Którą HTZ polecacie?

Awatar użytkownika
olikkk
Glowny Moderator
Posty: 4225
Rejestracja: 1 gru 2012, o 15:55
Wiek: 54
Data operacji: 23 lut 2010
Metoda operacji: cięcie poprzeczne
Powód operacji: Mięśniaki macicy
Zakres operacji: Usunięcie macicy z przydatkami
Znieczulenie dolędźwiowe
Wynik HP: OK
Terapia hormonalna: Systen 50
od kwietnia 2010 roku
Na wyraźne efekty czakałam ok 2 miesięcy

Którą HTZ polecacie?

Post autor: olikkk » 30 sty 2013, o 21:45

Wątek jest kontynuacją założonego wcześniej, który można prześledzić tutaj

http://forum.gazeta.pl/forum/w,100789,1 ... acie_.html

Na początek post Cioska o problemach z terapią.

cios 11.02.13, 08:20
Dziś doszłam do wniosku że skoro biorę htz i jestem na twarzy czerwona jak burak, nie spie w nocy, jestem zła i rozdrażniona, mam gulę w żołądku i to wszystko za 300 zł to takie same efekty mogą osiągnąć za darmo więc może po co przepłacać........
--
Obrazek 51 lat, podkarpackie,16.08.2012 usunięcie macicy z przydatkami


roszpunka66 11.02.13, 11:06
Ciosku Obrazek
Twój wniosek na pierwszy rzut oka logiczny Obrazek, ale można też wysnuć drugi...
Po prostu trzeba dobrać odpowiedni poziom suplementacji hormonów...
Odpowiedni zarówno dla zdrowia, jak i dla kieszeni...
Choć nie byłaś tego pewna Obrazek, to gin obniżył Ci dawkę estradiolu. Musiałaś pewnie podawać jakieś objawy, które kojarzył ze skutkami ubocznymi ETZ (np. bóle nóg - które mogą co prawda wynikać z buntu układu żylnego z powodu podawania hormonów, ale mogą też wynikać z niedoborów hormonalnych)
Takie przykre rzeczy, jak Twoje malownicze pąsiki, rozdrażnienie i bezsenność z reguły występują przy niedoborach...
Jeżeli były to objawy niedoborów, to teraz lepiej być nie może...przeciwnie...
Nie chciałam Ci tego na początku pisać, bo jak mówiłam, nastawienie psychiczne jest ważne...
Ale Ty wciąż nie czujesz się lepiej...
Zatem gorąco Cię namawiam do szczerej rozmowy z lekarzem.
Wspominasz o tym, że może wszystko jedno, czy bierzesz te leki...Kochana, taka sytuacja jak u Ciebie jest najczęstszym powodem rezygnacji z terapii, a naprawdę szkoda...
Ja jestem zdecydowaną zwolenniczką rozsądnie podawanych hormonów zawsze tam, gdzie jest to możliwe i bezpieczne...Działają nie tylko na nasze samopoczucie, ale kości, układ krążenia, mózg, skórę...no wszędzie.
A jeżeli chodzi o pieniążki, to zarówno większe dawki, jak i mniejsze można mieć w granicach 14-17 zł za plasterki, a 5-10 zł za tabletki (oczywiście za jedno opakowanie n około miesiąc - zależy, czy stosujesz przerwę, czy terapię ciągłą, jak ja)
Tak że nie zrażaj się, Kochana, bo można to ustawić naprawdę fajnie. Każda z nas trochę inaczej reaguje na takie zmiany...Ja to doskonale poznałam na sobie...
Pozdrawiam Cię serdecznie i życzę poprawy tego uciążliwego stanu (oraz owocnych obrad z ginem)

--
30 marca 2009r. - usunięcie trzonu macicy - mięśniaki; cięcie poprzeczne brzucha, ETZ od 2010r.
5

cios 11.02.13, 13:39
Roszpunko. Mówisz, że lekarz mi obnizył dawke ale ja zgłaszałm, że mam pąsy i cierpie na bezsenność. No i ta suchość. On zapewniał mnie, że po tym mi będzie lepiej a ja przez dwa tygodnie spokojnie czekałam. W tym czasie gula w żołądku zadomowiła sie na dobre, chodze czerwona naokrągło, jestem nawet rozpalona w nocy, więc obniżenie hormonów chyba nie miało sensu. Nie wiem czy ja jestem mało kumata, czy tak wyglądam, czy nie jestem dość przekonywująca ale cos jest nie tak, skoro lekarz nie rozumie o co mi chodzi. Nie jestem na etapie żałowania decyzji o operacji i nigdy nie będę, ale te objawy doprowadzaja mnie do rozpaczy. Byam u lekarza 2 tygodnir temu i kiedy i po jakim czasie mam stwierdzić, że jest nie tak. czy to już czy mam jeszcze czekać. Niestety cierpliwość to nie jest moja mocna strona, a prawda jest taka, że wstydzę sie wychodzić do ludzi a niestety cały czas z nimi pracuję i to mnie potwornie dołuje.
--
Obrazek 51 lat, podkarpackie,16.08.2012 usunięcie macicy z przydatkami

Awatar użytkownika
Roszpunka66
Posty: 171
Rejestracja: 10 lut 2013, o 22:48
Wiek: 40
Data operacji: 30 mar 2009
Metoda operacji: cięcie poprzeczne
Powód operacji: mięśniaki macicy
Zakres operacji: usunięcie trzonu macicy
Wynik HP: OK
Terapia hormonalna: Estradot od 2010r.

