nie mogłam usunąć zdrowych jajników bo jednak jestem jeszcze młoda niech pracują jak potrafią czyż nie :) Oj dziewczynki !!!! i tak się jakoś dziś gryzę myślami, chyba za dużo wolnego czasu na myślenie :-* powiedzcie kochane jak to z tymi jajnikami, jak będę musiała je badać, sprawdzać,kontrolować, czy torbiele mogą się jednak nie pojawić.....?????? pocieszcie mnie biedną Mychę :(( pozdrawiam wszystkie i przesyłam całuski :x
marzenia się nie spełniają - marzenia się spełnia...

Awatar użytkownika
olikkk
Glowny Moderator
Posty: 4225
Rejestracja: 1 gru 2012, o 15:55
Wiek: 54
Data operacji: 23 lut 2010
Metoda operacji: cięcie poprzeczne
Powód operacji: Mięśniaki macicy
Zakres operacji: Usunięcie macicy z przydatkami
Znieczulenie dolędźwiowe
Wynik HP: OK
Terapia hormonalna: Systen 50
od kwietnia 2010 roku
Na wyraźne efekty czakałam ok 2 miesięcy

Re: mycha74 -nawrót CIN III po konizacji szyjki

Post autor: olikkk » 12 mar 2013, o 22:11

Myszko kochana najwyraźniej należysz do tej grupy, która goi się wolniej i potrzebujesz więcej czasu, żeby poczuć się lepiej, więc nie zamartwiaj się :x Poczytaj najlepiej o Rybce, która niecałe 4 miesiące temu miała podobną operację.
Dużo potrzebowała czasu, a kilka dni temu wróciła z sanatorium i ma się całkiem nieźle ;)
Nikt nie mówi, że jajniki zawsze się buntują po takiej operacji, na co są dowody u naszych Syrenek :)
Jest taka możliwość, ale to nie reguła, więc tak nie możesz myśleć :)
Teraz powinnaś się cieszyć, że tego co sprawiało Ci największy problem już nie ma, a o jajniki będziesz dbała kontrolując je co kilka miesięcy
i będzie dobrze :) Pozytywne myślenie, to teraz powinnaś włączyć i nabierać z każdym dniem coraz więcej sił :)
Pocieszyłam nieco ? ;) Ściskam Cię i trzymam kciuki, żeby wszystko było ok :kolobok_good3: :kolobok_give_heart2:
Obrazek Obrazek Obrazek
olikkk

Awatar użytkownika
mycha74
Posty: 113
Rejestracja: 20 lut 2013, o 23:09
Wiek: 39
Data operacji: 27 lut 2013
Metoda operacji: cięcie poprzeczne
Powód operacji: nawrót CIN III/ CIS po konizacji szyjki macicy- znieczulenie dolędźwiowe
Zakres operacji: usunięcie macicy bez przydatków
Wynik HP: OK

Re: mycha74 -nawrót CIN III po konizacji szyjki

Post autor: mycha74 » 16 mar 2013, o 20:58

Witam Syrenki :) Dziękuję za wszystkie miłe słowa, wierzcie,że to naprawdę pomaga jak się Was czyta, widzi nowe wpisy - od razu humorek się poprawia i uśmiech pojawia na buzi :kolobok_yes: Minęły 3 tygodnie od operacji i chcę napisać,że czuję się w końcu lepiej :kolobok_girl_dance: , wiadomo,że nie najlepiej bo jeszcze długa droga ale w końcu mogę chodzić już prawie całkiem wyprostowana, mogę kichnąć :) , zakaszleć :) zaśmiać się :) i nie boli już tak bardzo. Bardzo się cieszę bo coraz bardziej się przekonuję,że naprawdę będzie lepiej o czym wszystkie mnie przekonywałyście :-* Rana po cięciu trochę piecze, strupek jest malutki i tylko w dwóch miejscach, jedynie opona na dole na brzuchu - nad cięciem jest paskudna, błeeee :( ale mi się nie podoba :(. Na razie po domu chodzę w luźnej koszulce, nic brzucha nie uciska ale wiem,że np w jeansami będzie kłopot bo zawsze miałam je przyciasne, oj i moje dwie niedawno nabyte sukienki też chyba nie przydadzą się w nadchodzące święta :( zawsze miałam oponkę ale ta zeszła znacznie niżej i wisi mi takie coś nad cięciem co baaaaardzo mi się nie podoba :kolobok_girl_cray2: ale cóż nic nie poradzę...... :kolobok_girl_impossible: przesyłam wszystkim buziaczki :-*
marzenia się nie spełniają - marzenia się spełnia...

Awatar użytkownika
olikkk
Glowny Moderator
Posty: 4225
Rejestracja: 1 gru 2012, o 15:55
Wiek: 54
Data operacji: 23 lut 2010
Metoda operacji: cięcie poprzeczne
Powód operacji: Mięśniaki macicy
Zakres operacji: Usunięcie macicy z przydatkami
Znieczulenie dolędźwiowe
Wynik HP: OK
Terapia hormonalna: Systen 50
od kwietnia 2010 roku
Na wyraźne efekty czakałam ok 2 miesięcy

Re: mycha74 -nawrót CIN III po konizacji szyjki

Post autor: olikkk » 16 mar 2013, o 22:40

Myszko bardzo, bardzo się ciesze, że doniesienia o Twoim samopoczuciu fizycznym i psychicznym jak widzę ;) są coraz weselsze :ymapplause: No widzisz, cierpliwość przynosi owoce i do świąt już będziesz się czuła zdecydowanie lepiej :) Oczywiście nadal spokojnie i ostrożnie, ale wrócisz na dawne tory i "będzie pani zadowolona" ;) jak to mówili w pewnym kabarecie ;))
Na oponkę jeszcze troszkę potrzeba więcej cierpliwości, ale z nią też się w końcu kiedyś pożegnasz, zobaczysz ;)
Ściskam Cię i cieplutko pozdrawiam :kolobok_girl_in_love:
Obrazek Obrazek Obrazek
olikkk

Awatar użytkownika
mycha74
Posty: 113
Rejestracja: 20 lut 2013, o 23:09
Wiek: 39
Data operacji: 27 lut 2013
Metoda operacji: cięcie poprzeczne
Powód operacji: nawrót CIN III/ CIS po konizacji szyjki macicy- znieczulenie dolędźwiowe
Zakres operacji: usunięcie macicy bez przydatków
Wynik HP: OK

Re: mycha74 -nawrót CIN III po konizacji szyjki

Post autor: mycha74 » 16 mar 2013, o 23:28

a kiedy Wam choć trochę zmalała oponka? :) pewnie tak po pół roku po operacji ???? :ymsigh: oj ile to jeszcze czasu.... a ja z tych niecierpliwych jak wiecie :)
marzenia się nie spełniają - marzenia się spełnia...

Awatar użytkownika
mycha74
Posty: 113
Rejestracja: 20 lut 2013, o 23:09
Wiek: 39
Data operacji: 27 lut 2013
Metoda operacji: cięcie poprzeczne
Powód operacji: nawrót CIN III/ CIS po konizacji szyjki macicy- znieczulenie dolędźwiowe
Zakres operacji: usunięcie macicy bez przydatków
Wynik HP: OK

Re: mycha74 -nawrót CIN III po konizacji szyjki

Post autor: mycha74 » 16 mar 2013, o 23:54

oj tak mój brzusio też wrażliwy na dotyk i to nawet bardzo, czasami aż dziwnie mi z tym :-s no ale jak jesteśmy dwie to nic złego ;)
marzenia się nie spełniają - marzenia się spełnia...

Awatar użytkownika
naci43
Posty: 157
Rejestracja: 11 lut 2013, o 20:53
Wiek: 44
Data operacji: 08 sty 2013
Metoda operacji: cięcie pionowe
Zakres operacji: usunięta macica i prawy jajnik ,ciecie pionowe , znieczulenie dokregowe
Wynik HP: ok
Terapia hormonalna: niema takiej potrzeby

Re: mycha74 -nawrót CIN III po konizacji szyjki

Post autor: naci43 » 17 mar 2013, o 22:53

tak sobie czytam jak sie martwicie o swoje oponki i sobie mysle jak to bedzie z moimi .ja mam ciecie pionowe i moj brzuch wyglada jak dwa posladki.dzis akurat patrzylam na stroje kapielowe i mysle jak ja pojde na plaze.
ObrazekObrazekObrazekObrazekObrazek

Zablokowany

Wróć do „Przygotowały się z naszą pomocą”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość