Mięśniakowata macica, krwotoki, długie miesiączki - Lori_41

Już są po operacji
Awatar użytkownika
olikkk
Glowny Moderator
Posty: 4225
Rejestracja: 1 gru 2012, o 15:55
Wiek: 54
Data operacji: 23 lut 2010
Metoda operacji: cięcie poprzeczne
Powód operacji: Mięśniaki macicy
Zakres operacji: Usunięcie macicy z przydatkami
Znieczulenie dolędźwiowe
Wynik HP: OK
Terapia hormonalna: Systen 50
od kwietnia 2010 roku
Na wyraźne efekty czakałam ok 2 miesięcy

Re: Mięśniakowata macica, krwotoki, długie miesiączki - Lori

Post autor: olikkk » 25 maja 2013, o 23:43

Lori witam Cię cieplutko na naszym forum :-*
No niestety nie znam znaczenia tego terminu medycznego :-?? Szukałam na dostępnych mi stronach, ale nie ma :(
Zresztą wiesz już, że lekarze zalecają operację, więc to znaczy, że to coś należy usunąć i pewnie trzeba tak zrobić 8-|
Tym, że utracisz kawałek siebie nie musisz się zamartwiać, bo i bez tego kawałka da się żyć, czego przykładem są licznie tu zgromadzone Syrenki ;)
Możemy zaświadczyć, że nikt nie zauważył do tej pory, że czegoś nam brakuje ;))
Myśl pozytywnie i spokojnie przygotuj się do operacji, a my będziemy Cię wspierać całym sercem :)
Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie :-*
Obrazek Obrazek Obrazek
olikkk

Awatar użytkownika
Roszpunka66
Posty: 171
Rejestracja: 10 lut 2013, o 22:48
Wiek: 40
Data operacji: 30 mar 2009
Metoda operacji: cięcie poprzeczne
Powód operacji: mięśniaki macicy
Zakres operacji: usunięcie trzonu macicy
Wynik HP: OK
Terapia hormonalna: Estradot od 2010r.

Re: Mięśniakowata macica,krwotoki,długie miesiączki - Lori_4

Post autor: Roszpunka66 » 26 maja 2013, o 18:28

Witaj, Lori
Bardzo mi przykro, że masz kłopoty ze zdrówkiem. Tutaj jednak na pewno nie będziesz sama.
Liczne mięśniaczki i obfite krwawienia to stan niefajny, często uciążliwy, ale jakże częsty u kobiet!
Jeżeli jednak pojawia się jakaś dysplazja, trzeba mieć rękę na pulsie.
Pytasz, droga Lori, co to takiego adenodysplazja. Jak już troszkę wyjaśniła Ci Wikiam, jest to dysplazja gruczołowa, czyli rodzaj nieprawidłowo zbudowanej tkanki nabłonka gruczołowego (tego wydzielniczego). Znajduje się w wielu miejscach naszego ciała. Jeżeli chodzi o tę okolicę ciała kobiety, to znajduje się on w ujściu i kanale szyjki macicy, przechodząc stopniowo w głąb. Wydziela śluz.
Każda dysplazja uznawana jest rzeczywiście za stan przedrakowy, ale przecież jak sama piszesz, uleczalny w 100%!

Na pewno wszystko będzie dobrze.
Trzymam kciuki za jak najbardziej pomyślny dla Ciebie przebieg jutrzejszej wizyty. %%-
Pozdrawiam cieplutko. :x
Obrazek Roszpunka Obrazek

Awatar użytkownika
alicja518
Posty: 171
Rejestracja: 13 lut 2013, o 21:25
Wiek: 45
Data operacji: 13 paź 2011
Metoda operacji: cięcie poprzeczne
Powód operacji: mięśniaki macicy
Wynik HP: ok

Re: Mięśniakowata macica,krwotoki,długie miesiączki - Lori_4

Post autor: alicja518 » 26 maja 2013, o 19:53

Witaj Lori widzisz Rozpuszka już Ci wszystko wytłumaczyła, usuniesz to i wszystko będzie dobrze. My się mamy jak widzisz wyśmienicie, no wiadomo każda z nas inaczej to przechodziła, ale ogólnie większość z nas już nawet nie myśli o tym, że nie ma macicy. Żyjemy normalnie jak każda inna kobieta, pewnie, że są różne dolegliwości ale to i przy posiadaniu macicy się ma. Więc głowa do góry, będzie dobrze kobieto :x
Obrazek

Awatar użytkownika
malgos65_2
Posty: 128
Rejestracja: 22 maja 2013, o 00:29
Wiek: 48
Data operacji: 19 paź 2010
Metoda operacji: cięcie poprzeczne
Powód operacji: mięśniak macicy, przerost endomietrium
Zakres operacji: macica i jajniki
Wynik HP: OK
Terapia hormonalna: powrót to terapii, Estalis

Re: Mięśniakowata macica,krwotoki,długie miesiączki - Lori_4

Post autor: malgos65_2 » 26 maja 2013, o 23:36

Lori, poczytałam Twoje posty i jakże mi one przypomniały moją historię przed operacją. Podobnie jak u Ciebie, krwawiłam niemal "na okrągło". To był koszmar. Podobnie jak Ty obawiałam się operacji, tego co będzie po operacji. W jednej chwili myślałam, że muszę się pozbyć tego problemu i nie roztkliwiać się nad tym...ale za chwilę dopadał mnie lęk, jak myślę teraz "napędzany" także miedzy innymi idiotycznym określeniem - kastracja. Ktoś kto to wymyślił to jakiś czubek... Dziewczyny już Ci pomogły zrozumieć, co oznaczają terminy medyczne, co to takiego jest. Moją uwagę jednak zwróciło Twoje jedno zdanie, przypomniało mi moje rozterki też….” już się zdążyłam pogodzić z perspektywą nieuniknionego - amputacji macicy. Z każdym razem jednak gdy o tym myślę czuję ,że utracę kawałek siebie bezpowrotnie.”
Ostatnio Olikk mi przypomniała moją rozmowę z przyjaciółką tuż przed operacją... Otóż, opowiadałam przyjaciółce o swoich obawach, o tym ze będę pozbawiana kobiecości (o matko! jaka ja byłam głupiutka).... Przyjaciółka kazała mi wtedy stanąć przed lustrem, kazała mówić co widzę...Cóż, zgodnie z prawdą powiedziałam, że widzę kobietę, po 40.... Przyjaciółka zapytała, czy widzę macicę...No nie widziałam. Przyjaciółka osiągnęła swój cel, ja zrozumiałam co chciała mi pokazać - z macica, czy bez, jesteśmy kobietami, atrakcyjnymi, zadbanymi, KOBIETAMI po prostu.
Minął jakiś czas od operacji... W mojej pracy spotykam się z ludźmi, mamy dużą bazę klientów, petentów, ale jest sporo takich, którzy wracają do naszego biura regularnie. I jest taki Pan Józef, pan starszy ode mnie nieco, koleżanka się zaśmiewa czasem, ze Pan Józef uznaje tylko mnie, bo kiedy ona chce załatwić jego sprawy, on ja ignoruje :) No i przyszedł Pan Józef Oczywiście on nie zna mojej historii choroby. Jak zawsze pada pytanie o to co u niego słychać...i tu pada opowieść, że rodzinę jego brata spotkało nieszczęście..pytam jakie...ano bratowa zachorowała na "babskie sprawy" i miała operację....wszystko jej wycięli....biedny brat nie ma już kobiety w domu (!!!!). W tym momencie koleżanka spojrzała na mnie, obawiając się, ze mogę Pana Józefa porządnie objechać... Ale po co? Są ludzie, do których argumenty nie trafiają. Odparłam tylko, ze chyba przesadził...że operacja nie pozbawia kobiecości. Wiesz co usłyszałam? Że kiedy popatrzeć na mnie, to widzi się prawdziwą kobietę, że aż miło jest popatrzeć...a bratowa, co z niej za kobieta bez macicy.... Westchnęłam tylko, bo jak można skomentować takie idiotyczne myślenie.
Lori, po operacji szybko wraca się do formy, fakt jedne z nas szybciej, drugie nieco dłużej wracały do sprawności. Ale każda z nas wróciła do zwykłego życia, do pracy, obowiązków i przyjemności. A kobiecość ma się w głowie, nie w macicy :kolobok_girl_wink:

Awatar użytkownika
cass80
Posty: 142
Rejestracja: 6 mar 2013, o 14:48
Wiek: 33
Data operacji: 27 mar 2013
Metoda operacji: cięcie pionowe
Powód operacji: rak szyjki macicy Ia1 G2
Zakres operacji: Usunięcie macicy, transpozycja jajników
Wynik HP: OK (Brak komórek rakowych w pobranym materiale)

Re: Mięśniakowata macica,krwotoki,długie miesiączki - Lori_4

Post autor: cass80 » 27 maja 2013, o 14:25

Dla mnie utrata macicy wiąże się tylko i wyłącznie z niemożnością urodzenia dziecka i tylko z tego powodu tak nad nią "płakałam". Chciałam zauważyć, że sporo kobiet mając macicę również dzieci mieć nie może z różnych przyczyn i nikt nie mówi o nich, że nie są kobietami...więc wniosek nasuwa się jeden..... utrata macicy = utrata możliwości urodzenia dziecka - li i jedynie! Ja tak to zawsze odbierałam i nie mam problemów z moją kobiecością.
Lekarz, który mnie badał po operacji już kontrolnie powiedział, że w środku jest ciepło i wilgotno więc tak jak być powinno :P Tutaj też się nic nie zmieniło;-) A fizycznie zewnętrznie też się nic nie zmieniłam.
Pan Józef na mnie z chęcią też by popatrzył - głowę daję :D

Awatar użytkownika
malgos65_2
Posty: 128
Rejestracja: 22 maja 2013, o 00:29
Wiek: 48
Data operacji: 19 paź 2010
Metoda operacji: cięcie poprzeczne
Powód operacji: mięśniak macicy, przerost endomietrium
Zakres operacji: macica i jajniki
Wynik HP: OK
Terapia hormonalna: powrót to terapii, Estalis

Re: Mięśniakowata macica,krwotoki,długie miesiączki - Lori_4

Post autor: malgos65_2 » 27 maja 2013, o 14:43

Też zawsze miałam problemy ze strony tych domniemanych przez niektórych "atrybutów kobiecości" Magoniu. I nie raz kiedy juz padałam na twarz z bólu, czy z powodu ostrego krwawienia, kiedy mąż "holował" mnie na dyżur ginekologiczny w szpitalu, to myślałam o "wyrzuceniu" wszystkiego. Jednak kiedy stanęłam oko w oko z wizja operacji...wątpliwości przeróżne się pojawiały. W necie jest sporo głosów kobiet, które sa przeciwniczkami takich metod leczenia, baaa...one nawet uważają, ze to nie jest leczenie, a okaleczenie. I kiedy taka kobieta przed operacją poczyta takie opinie...zaczyna myśleć, czy oby powinna się zdecydować. Inaczej oczywiście ma się sytuacja u kobiet, które chcą mieć dzieci...Operacja wtedy to ostateczność, wykonywana zapewne dla ratowania życia.
Ale świetnie to ujęłaś - ja też czuję sie "wolna" :kolobok_girl_smile: Nie muszę planować z kalendarzem wyjazdów, wycieczek, etc...Ostatni urlop przed operacją planowaliśmy jakby to był plan podboju kosmosu...Termin, który odpowiadał mężowi, mi nie pasował...bo się spodziewałam okresu....mi pasowało - mąż nie mógł się wyrwać z pracy. W końcu się udało - w czwartek skończył mi się okres, w sobotę wyjechaliśmy... po czym we wtorek znowu krwawiłam. Po dwóch tygodniach "urlopowania" wracaliśmy do domu o jeden dzień wcześniej, bo zaczęłam tak mocno krwawić, mąż pytał tylko co jakiś czas, czy dam rade dojechać, czy szukamy szpitala po drodze.
Pewnie takie nasze stwierdzenia mogą niektóre kobiety w jakiś sposób zadziwić...ale to zrozumieją te kobiety, które przez lata wykańczały się z powodu bólu i krwawień. Jak długo można żyć jako tako z hemoglobina w granicach 9-10%....
Trzeba zdać sobie sprawę, ze nasze życie jest najważniejsze. Nie ma tu nic do przecenienia. Jasne, ze najlepiej być zdrową (młodą i piękną) :kolobok_flirt: Ale kiedy pojawia się choroba, trzeba stawić temu czoła i dac sobie szanse na leczenie, choćby operacyjne. Ale dajemy szansę na życie, lepsze życie.

Awatar użytkownika
malgos65_2
Posty: 128
Rejestracja: 22 maja 2013, o 00:29
Wiek: 48
Data operacji: 19 paź 2010
Metoda operacji: cięcie poprzeczne
Powód operacji: mięśniak macicy, przerost endomietrium
Zakres operacji: macica i jajniki
Wynik HP: OK
Terapia hormonalna: powrót to terapii, Estalis

Re: Mięśniakowata macica,krwotoki,długie miesiączki - Lori_4

Post autor: malgos65_2 » 27 maja 2013, o 21:21

Cios, przed operacja miałam zawsze w torebce oczywiście podpaski i bieliznę...tak awaryjnie. W biurze oczywiście podpaski, bieliznę i awaryjną spódnicę. Napisałaś o białej spódnicy...ja chyba teraz sobie wynagradzam ten czas, kiedy obawiałam się takie nosić, kupiłam już dwie na lato białe...i kiedy wchodzę do sklepu, tylko białe przyciągają mój wzrok :)
U mnie też nie było raka, ale lekarz po operacji powiedział dokładnie jak napisałaś - to była kwestia czasu. Zatem, ratujmy to co mamy najcenniejsze, nasze życie.
Tak mi sie przypomniało jeszcze a'propos kobiecości....Mąż jakiś czas po operacji powiedział, że opowiadałam jakieś bzdurki o braku owej kobiecości po operacji...a on widzi, ze właśnie po operacji mam ten błysk w oku :kolobok_girl_wink: ...i wcale mnie to nie zdziwiło, bo co miało błyszczeć przed operacja? Moja anemia ?

Awatar użytkownika
olikkk
Glowny Moderator
Posty: 4225
Rejestracja: 1 gru 2012, o 15:55
Wiek: 54
Data operacji: 23 lut 2010
Metoda operacji: cięcie poprzeczne
Powód operacji: Mięśniaki macicy
Zakres operacji: Usunięcie macicy z przydatkami
Znieczulenie dolędźwiowe
Wynik HP: OK
Terapia hormonalna: Systen 50
od kwietnia 2010 roku
Na wyraźne efekty czakałam ok 2 miesięcy

Re: Mięśniakowata macica,krwotoki,długie miesiączki - Lori_4

Post autor: olikkk » 29 maja 2013, o 20:47

Lori myślę, że Syrenki sporo Ci już wyjaśniły i uspokoiły mam nadzieję :)
A jak po wizycie kontrolnej ? Czekam na jakieś nowe wieści :-*
Obrazek Obrazek Obrazek
olikkk

Awatar użytkownika
malgos65_2
Posty: 128
Rejestracja: 22 maja 2013, o 00:29
Wiek: 48
Data operacji: 19 paź 2010
Metoda operacji: cięcie poprzeczne
Powód operacji: mięśniak macicy, przerost endomietrium
Zakres operacji: macica i jajniki
Wynik HP: OK
Terapia hormonalna: powrót to terapii, Estalis

Re: Mięśniakowata macica,krwotoki,długie miesiączki - Lori_4

Post autor: malgos65_2 » 1 cze 2013, o 13:42

Lori, kiedy trwały jeszcze moje badania przed operacją to pierwsza wersja miała dotyczyć wycięcia tylko mięśniaka. Ale w toku dalszych badań, okazało się, ze jednak macica, ale tylko trzon. Potem jednak lekarz stwierdził, ze wycinamy całą macice z szyjką, ale zostawi jajniki. Już w szpitalu, po konsultacji z innymi lekarzami, mój gin mnie zawezwał do gabinetu i powiedział, ze tniemy wszystko...z jajnikami. Pogadaliśmy trochę i doszliśmy do porozumienia, ze jeśli w trakcie operacji okaże się, ze nie ma szans na zachowanie jajników, to idą do wycięcia, a jeśli będzie ok, zachowujemy. Kiedy tak rozmawialiśmy sobie, powiedziałam do gina, ze niech jak najszybciej robi ta operację, bo jak tak dalej pójdzie z tym coraz szerszym zakresem operacji...to niedługo mi tylko trzustkę zostawi :D
A pan Józef Lori, to typowy przykład z Ciemnogrodu :) I powiem Ci, lepiej nie mieć macicy, niż mózgu :)

Awatar użytkownika
olikkk
Glowny Moderator
Posty: 4225
Rejestracja: 1 gru 2012, o 15:55
Wiek: 54
Data operacji: 23 lut 2010
Metoda operacji: cięcie poprzeczne
Powód operacji: Mięśniaki macicy
Zakres operacji: Usunięcie macicy z przydatkami
Znieczulenie dolędźwiowe
Wynik HP: OK
Terapia hormonalna: Systen 50
od kwietnia 2010 roku
Na wyraźne efekty czakałam ok 2 miesięcy

Re: Mięśniakowata macica,krwotoki,długie miesiączki - Lori_4

Post autor: olikkk » 1 cze 2013, o 14:50

Lori życzę Ci, żeby operacja była jak najbardziej oszczędzająca i skuteczna :)
Co prawda z moją operacją było podobnie jak u Małgoś , bo podobno już nie byłam młoda ;)
Tyle że teraz mam już swoje 54 na karku, a i tak czuję się młoda, czego i Tobie życzę :-*
Obrazek Obrazek Obrazek
olikkk

4wiesia
Posty: 48
Rejestracja: 12 lut 2013, o 22:15
Wiek: 50
Data operacji: 11 paź 2012
Metoda operacji: cięcie poprzeczne
Powód operacji: mięśniaki macicy, krwotoczne miesiączki, anemia z niedoboru żelaza
Zakres operacji: usunięcie trzonu macicy i jajowodów, znieczulenie ogólne
Wynik HP: OK
Terapia hormonalna: nie ma potrzeby

Re: Mięśniakowata macica,krwotoki,długie miesiączki - Lori_4

Post autor: 4wiesia » 13 cze 2013, o 21:45

Ja też podpisuję się pod tym, co napisały inne Syrenki. Braku macicy się w ogóle nie odczuwa. Stokroć gorsze są krwotoki i zapasowe ubranie w pracy, aby w razie czego się przebrać. Przerabiałam to i nie żałuję swojej decyzji. Jestem w pełni kobietą i cieszę się życiem.

Awatar użytkownika
olikkk
Glowny Moderator
Posty: 4225
Rejestracja: 1 gru 2012, o 15:55
Wiek: 54
Data operacji: 23 lut 2010
Metoda operacji: cięcie poprzeczne
Powód operacji: Mięśniaki macicy
Zakres operacji: Usunięcie macicy z przydatkami
Znieczulenie dolędźwiowe
Wynik HP: OK
Terapia hormonalna: Systen 50
od kwietnia 2010 roku
Na wyraźne efekty czakałam ok 2 miesięcy

Re: Mięśniakowata macica,krwotoki,długie miesiączki - Lori_4

Post autor: olikkk » 21 cze 2013, o 11:50

Lori_41 św.Jan już w poniedziałek, więc zbliża się Twój wielki dzień i pewnie stresik niemały ... ;) więc wpadłam, żeby Cię przytulić :ymhug: i zapewnić o swojej pamięci, życząc, żeby wszytko się ułożyło w sposób najbezpieczniejszy dla Ciebie :-*
Obrazek Obrazek Obrazek
olikkk

Awatar użytkownika
olikkk
Glowny Moderator
Posty: 4225
Rejestracja: 1 gru 2012, o 15:55
Wiek: 54
Data operacji: 23 lut 2010
Metoda operacji: cięcie poprzeczne
Powód operacji: Mięśniaki macicy
Zakres operacji: Usunięcie macicy z przydatkami
Znieczulenie dolędźwiowe
Wynik HP: OK
Terapia hormonalna: Systen 50
od kwietnia 2010 roku
Na wyraźne efekty czakałam ok 2 miesięcy

Re: Mięśniakowata macica,krwotoki,długie miesiączki - Lori_4

Post autor: olikkk » 23 cze 2013, o 23:57

Lori spokojnie, nic się nie martw ;) Dobrze, że czujesz się lepiej, ale konsultacja musi być i odważnie pomknij do swoich konsultantów, a potem poklikaj co zdecydowali :)
Cokolwiek zdecydują, trzymam kciuki i życzę Ci, żebyś jak najszybciej mogła wrócić do tych wszystkich prozaicznych czynności, jakie Ci się marzą :-*
Ściskam i do usłyszenia :kolobok_give_rose:
Obrazek Obrazek Obrazek
olikkk

Awatar użytkownika
olikkk
Glowny Moderator
Posty: 4225
Rejestracja: 1 gru 2012, o 15:55
Wiek: 54
Data operacji: 23 lut 2010
Metoda operacji: cięcie poprzeczne
Powód operacji: Mięśniaki macicy
Zakres operacji: Usunięcie macicy z przydatkami
Znieczulenie dolędźwiowe
Wynik HP: OK
Terapia hormonalna: Systen 50
od kwietnia 2010 roku
Na wyraźne efekty czakałam ok 2 miesięcy

Re:Mięśniakowata macica,krwotoki,długie miesiączki - Lori_41

Post autor: olikkk » 24 cze 2013, o 17:19

Lori to znaczy, że mieszali Ci nieźle .... :-? Jednak na dzień dzisiejszy wersja minimalistyczno - optymistyczna :) Myślę, że jesteś zadowolona z tej opcji :) a ja Ci życzę, żeby wyniki HP były dobre i żeby można było ograniczyć się tylko do usunięcia mięśniaków :)
Trzymam kciuki i życzę powodzenia :x
Dziękujemy za świeże doniesienia i czekamy na Ciebie w Forumkowie :-*
Obrazek Obrazek Obrazek
olikkk

Awatar użytkownika
olikkk
Glowny Moderator
Posty: 4225
Rejestracja: 1 gru 2012, o 15:55
Wiek: 54
Data operacji: 23 lut 2010
Metoda operacji: cięcie poprzeczne
Powód operacji: Mięśniaki macicy
Zakres operacji: Usunięcie macicy z przydatkami
Znieczulenie dolędźwiowe
Wynik HP: OK
Terapia hormonalna: Systen 50
od kwietnia 2010 roku
Na wyraźne efekty czakałam ok 2 miesięcy

Re: Mięśniakowata macica,krwotoki,długie miesiączki - Lori_4

Post autor: olikkk » 25 cze 2013, o 19:54

Lori no to wracaj do nas, my Cię przytulimy :ymhug: i ogrzejemy i będzie znowu dobrze :-*
Czekamy na Ciebie ze wszystkimi Syrenkami :x
Obrazek Obrazek Obrazek
olikkk

Awatar użytkownika
olikkk
Glowny Moderator
Posty: 4225
Rejestracja: 1 gru 2012, o 15:55
Wiek: 54
Data operacji: 23 lut 2010
Metoda operacji: cięcie poprzeczne
Powód operacji: Mięśniaki macicy
Zakres operacji: Usunięcie macicy z przydatkami
Znieczulenie dolędźwiowe
Wynik HP: OK
Terapia hormonalna: Systen 50
od kwietnia 2010 roku
Na wyraźne efekty czakałam ok 2 miesięcy

Re: Mięśniakowata macica,krwotoki,długie miesiączki - Lori_4

Post autor: olikkk » 25 cze 2013, o 22:50

Lori pozdrów swoje koleżanki ze szpitalnej sali i życz im od nas szybkiego powrotu do zdrowia, i oby ból szybciutko odpuścił :)
Dobrej nocki Kobietki :-*
Obrazek Obrazek Obrazek
olikkk

Awatar użytkownika
olikkk
Glowny Moderator
Posty: 4225
Rejestracja: 1 gru 2012, o 15:55
Wiek: 54
Data operacji: 23 lut 2010
Metoda operacji: cięcie poprzeczne
Powód operacji: Mięśniaki macicy
Zakres operacji: Usunięcie macicy z przydatkami
Znieczulenie dolędźwiowe
Wynik HP: OK
Terapia hormonalna: Systen 50
od kwietnia 2010 roku
Na wyraźne efekty czakałam ok 2 miesięcy

Re: Mięśniakowata macica,krwotoki,długie miesiączki - Lori_4

Post autor: olikkk » 26 cze 2013, o 20:33

Lori dlaczego się zamartwiasz ? To tylko dwa tygodnie i widocznie tyle trzeba, żeby wszystko się dobrze wygoiło :) Odpocznij sobie spokojnie, bo masz do tego prawo :-*
Obrazek Obrazek Obrazek
olikkk

Awatar użytkownika
mycha74
Posty: 113
Rejestracja: 20 lut 2013, o 23:09
Wiek: 39
Data operacji: 27 lut 2013
Metoda operacji: cięcie poprzeczne
Powód operacji: nawrót CIN III/ CIS po konizacji szyjki macicy- znieczulenie dolędźwiowe
Zakres operacji: usunięcie macicy bez przydatków
Wynik HP: OK

Re:Mięśniakowata macica,krwotoki,długie miesiączki - Lori_41

Post autor: mycha74 » 26 cze 2013, o 21:27

Lori odpoczywaj na całego, widocznie tak musi być, lekarze wiedzą dobrze co dla Ciebie najlepsze :) Trzymaj się cieplutko i myśl pozytywnie, tak jak ja myślę od dziś - Ty by polip nie odrastał a ja by mój torbiel się wchłonął :) Pozdrawiam serdecznie :-h
marzenia się nie spełniają - marzenia się spełnia...

Awatar użytkownika
olikkk
Glowny Moderator
Posty: 4225
Rejestracja: 1 gru 2012, o 15:55
Wiek: 54
Data operacji: 23 lut 2010
Metoda operacji: cięcie poprzeczne
Powód operacji: Mięśniaki macicy
Zakres operacji: Usunięcie macicy z przydatkami
Znieczulenie dolędźwiowe
Wynik HP: OK
Terapia hormonalna: Systen 50
od kwietnia 2010 roku
Na wyraźne efekty czakałam ok 2 miesięcy

Re: Mięśniakowata macica,krwotoki,długie miesiączki - Lori_4

Post autor: olikkk » 2 lip 2013, o 19:57

Lori, myślę że warto skorzystać z programu, o którym pisze Diara tak dla świętego spokoju :)
Ale nie zamartwiaj się za bardzo, bo prawdopodobnie ból jest wynikiem zabiegu i pewnie dlatego dostałaś dwa tygodnie wolnego,
żeby spokojnie go przesiedzieć w domciu :)
Trzymaj się dzielnie Kobietko :-*
Obrazek Obrazek Obrazek
olikkk

Awatar użytkownika
olikkk
Glowny Moderator
Posty: 4225
Rejestracja: 1 gru 2012, o 15:55
Wiek: 54
Data operacji: 23 lut 2010
Metoda operacji: cięcie poprzeczne
Powód operacji: Mięśniaki macicy
Zakres operacji: Usunięcie macicy z przydatkami
Znieczulenie dolędźwiowe
Wynik HP: OK
Terapia hormonalna: Systen 50
od kwietnia 2010 roku
Na wyraźne efekty czakałam ok 2 miesięcy

Re: Mięśniakowata macica,krwotoki,długie miesiączki - Lori_4

Post autor: olikkk » 29 sie 2013, o 11:08

Lori strasznie dawno się nie odzywałaś i nie wiemy co z Twoimi wynikami i jaka decyzja zapadła w sprawie dalszego leczenia ?
Skrobinij proszę choć słóweczko, bo się martwię :(
Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie i życzę zdrówka :-*
Obrazek Obrazek Obrazek
olikkk

Zablokowany

Wróć do „Przygotowały się z naszą pomocą”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Google [Bot] i 1 gość