Re: Którą HTZ polecacie?

Post autor: Roszpunka66 » 12 lut 2013, o 16:13

Witam na nowym miejscu :) , choć odpowiedź jest oczywiście kontynuacją ...
Witaj, Ciosku, w nowym miejscu…
Widzisz, przez tę przeprowadzkę nie zauważyłam wczoraj Twojego postu, no… :(
Strasznie mi przykro, że nie jest Ci lepiej… Oj, ja doskonale wiem, jak to może być…
Pytasz, ile czasu powinno upłynąć, żeby można było wnioskować, czy ETZ pomaga.
Przy pierwszym podaniu minimum 2 tyg., ale może to trwać „ustawowo” do 3 miesięcy – i tak z reguły gin ustala wizytę kontrolną. Jeżeli po tym czasie nie ma efektu – czas na zmiany.
U Ciebie jest to jednak drugie podejście, już po zmianie. Czas próby powinien być zatem krótszy. Wg mnie już powinnaś czuć różnicę – na plus lub minus. Mój gin przy zmianach dawki wizytę ustalał za miesiąc, żeby ocenić efekty ( na próbę przepisał po prostu jedno opakowanie, bo po co w razie czego magazynować?).
Teraz może troszkę o dawkach…
Owe 0,050mg, czyli 50 pikogramów (oczywiście na dobę, a nie na tydzień) z Climary to tzw. standardowa dawka. Ponoć przy niej 80% kobiet po pewnym czasie czuje się dobrze – to teoria. W praktyce można należeć do pozostałych 20%, może hormon nie wchłaniać się dobrze przez naszą skórę (stężenia we krwi będą wtedy niższe, niż przewidywane). Dodatkowo liczy się nasza masa ciała, szybkość naszego metabolizmu, czy nasz tryb życia (duża aktywność zwiększa „zużycie” hormonów – wzmaga metabolizm). No i oczywiście liczy się też nasz wiek.
Oj, dużo tego, prawda?
Poza tę standardową, bezpieczną dawkę lekarze starają się nie wychodzić (oczywiście bez wyraźnych powodów, bo plasterki z większymi dawkami oczywiście są, i to refundowane!).
Często gin najpierw zmienia lek na inny o takiej samej dawce, żeby spróbować, czy tamten czasem źle się nie wchłania (Climara u niektórych kobietek lubi się po czasie odklejać, wtedy nie wszystko z plastra się wchłania i jest źle). Jeżeli nie jest lepiej, trzeba albo zmienić drogę podania, albo dawkę…
Ciosku nasz drogi, musiałaś chyba giniowi podać jakieś objawy, które skojarzył z przedawkowaniem, że Ci obniżył dawkę…Dla mnie enigmatyczna jest np. ta Twoja „gula” – nie kojarzy mi się z niedoborami wcale…Nie wiem, co jeszcze zgłaszałaś – wszystko się liczy… (bo pąsy, nerwowość i bezsenność to klasyczne niedobory). Teraz dla lekarza sygnałem najważniejszym będzie to, czy czujesz się lepiej, czy właśnie przeciwnie – gorzej ..
Twoje samopoczucie nie jest normalne :( , trzeba koniecznie to zmienić.
Nie wiem, czy napisałam to, co Cię interesowało, ale na pewno można dobrać terapię indywidualnie na tyle dobrze, że da się komfortowo żyć. Jeżeli nawet u niektórych pozostają drobne objawy (np. nocne delikatne poty), to są zdecydowanie osłabione.
Trzymam kciukole, żebyś jeszcze troszkę wytrwała…(też pracuję z ludźmi i doskonale Cię rozumiem)
Duży buziak dla Ciebie (nie wiem, czy przebrniesz przez całość, bo pisałam susząc lakierek na stopach – miałam więc chwilkę… ;) )
Obrazek Roszpunka Obrazek

Awatar użytkownika
dminicka
Posty: 17
Rejestracja: 14 lut 2013, o 12:05
Wiek: 55
Data operacji: 28 wrz 2010
Metoda operacji: przez pochwę
Powód operacji: Mięsniaki powodujące bol w tzw krzyzu.Miesiaczki obfite ,ale regularne.
Zakres operacji: Usunięcie trzonu macicy bez przydatkow.
Wynik HP: OK
Terapia hormonalna: Przed operacją Systen Segui, po operacji Systen 50, pozniej tabletki Estrofem- mite, teraz femoston mite

Re: Którą HTZ polecacie?

Post autor: dminicka » 14 lut 2013, o 12:37

Witam wszystkich serdecznie w nowym forum :)
Będe oczywiscie tu zaglądac, choc teraz bardziej interesuja mnie sprawy hormonalne.
Jestem tez pod wielkim wrazeniem wiedzy i taktu Roszpunki.
Czytam Jej posty i staram sie wyciagac z nich cos dla siebie.
Mam rowniez mieszane uczucia co do lekarzy i ich wiedzy. Do tej pory mialam zaufanie do ginekologa- endokrynologa, ktory mnie prowadzil przez kilka lat.Nie poddalam sie jednak operacji w jego szpitalu, bo nie zaproponowal mi metody przezpochwowej, a taką chcialam miec. Coz..pomyslalam, ze lepszy z niego teoretyk niz praktyk ;)
Poniewaz biore hormony juz kilka lat- nie moglabym bez nich egzystowac- wiec rozpoznaje ich dzialanie lub...brak dzialania!
Przez 2 lata po operacji kleilam na tylek plastry i bylo mi z tym dobrze, potem jednak zauwazylam, ze po jednym dniu odczuwam spadek nastroju, jestem drazliwa , itp- wiec z ulga przyjelam od gina zmiane podania hormonu. Biore go teraz w formie tabletek. Zlecil mi wczesniej badania krwi, watroby , ktorych wyniki byly bardzo dobre.
No wlasnie...i....? Widze, ze mimo lepszego samopoczucia niz po plastrach, mam rowniez czerwienienie twarzy, nie zawsze czuje sie tak jak powinnam....Oczywiscie, przy niedawnej wizycie powiedzialam o tym mojemu lekarzowi, a on na to : "Niech pani nie kombinuje!" :lol: Usmialam sie niezle, tym bardziej, ze zacząl zwalac moje rumience na gorąco w sypialni.... :lol:
Troche zwatpilam w jego wiedze :|
Tym bardziej , ze po szpitalu, bylam rowniez u ginekologa, ktory mnie operowal i tamten , bez zadnego wahania przepisal mi oprocz plastrow , uzupelniajaco zel i globulki dopochwowe...
Rozumiem, ze dla kazdej kobiety jest odpowiednia inna dawka hormonu, ze kazdy organizm przyswaja go inaczej i z innym skutkiem, wiec ta jedna tabletka na dobe dla jednej pani jest ok, a dla innej moze byc zbyt mala...Skierowania na badania hormonalne nie dostalam, wiec...zmieniam lekarza!

Awatar użytkownika
dminicka
Posty: 17
Rejestracja: 14 lut 2013, o 12:05
Wiek: 55
Data operacji: 28 wrz 2010
Metoda operacji: przez pochwę
Powód operacji: Mięsniaki powodujące bol w tzw krzyzu.Miesiaczki obfite ,ale regularne.
Zakres operacji: Usunięcie trzonu macicy bez przydatkow.
Wynik HP: OK
Terapia hormonalna: Przed operacją Systen Segui, po operacji Systen 50, pozniej tabletki Estrofem- mite, teraz femoston mite

Re: Którą HTZ polecacie?

Post autor: dminicka » 14 lut 2013, o 22:55

Ciosku, doskonale Cie rozumiem, bo ja tez nie mam uderzen goraca, tylko wlasnie czerwienienie sie i uczucie pieczenia na twarzy. Czesto odczuwalam to wlasnie w nocy, czyli ...budzilam sie , bo mnie to draznilo.
Pisalam wczesniej, ze poprzedni ginekolog lekka reka dawal mi hormony w roznej postaci. :) Nawet wtedy obawialam sie, czy to nie jest zbyt duzo. Odstawilam zel i globulki, ale teraz wzięlam od rodzinnej recepte na Vagifem i stosuje 2x w tygodniu. Oprocz tabletki raz na dobę.
Zdecydowanie lepiej sie czuje, nie mam juz tego "czerwienienia sie".Biore Vagifem troche na "wlasny rachunek", ale przeciez mialam go juz zalecany :|
Nie traktuj moich slow jako zachęty do eksperymentowania. Moze powinnas, jak ja, spytac innego lekarza ? Jak widac, maja naprawde bardzo rozne podejscie do tematu.A najgorsze, jak traktuja pacjentke jak malo rozgarnieta babe... :x

Awatar użytkownika
Roszpunka66
Posty: 171
Rejestracja: 10 lut 2013, o 22:48
Wiek: 40
Data operacji: 30 mar 2009
Metoda operacji: cięcie poprzeczne
Powód operacji: mięśniaki macicy
Zakres operacji: usunięcie trzonu macicy
Wynik HP: OK
Terapia hormonalna: Estradot od 2010r.

Re: Którą HTZ polecacie?

Post autor: Roszpunka66 » 14 lut 2013, o 23:32

Witajcie, Dominicko i Ciosku :), to znowu ja ;)
To Wasze czerwienienie na buziaku to nic innego, jak nagłe rozszerzenie naczyń krwionośnych włosowatych (tych drobniutkich pod skórą). Sprzyjają mu właśnie wahania hormonalne - to wcale nie rzadki objaw. A dodatkowo to, że pojawia się w pewnych określonych porach, też jest typowe...
Z kolei Vagifemu, Dominicko, nie musisz się obawiać specjalnie. Jeżeli Ci pomaga, nie miej wyrzutów sumienia ;) On tylko minimalnie wchłania się przez ścianki pochwy do krwioobiegu, nie zaszkodzi...Natomiast na pewno bardzo pomaga w utrzymaniu pochwy w dobrym stanie ;)
Ciosku, jeżeli nie będzie lepiej, to wrócisz do dawki 0,050 i już...może wystarczy? A może lepiej inny preparat?
No a to różne podejście lekarzy do dawki hormonów to dopiero historia... :shock:
Ale Wasze dawki hormonków nie są wysokie... ;) Ja to dopiero "eksperymentowałam" ;)
Pozdrawiam, Dziewczyny, bardzo serdecznie :D
Obrazek Roszpunka Obrazek

Awatar użytkownika
dminicka
Posty: 17
Rejestracja: 14 lut 2013, o 12:05
Wiek: 55
Data operacji: 28 wrz 2010
Metoda operacji: przez pochwę
Powód operacji: Mięsniaki powodujące bol w tzw krzyzu.Miesiaczki obfite ,ale regularne.
Zakres operacji: Usunięcie trzonu macicy bez przydatkow.
Wynik HP: OK
Terapia hormonalna: Przed operacją Systen Segui, po operacji Systen 50, pozniej tabletki Estrofem- mite, teraz femoston mite

Re: Którą HTZ polecacie?

Post autor: dminicka » 15 lut 2013, o 12:31

Dziękuję Roszpunko...jak zwykle Twoja odpowiedz jest bardzo pomocna :)
Mnie wlasnie zadziwia to rozne podejscie lekarzy do hormonow. Bylam pod opieka ginekologa- endokrynologa i wydawalo mi sie, ze moge zaufac jego wiedzy. :| Skoro zgłaszam mu zle samopoczucie i pewne objawy, powinien podejsc do tego jak lekarz , a nie jak piekarz, ktory mi mowi, ze mogę miec gorąco w sypialni :lol: Zbyt dlugo jestem na hormonach, zeby nie dostrzegac roznic......
Vagifem mialam wlasnie przepisany na moje narzekania na zbyt niski poziom libido :lol: ...ale to byl juz inny lekarz i ...chyba jego wiedza byla bardziej szeroka- nie mrugnął nawet ze zdziwienia , tylko wypisal receptę :lol:

Pozdrawiam serdecznie

Awatar użytkownika
dminicka
Posty: 17
Rejestracja: 14 lut 2013, o 12:05
Wiek: 55
Data operacji: 28 wrz 2010
Metoda operacji: przez pochwę
Powód operacji: Mięsniaki powodujące bol w tzw krzyzu.Miesiaczki obfite ,ale regularne.
Zakres operacji: Usunięcie trzonu macicy bez przydatkow.
Wynik HP: OK
Terapia hormonalna: Przed operacją Systen Segui, po operacji Systen 50, pozniej tabletki Estrofem- mite, teraz femoston mite

Re: Którą HTZ polecacie?

Post autor: dminicka » 15 lut 2013, o 17:15

Ciosku, mysle, ze nie tylko powinnas zmienic dawkę hormonu....Wydaje mi sie, ze dobrym krokiem bylaby wizyta u innego ginekologa.
Jezeli potwierdzi diagnoze i sposob prowadzenia Twojego poprzedniego lekarza, to ze spokojem mozesz sie poddac tej terapii, ktora Ci zalecaja obaj.
Ale jezeli ich diagnozy będa inne- rozne zalecenia i propozycje, to wyprobujesz te nową. Moze ona da odpowiednie rezultaty.
Pisze to z doswiadczenia, bo w wieku 44 lat gin zdiagnozowal u mnie miesniaki i natychmiast skierowal mnie na operacje. ("Wyciąc wszystko!"). Przerazona , pognalam do innego i...kolejne prawie 10 lat chodzilam z mięsniakami, ktore mnie troche denerwowaly, ale nie stanowily zagrozenia anemią. Operacji poddalam sie w momencie , kiedy sama uznalam, ze nie musze juz dluzej "mordowac sie" z bolem krzyza.
A lekarz, ktory nie potrafi w sposob przystępny rozmawiac z pacjentem, to...brrr...mądrzyc to on sie moze na sympozjach :lol:

Awatar użytkownika
Roszpunka66
Posty: 171
Rejestracja: 10 lut 2013, o 22:48
Wiek: 40
Data operacji: 30 mar 2009
Metoda operacji: cięcie poprzeczne
Powód operacji: mięśniaki macicy
Zakres operacji: usunięcie trzonu macicy
Wynik HP: OK
Terapia hormonalna: Estradot od 2010r.

Re: Którą HTZ polecacie?

Post autor: Roszpunka66 » 15 lut 2013, o 19:18

Ciosku
Ależ narzekaj sobie, Kochana, ile wlezie :)
Tylko póki co nie możesz myśleć o żadnej rezygnacji z terapii. Toż byłby to szok dla organizmu :shock:
Co innego u kobietek, które przeszły naturalną menkę...
Ajeżeli z Oesclimu jesteś zadowolona, to on może być również w dawkach identycznych jak w Climarze (po refundacji ok. 16 zł chyba), albo i większych...

Jest jeszcze inne, dodatkowe wyjście...gdyby dalej nie było całkiem komfortowo...
Ciosku, Dominicko
Dodatkowe, samowolne dawki hormonów to trochę ryzykowne. Choć w środkach antykoncepcyjnych na przykład dawki są i tak 3-5 krotnie większe, niż w takiej Climarze... ;) No ale anty to właśnie dlatego tylko do pewnych latek...
Można natomiast spróbować brać DHEA. To taki prahormon kory nadnerczy, który z wiekiem wytwarzany jest w coraz mniejszych ilościach.
W organizmie kobietki podnosi wydolność i samopoczucie, ale część jest wykorzystywana do produkcji hormonów płciowych. Jeżeli organizm będzie czuł taką potrzebę, to zamieni trochę DHEA na estradiol - ale sam wg potrzeb.
Co prawda jest tam ostrzeżenie, żeby nie brać przy HTZ, bo może zwiększyć poziom hormonów (ale poczytajcie uważnie ostrzeżenia odnośnie ETZ - można osiwieć, gdyby to wszystko miało się sprawdzić choćby w kilku procentach :shock: )Ale nam trochę przecież o to chodzi. Jest bez recepty...
Nie chcę tutaj uprawiać jakiejś reklamy albo zachęcać do samoleczenia...Piszę o tym, co sama stosuję, bo miałam kłopoty z samopoczuciem.
Dodam, że mój gin w pełni akceptuje ten sposób suplementacji u mnie.
No i taka terapia ma jeszcze jeden "skutek uboczny" in plus jak dla mnie ;) Otóż DHEA to prahormon pochodzenia androgenowego, zwiększa więc libido... ;)
Oczywiście cały ten wywód to tak na marginesie, jako ciekawostka i jedno z możliwych rozwiązań.
Pozdrawiam Was serdecznie.

P.S.Dominicko , dziękuję Ci za cieplutkie słowa pod moim adresem :oops:
Obrazek Roszpunka Obrazek

Awatar użytkownika
dminicka
Posty: 17
Rejestracja: 14 lut 2013, o 12:05
Wiek: 55
Data operacji: 28 wrz 2010
Metoda operacji: przez pochwę
Powód operacji: Mięsniaki powodujące bol w tzw krzyzu.Miesiaczki obfite ,ale regularne.
Zakres operacji: Usunięcie trzonu macicy bez przydatkow.
Wynik HP: OK
Terapia hormonalna: Przed operacją Systen Segui, po operacji Systen 50, pozniej tabletki Estrofem- mite, teraz femoston mite

Re: Którą HTZ polecacie?

Post autor: dminicka » 15 lut 2013, o 21:09

Roszpunko...DHEA kupilam mezowi :)
Powaznie juz mowiac, my przynajmniej jestesmy swiadome menopauzy, panowie jakos mniej sie orientuja w sprawach andropauzy.....
Biore Vagifem tylko dlatego, ze mialam go przepisanego. Masz racje Roszpunko, ze z zadnym lekiem nie nalezy eksperymentowac...
Za jakis czas pojade do gina, ktory mnie operowal. Zobaczę jak on sie ustosunkuje do zmiany hormonu na tabletki i moje samopoczucie...
Ciosku- nie pomyslalam o tym, ze masz problemy z wyborem lekarza :| Ja wprawdzie jezdze do gina dosyc daleko, ale rozumiem,ze to jest problem.
Damy sobie rade, z rumiencami rowniez, prawda? ;)

Awatar użytkownika
Roszpunka66
Posty: 171
Rejestracja: 10 lut 2013, o 22:48
Wiek: 40
Data operacji: 30 mar 2009
Metoda operacji: cięcie poprzeczne
Powód operacji: mięśniaki macicy
Zakres operacji: usunięcie trzonu macicy
Wynik HP: OK
Terapia hormonalna: Estradot od 2010r.

Re: Którą HTZ polecacie?

Post autor: Roszpunka66 » 15 lut 2013, o 22:48

Dominicko
DHEA w procesie metabolicznym kobiet ma zdolność przekształcania się w estradiol, u mężczyzn - w testosteron :)
Pomysł z zakupem dla męża - super ;) - oczywiście w rozsądnych dawkach.
Obrazek Roszpunka Obrazek

Awatar użytkownika
Roszpunka66
Posty: 171
Rejestracja: 10 lut 2013, o 22:48
Wiek: 40
Data operacji: 30 mar 2009
Metoda operacji: cięcie poprzeczne
Powód operacji: mięśniaki macicy
Zakres operacji: usunięcie trzonu macicy
Wynik HP: OK
Terapia hormonalna: Estradot od 2010r.

Re: Którą HTZ polecacie?

Post autor: Roszpunka66 » 15 lut 2013, o 23:15

Ciosku
No oczywiście, że objawy menki w końcu powoli mijają...
O obawach odnośnie hormonów, badaniach nad nimi i moim osobistym zdaniu na ten temat ;) pisałam już w wątku "Terapia hormonalna - czy się jej obawiać?" - nie będę tutaj się powtarzać, bo to byłoby już nudne ;) Tam też wspominałam chyba o plusach i minusach...
Jak zresztą przy każdej terapii, nawet aspiryny nie powinno się przecież zażywać od tak sobie.
Ale pamiętaj też, Ciosku, że nagłe odstawienie hormonów nie jest wskazane nigdy. Nawet po wielu latach lepiej to robić stopniowo, pod okiem gina. A Ty jesteś jeszcze młodą kobietką. Na pewno znasz skutki niedoborów...
Oczywiście każda z nas wybiera sama, ale współczesna ETZ pod okiem lekarza to świetne narzędzie terapeutyczne - ja jestem jej gorącą zwolenniczką :)
Dlatego właśnie tak Ci marudzę, bo początkowe niepowodzenia przy doborze preparatu lub brak dobrej komunikacji z lekarzem bywają częstym powodem rezygnacji z hormonów. A przecież długofalowo dają nam wiele korzyści... :D
Jeżeli już mamy zrezygnować, to niech to będzie w pełni świadoma, przemyślana decyzja, która nie wynika z chwilowych kłopotów...
I takiej decyzji Ci gorąco życzę.
Obrazek Roszpunka Obrazek

Margolitka
Posty: 1
Rejestracja: 8 mar 2013, o 20:49
Wiek: 37
Data operacji: 03 lip 2012
Metoda operacji: cięcie poprzeczne
Terapia hormonalna: Gynodian Depot

Re: Którą HTZ polecacie?

Post autor: Margolitka » 8 mar 2013, o 21:11

Czy jest ktoś kto stosuje Gynodian depot??? Jeżeli tak to napiszcie kto wam robi zastrzyki, bo u mnie z tym jest problem, w przychodni pielęgniarka twierdzi że to powinna położna zrobić a położna twierdzi że pielęgniarka :-? Napiszcie prosze jak to u was jest.

Awatar użytkownika
olikkk
Glowny Moderator
Posty: 4225
Rejestracja: 1 gru 2012, o 15:55
Wiek: 54
Data operacji: 23 lut 2010
Metoda operacji: cięcie poprzeczne
Powód operacji: Mięśniaki macicy
Zakres operacji: Usunięcie macicy z przydatkami
Znieczulenie dolędźwiowe
Wynik HP: OK
Terapia hormonalna: Systen 50
od kwietnia 2010 roku
Na wyraźne efekty czakałam ok 2 miesięcy

Re: Którą HTZ polecacie?

Post autor: olikkk » 10 mar 2013, o 20:50

Witaj Matgolitko :x
Wygląda na to, że większość z nas stosuje inną formę terapii, więc trudno znaleźć kogoś, kto podzieli się swoimi doświadczeniami w tej kwestii :-?
Chyba że znajdzą się przedstawicielki służby zdrowia, które maja wiedzę na ten temat :)
Przyznam, że trochę nie rozumiem dlaczego musiałaby robić te zastrzyki koniecznie położna ?
Ale znając nasze przepisy, wszystko jest możliwe :(
Pozdrawiam cieplutko :-*
Obrazek Obrazek Obrazek
olikkk

Awatar użytkownika
Roszpunka66
Posty: 171
Rejestracja: 10 lut 2013, o 22:48
Wiek: 40
Data operacji: 30 mar 2009
Metoda operacji: cięcie poprzeczne
Powód operacji: mięśniaki macicy
Zakres operacji: usunięcie trzonu macicy
Wynik HP: OK
Terapia hormonalna: Estradot od 2010r.

Re: Którą HTZ polecacie?

Post autor: Roszpunka66 » 11 mar 2013, o 13:10

Witaj, Margolitko
Myślę, że teraz tak łatwo nie znajdziesz tutaj dziewczyn, które stosują Gynodian depot. Jakiś czas temu zniknął on z aptek, więc kobietki musiały przejść na inne terapie. Teraz znów się pojawił, to pewnie i lekarze czasem go zaproponują...
Ja nigdy go nie stosowałam, więc z autopsji napisać nic na ten temat nie mogę.
Niemniej nie powinno być wg mojej wiedzy problemu z podaniem zastrzyku przez pielęgniarkę w przychodni. Jeżeli pacjent ma przepisany konkretny preparat, nie ważne, czy od kardiologa, chirurga, ginekologa itd., to w przychodni pierwszego kontaktu powinna zgodnie ze schematem stosowania podać go zarówno pielęgniarka, jak i położna - po prostu osoba, która ma dyżur w godzinach, w których się zgłosisz, bo są dla Ciebie dogodne. To nie jest jakiś specyfik specjalnego nadzoru, że trzeba go podawać np. pod nadzorem lekarza! Trzeba jedynie podawać go bardzo powoli, żeby nie spowodować "skutków ubocznych".
Pozdrawiam Cię serdecznie.
Obrazek Roszpunka Obrazek

margaret_1964
Posty: 9
Rejestracja: 13 kwie 2013, o 08:36
Wiek: 49
Data operacji: 05 mar 2011
Metoda operacji: cięcie poprzeczne
Powód operacji: przerost endometrium. cysty na jajnikach
Zakres operacji: usunięcie macicy z przydatkami.Zachowanie szyjki
Wynik HP: ok
Terapia hormonalna: systen 50, oesclim 75 ,obecnie estraderm 100

Re: Którą HTZ polecacie?

Post autor: margaret_1964 » 13 kwie 2013, o 11:16

Witam wszystkie Panie
Na nowym forum piszę po raz pierwszy.
Zdecydowalam się do Was napisać ,ponieważ chcę dać troszkę nadzieji Kobietkom o czerwonych bużkach.
A to kilka słów mojej historii.
Mam 49 lat ,jestem po usunęciu macicy z przydatkami i od 2 lat stosuję HTZ.
Na początku byly próby z żelem,póżniej lekarz stwierdzil ,że ponieważ jestem "slusznej" postury organizm być może wytarza estrogeny z tkanki tluszczowej i zalecil
preparaty sojowe - bylo coraz gorzej.
W końcu dostalam plastry Systen 50 i przez ok 3 mies. bylo ok.
Niestety po 3 mies. zaczęly się problemy z czerwoną twarzą .I nie byly to typowe uderzenia gorąca,a poprostu ok godz.12 robilam się czerwona jak papryka i trwalo to ok 2-3 godz.
W tym samym czasie wysiadla mi też tarczyca- okazalo sie ,że mam niedoczynność i Hashimoto zaczęlam przyjmować leki.
I aby nie przedlużać.1,5 roku blądzilam od gina do endo i żaden nie potrafil zradzić moim problemom .Gin mówil,że to od tarczycy- endo wręcz odwrotnie.
Jak poprosilam o zwiększenie hormonów to slyszalam,że nie ma takiej potrzeby.
Aż wreszcie zarejestrowalam się do Ginekologa-Endokrynologa- czekalam 8 miesięcy.
Pani zlecila zrobienie poziomu estrogenów - wyszedl 20 więc niski.
Zmienila hormony na plasty Oesclim 75/mocniejsze/ i do tego raz dziennie Remifemin.
Od tamtej pory mija 3 tyodnie, a ja czuję się o niebo lepiej.
Ustąpily te koszmarne zaczerwienienia twarzy,czasem jeszcze zrobi mi się "cieplo" ale nie jest to już taki ogień jak kiedyś.
Mam nadzieję ,że z uuplywem czasu jak organizm nasyci się dobrze lekiem będzie jeszcze lepiej.
Tak wię Kobietki NIE PODDAWAJCIE SIĘ- przecież tutaj chodzi o Wasze samopoczuciea ja jestem przykladem tego ,że można z tym wygrać.
pozdrawiam i życzę sukcesów w "walce" :-h

Awatar użytkownika
olikkk
Glowny Moderator
Posty: 4225
Rejestracja: 1 gru 2012, o 15:55
Wiek: 54
Data operacji: 23 lut 2010
Metoda operacji: cięcie poprzeczne
Powód operacji: Mięśniaki macicy
Zakres operacji: Usunięcie macicy z przydatkami
Znieczulenie dolędźwiowe
Wynik HP: OK
Terapia hormonalna: Systen 50
od kwietnia 2010 roku
Na wyraźne efekty czakałam ok 2 miesięcy

Re: Którą HTZ polecacie?

Post autor: olikkk » 13 kwie 2013, o 22:24

Margaret witam Cię cieplutko na naszym forum i cieszę się, że udało Ci się, po długim czasie co prawda, ale trafić na odpowiednie dla Ciebie hormonki i pozbyć się uciążliwych dolegliwości :)
Mam nadzieję, że Cioskowi też się to wreszcie uda i obie będziecie zadowolone :-*
Obrazek Obrazek Obrazek
olikkk

margaret_1964
Posty: 9
Rejestracja: 13 kwie 2013, o 08:36
Wiek: 49
Data operacji: 05 mar 2011
Metoda operacji: cięcie poprzeczne
Powód operacji: przerost endometrium. cysty na jajnikach
Zakres operacji: usunięcie macicy z przydatkami.Zachowanie szyjki
Wynik HP: ok
Terapia hormonalna: systen 50, oesclim 75 ,obecnie estraderm 100

Re: Którą HTZ polecacie?

Post autor: margaret_1964 » 14 kwie 2013, o 17:20

witaj Ciosku
Cieszę się ,że troszkę podnioslam Cię na duchu.
Myślę,że z tymi pąsami to już same kombinujemy ,że może za cieplo albo za zimno...
Ja tez próbowalam to jakoś kojarzyć z daną sytuacją ,ale te kombinacje to chyba nic nie dają.
To jest poprostu za niski poziom estrogenów w organiżmie
Zastanawiam się dlaczego nie zlecono Ci zbadania poziomu estrogenów.
To wyjaśniloby bardzo dużo.Powinien być ok 40 lub więcej.Ja mialam 20 -i mój gin stwierdzl ,że to dolna granica ale wciąż norma.
Natomiast 3 innych lekarzy stwierdzilo,że jest absolutnie za malo.
Pisalaś,że żle się czulaś po oesclimie.ale zwróć uwagę jaki bralaś 25 to bardzo malo. Kobietki w HTZ biorą zazwyczaj 50 - ja mam już 75 i to jest chyba przyczyna Twojego lego samopoczucia - plaster byl za slaby.
Poczytaj też na necie o tym leku co zalecila mi p.doktor REMIFEMIN.
Jest on dostępny bez recepty, więc śmialo możesz go przyjmować.
Mnie lekarka zalecila go razem z plastrami,więc pewnie i Tobie nie zaszkodzi ,a spóbować warto bo podobno jest bardzo skuteczny wlaśnie w "walce" w uderzeniami gorąca.
Pisz proszę jak się czujesz i jak Twoje postęy w leczeniu.Ja też będę się odzywać- może razem pokonamy do końca te papryczki,buraczki,pomidorki itp :ymblushing:

Awatar użytkownika
finka
Posty: 17
Rejestracja: 2 kwie 2014, o 21:29
Wiek: 54
Data operacji: 30 sty 2014
Metoda operacji: cięcie poprzeczne
Powód operacji: mięśniaki
Zakres operacji: amputacja macicy
Wynik HP: ok
Terapia hormonalna: systen 50

Re: Witam na FORUM "SYRENKI" :) - kwiecień 2014

Post autor: finka » 24 kwie 2014, o 18:16

witam wszystkie syrenki
mam pytanie, interesują mnie wasze opinie na temat plastrów systen 50 (większość z Was je używa)
zastanawiam się czy skutkiem ubocznym plastrów nie jest czasami TYCIE bo mi się ostatnio przybrało na wadze i nie wiem czy to wina plastrów czy może mojego obżarstwa?????
Finka

Awatar użytkownika
olikkk
Glowny Moderator
Posty: 4225
Rejestracja: 1 gru 2012, o 15:55
Wiek: 54
Data operacji: 23 lut 2010
Metoda operacji: cięcie poprzeczne
Powód operacji: Mięśniaki macicy
Zakres operacji: Usunięcie macicy z przydatkami
Znieczulenie dolędźwiowe
Wynik HP: OK
Terapia hormonalna: Systen 50
od kwietnia 2010 roku
Na wyraźne efekty czakałam ok 2 miesięcy

Re: Którą HTZ polecacie?

Post autor: olikkk » 24 kwie 2014, o 18:28

Finko jeśli o mnie chodzi, absolutnie nie potwierdzam ;)
Jeśli czasem przybiorę na wadze, to tylko wina obżarstwa, bo 56kg to chyba nie tragedia, czego i Tobie życzę :-)
Obrazek Obrazek Obrazek
olikkk

Awatar użytkownika
Roszpunka66
Posty: 171
Rejestracja: 10 lut 2013, o 22:48
Wiek: 40
Data operacji: 30 mar 2009
Metoda operacji: cięcie poprzeczne
Powód operacji: mięśniaki macicy
Zakres operacji: usunięcie trzonu macicy
Wynik HP: OK
Terapia hormonalna: Estradot od 2010r.

Re: Którą HTZ polecacie?

Post autor: Roszpunka66 » 24 kwie 2014, o 22:20

Finko :ymhug:
Tak jak dziewczyny Ci napisały, hormony bezpośrednio absolutnie nie tuczą.
Nie powodują też zwolnienia przemiany materii - ta stopniowo zwalnia z wiekiem.
Kobiety po menopauzie mają naturalną skłonność do lekkiego przybierania na wadze w związku ze spowolnionym metabolizmem.

Trzeba jednak dodać, że HTZ rzeczywiście może nieco wzmagać apetyt.
Winę za to ponosi progestagen.
No ale Syrenki przecież z reguły nie podlegają dwuskładnikowej terapii.
Przyjmujemy tylko estrogeny, a te stwierdzonego wpływu na apetyt nie mają :D

No muszę jednak dodać, że u niektórych kobiet estrogeny powodują zatrzymywanie wody w organizmie i to może dawać efekt jakbyśmy przybrały na wadze.
Jest to jednak efekt najczęściej czasowy i jeżeli już wystąpi, to mija po około 3 miesiącach.
Tak że poobserwuj się troszeczkę.
Ja hormony przyjmuję w naprawdę sporych dawkach od prawie 4 lat i waga absolutnie nie drgnęła.
Pozdrawiam cieplutko.
Obrazek Roszpunka Obrazek

Zablokowany

Wróć do „Terapia hormonalna”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość