Terapia hormonalna po operacji - czy się obawiać ?

Awatar użytkownika
olikkk
Glowny Moderator
Posty: 4225
Rejestracja: 1 gru 2012, o 15:55
Wiek: 54
Data operacji: 23 lut 2010
Metoda operacji: cięcie poprzeczne
Powód operacji: Mięśniaki macicy
Zakres operacji: Usunięcie macicy z przydatkami
Znieczulenie dolędźwiowe
Wynik HP: OK
Terapia hormonalna: Systen 50
od kwietnia 2010 roku
Na wyraźne efekty czakałam ok 2 miesięcy

Terapia hormonalna po operacji - czy się obawiać ?

Post autor: olikkk » 30 sty 2013, o 21:44

Wątek jest kontynuacją założonego wcześniej, który można prześledzić tutaj

http://forum.gazeta.pl/forum/w,100789,1 ... wiac_.html
Obrazek Obrazek Obrazek
olikkk

Awatar użytkownika
Roszpunka66
Posty: 171
Rejestracja: 10 lut 2013, o 22:48
Wiek: 40
Data operacji: 30 mar 2009
Metoda operacji: cięcie poprzeczne
Powód operacji: mięśniaki macicy
Zakres operacji: usunięcie trzonu macicy
Wynik HP: OK
Terapia hormonalna: Estradot od 2010r.

Re: Terapia hormonalna po operacji - czy się obawiać ?

Post autor: Roszpunka66 » 17 lut 2013, o 00:13

roszpunka66 27.09.12, 21:49

http://forum.gazeta.pl/forum/w,100789,1 ... tml?wv.x=2

Hej, kobietki
Zastanawiałam się, czy pisać tutaj w ogóle cokolwiek. Przecież dziewczyny już wszystko rozważyły, a konkretną decyzję, jak mówiła Karmusia, i tak każda musi podjąć sama.
Ale napiszę Wam jednak moje konkretne przemyślenia i obserwacje.
Przede wszystkim w wypadku, gdy kobieta nigdy nic nie przyjmowała, wszyscy ze smutkiem musimy przyznać, że niestety tak czasem bywa. Trafiają się choroby nowotworowe ludziom, choć bardzo z tym walczymy, bardzo tego się boimy, i bardzo tego dla nikogo nie chcemy.
Natomiast w wypadku, gdy ktoś hormony przyjmował i zdarzył mu się nowotwór, to również wszyscy i niezachwianie twierdzą, że winne są właśnie hormony. Ale czy bez nich kobiety nie chorują? Oczywiście, że tak. Przecież w wypadku tak trudnej dla każdej kobiety diagnozy nie wiadomo, czy tak by się nie stało i bez udziału hormonów.
A teraz z innej strony. Decydując się na terapię mamy określone zyski (przynajmniej ja, jeżeli hormony nic nie wnoszą, to oczywiście nie powinniśmy ich stosować).
Trzecia sprawa to owe sławetne badania nad skutkami HTZ. Ich wyniki są niejednoznaczne. Ale nawet te niejednoznaczne mówią o naprawdę minimalnym ryzyku w przypadku ETZ, a przecież Syrenki przeważnie taką właśnie terapię otrzymują. No jest to choć jeden plus naszej operacji.
No i ostatnia sprawa - nasz wiek. W większości artykułów pisze się na temat tradycyjnej HTZ, czyli w naturalnej menopauzie - gdzieś po pięćdziesiątce. Tak naprawdę dla naszych piersiątek duże znaczenie ma czas ekspozycji na duże stężenia hormonów. Jeżeli kobietka szybko dojrzewała, miała późną menkę, to ryzyko u niej jest większe.
No więc i tu potrzeba rozsądku i wyważenia. Dla młodszych na pewno terapia niesie duże zyski, a mniejsze ryzyko. Potem sytuacja się odwraca.
Ale pomarudziłam. No powiem tylko, że ja osobiście jestem zdeklarowaną zwolenniczką hormonów, bo wiem, co było bez nich i już. A czy mam obawy? Na pewno tak, to jasne. Ale ma je każda, bez względu na HTZ - to po prostu nasza pięta Achillesa.
Na koniec powiem, że od miesiąca wyczuwałam u siebie guzek w lewej piersi, oczywiście denerwowałam się, bo czułam rwanie aż w pachwinie. Dziś po USG już wiem, że to po prostu torbiel (a mam je od zawsze). Mimo dwu lat na wysokich dawkach ETZ mam ponoć zdrowe, normalne gruczołki. Dzięki terapii muszę częściej się badać i w razie czego dowiem się - mam nadzieję - na czas. A co będzie dalej, tego nikt i nigdy nie wie.
Żyjmy więc ciesząc się tym, co przynosi dzień.
Pozdrawiam bardzo mocno Was wszystkie i już znikam, bo powstała śmieszna dłużyzna.

Awatar użytkownika
dminicka
Posty: 17
Rejestracja: 14 lut 2013, o 12:05
Wiek: 55
Data operacji: 28 wrz 2010
Metoda operacji: przez pochwę
Powód operacji: Mięsniaki powodujące bol w tzw krzyzu.Miesiaczki obfite ,ale regularne.
Zakres operacji: Usunięcie trzonu macicy bez przydatkow.
Wynik HP: OK
Terapia hormonalna: Przed operacją Systen Segui, po operacji Systen 50, pozniej tabletki Estrofem- mite, teraz femoston mite

Re: Terapia hormonalna po operacji - czy się obawiać ?

Post autor: dminicka » 17 lut 2013, o 15:46

Ja rowniez podpisuję sie obiema "ręcami"( :lol: ) pod postem Roszpunki.
Nie wyobrazam sobie swojej egzystencji w okresie klimakterium bez hormonow.Wiem, ze sa kobiety, ktore przechodzą przez ten okres łagodnie i bez problemow i na pewno terapia hormonalna nie jest skierowana do takich pań.
Tak przechodzila ten okres moja ciocia- po ostatniej miesiączce ze dwa razy sie spocila i...po wszystkim! ;)
Moja mama nie brała hormonow, w wieku 54 lat zachorowala na raka trzonu macicy , zostala wyleczona i nie miala nawrotu choroby.
Kolezanka - nie poddajaca sie terapii hormonalnej, walczyla, z powodzeniem, z rakiem piersi.
Ja , zdajac sobie sprawe, ze juz po 40-tce , zmienia sie stęzenie estradiolu, zrobilam sobie badania ( chyba w wieku 47-48 lat)i choc miesiączkowałam regularnie , poddalam sie HTZ.
Zdawalam sobie sprawe, ze "doły", zmienne nastroje i kiepskie samopoczucie to wlasnie zblizajaca sie menopauza. Nie mialam uderzen gorąca, potow, czyli tych 'fizycznych" atrakcji, ale własnie uderzało mi na dekiel! :lol: Depresja jak cholera,beznadzieja i pustka- myslalam , ze zwariuje! :shock:
Bylam więc zupełnie przygotowana na kolejna terapie po operacji ETZ i poddalam sie jej bez strachu .
Mam nadzieje, ze będzie mi jeszcze dlugo sluzyc.
Oczywiscie, ze jakies obawy mam, ale chyba takie same, jakie bym miala, nie biorąc hormonow, a znając historie kobiet w mojej rodzinie.

Awatar użytkownika
olikkk
Glowny Moderator
Posty: 4225
Rejestracja: 1 gru 2012, o 15:55
Wiek: 54
Data operacji: 23 lut 2010
Metoda operacji: cięcie poprzeczne
Powód operacji: Mięśniaki macicy
Zakres operacji: Usunięcie macicy z przydatkami
Znieczulenie dolędźwiowe
Wynik HP: OK
Terapia hormonalna: Systen 50
od kwietnia 2010 roku
Na wyraźne efekty czakałam ok 2 miesięcy

Re: Terapia hormonalna po operacji - czy się obawiać ?

Post autor: olikkk » 27 lut 2013, o 21:22

Zastanawiałam się często jak to jest z terapią hormonalną po operacji usunięci macicy z przydatkami.
Cześć z nas otrzymała od razu w szpitalu, a część na pierwszej wizycie po operacji u ginekologa.
Magonia, która ostatnio zapytała o to swojego ginekologa przed operacją i nieco nam wyjaśniła, dlaczego częściej dostajemy ją nieco później :)

viewtopic.php?f=7&t=119#p1022

przez magonia24 » 18 lut 2013, o 17:10
Jeśli chodzi o HTZ czy ETZ to nie wdraża się jej zaraz po operacji ze względów medycznych. Po operacji trzeba przyjmować leki rozrzedzające krew (np heparynę) a HTZ powoduje zwiększenie krzepliwości krwi (dlatego niewskazana przy zakrzepicy). Czyli jedno wyklucza drugie. Poza tym trzeba poobserwować pacjentkę aby wdrożyć HTZ czy ETZ.
Wynika z tego, że jednak należy nieco odczekać, tylko że niestety potem musimy nieco dłużej poczekać na efekty :-w
Obrazek Obrazek Obrazek
olikkk

Awatar użytkownika
Roszpunka66
Posty: 171
Rejestracja: 10 lut 2013, o 22:48
Wiek: 40
Data operacji: 30 mar 2009
Metoda operacji: cięcie poprzeczne
Powód operacji: mięśniaki macicy
Zakres operacji: usunięcie trzonu macicy
Wynik HP: OK
Terapia hormonalna: Estradot od 2010r.

Re: Terapia hormonalna po operacji - czy się obawiać ?

Post autor: Roszpunka66 » 27 lut 2013, o 22:31

Witam, Kobietki
Myślałam, że na temat hormonoterapii napisałam już wszystko, co wiem i myślę, a tu ciągle pojawiają się nowe rzeczy ;)
Piszecie, Dziewczyny, o odroczonym terminie rozpoczęcia terapii.
Otóż taki schemat stosuje się najczęściej u tych kobietek, które mają jakieś przeciwwskazania (np. owo sławetna zakrzepica wisząca nad głową), albo po prostu są w wieku okołomenopauzalnym i lekarz chce sprawdzić, czy objawy niedoborów w ogóle u nich się pojawią - wtedy dopiero "wchodzi" z hormonami. Są też panie, które same nie chcą estrogenów i próbują, jak będzie bez nich.
W każdym innym przypadku, gdy przed operacją miesiączkowałyśmy normalnie, szczególnie u kobietek młodszych, najlepiej jest wdrożyć ETZ zaraz po operacji.
Zainteresowane kobietki odsyłam w celu uzyskania bliższych szczegółów ;) do artykułu "Korzyści wcześnie wdrożonej estrogenowej terapii zastępczej u pacjentek po menopauzie chirurgicznej", Przegląd Menopauzalny 3/2006.
Jeszcze inna sprawa, gdy jajniki (czy jeden jajnik) zostają. Wtedy nikt nie poda hormonów po operacji, to oczywiste. Można je uzupełniać dopiero wtedy, gdyby pojawiły się takie wskazania w przyszłości.
Mam nadzieję, że nie namieszałam za bardzo ;).
Obrazek Roszpunka Obrazek

Awatar użytkownika
olikkk
Glowny Moderator
Posty: 4225
Rejestracja: 1 gru 2012, o 15:55
Wiek: 54
Data operacji: 23 lut 2010
Metoda operacji: cięcie poprzeczne
Powód operacji: Mięśniaki macicy
Zakres operacji: Usunięcie macicy z przydatkami
Znieczulenie dolędźwiowe
Wynik HP: OK
Terapia hormonalna: Systen 50
od kwietnia 2010 roku
Na wyraźne efekty czakałam ok 2 miesięcy

Re: Terapia hormonalna po operacji - czy się obawiać ?

Post autor: olikkk » 27 lut 2013, o 22:38

Piszecie, Dziewczyny, o odroczonym terminie rozpoczęcia terapii.
Otóż taki schemat stosuje się najczęściej u tych kobietek, które mają jakieś przeciwwskazania (np. owo sławetna zakrzepica wisząca nad głową), albo po prostu są w wieku okołomenopauzalnym i lekarz chce sprawdzić, czy objawy niedoborów w ogóle u nich się pojawią - wtedy dopiero "wchodzi" z hormonami. Są też panie, które same nie chcą estrogenów i próbują, jak będzie bez nich.
To wszystko wyjaśnia jeśli chodzi o mnie i Magonię ;)
Obrazek Obrazek Obrazek
olikkk

asia
Posty: 50
Rejestracja: 9 lip 2013, o 16:27
Wiek: 60
Data operacji: 0- 0-2013
Metoda operacji: przez pochwę
Powód operacji: Obniżenie narządu rodnego.
Zakres operacji: histerektomia
Wynik HP: dobry

Re: Terapia hormonalna po operacji - czy się obawiać ?

Post autor: asia » 31 lip 2013, o 20:35

Czytam o tej terapii hormonalnej i zastanawiam się nad sobą.Nie brałam hormonów wcześniej,ale teraz po tej drugiej operacji(1 to plastyka przednia i tylna pochwy,druga zniweczenie pierwszej,bo usunięto macicę droga pochwową) lekarz przepisał czopki Ovestin,a to przecież estriol.Zakładam na przemian,jeden dzień ovestin,drugi cicatridinę.Ma wzmocnić ścianki pochwy.W ubiegłym tygodniu zrobiłam przerwę,bo wydawało mi się,że po tych czopkach jest gorzej.Czy któraś z Was używała ten ovestin?
Maj 2013r przezpochwowe usunięcie macicy.Jestem z woj śląskiego.

asia
Posty: 50
Rejestracja: 9 lip 2013, o 16:27
Wiek: 60
Data operacji: 0- 0-2013
Metoda operacji: przez pochwę
Powód operacji: Obniżenie narządu rodnego.
Zakres operacji: histerektomia
Wynik HP: dobry

Re: Terapia hormonalna po operacji - czy się obawiać ?

Post autor: asia » 6 sie 2013, o 18:53

Mam rectocele,czy enterocele,sama dobrze nie wiem.Jest gula w pochwie i właśnie kiedy biorę ovestin bardziej ją czuję.Podczas chodzenia przeszkadza,a podczas siedzenia pobolewa.Byłam u lekarza,ale on nie miał czasu i po badaniu powiedział tylko,że to się wchłonie.Ovestin przepisał tydzień wcześniej i właśnie po kilku dniach wyczułam tą gulę.Miałam wrażenie,że przedtem wyczuwałam ją wyżej i nie przeszkadzała podczas chodzenia.Karmagula,jak długo brałaś te czopki?Ja miałam dwa opakowania,czyli 30 czopków.W tej chwili zostało jeszcze 16,bo zrobiłam sobie przerwę,ale od tygodnia znowu zakładam raz estriol,raz kwas hialuronowy.
Maj 2013r przezpochwowe usunięcie macicy.Jestem z woj śląskiego.

Awatar użytkownika
olikkk
Glowny Moderator
Posty: 4225
Rejestracja: 1 gru 2012, o 15:55
Wiek: 54
Data operacji: 23 lut 2010
Metoda operacji: cięcie poprzeczne
Powód operacji: Mięśniaki macicy
Zakres operacji: Usunięcie macicy z przydatkami
Znieczulenie dolędźwiowe
Wynik HP: OK
Terapia hormonalna: Systen 50
od kwietnia 2010 roku
Na wyraźne efekty czakałam ok 2 miesięcy

Re: Terapia hormonalna po operacji - czy się obawiać ?

Post autor: olikkk » 1 paź 2013, o 20:04

Elu dobrze, że sobie radzisz bez hormonów :) tylko jak z nóżką ? Jest szansa, że ból się uspokoi ?
Obrazek Obrazek Obrazek
olikkk

Awatar użytkownika
olikkk
Glowny Moderator
Posty: 4225
Rejestracja: 1 gru 2012, o 15:55
Wiek: 54
Data operacji: 23 lut 2010
Metoda operacji: cięcie poprzeczne
Powód operacji: Mięśniaki macicy
Zakres operacji: Usunięcie macicy z przydatkami
Znieczulenie dolędźwiowe
Wynik HP: OK
Terapia hormonalna: Systen 50
od kwietnia 2010 roku
Na wyraźne efekty czakałam ok 2 miesięcy

Re: Terapia hormonalna po operacji - czy się obawiać ?

Post autor: olikkk » 2 paź 2013, o 13:24

Elu to życzę Ci, żeby zastrzyki i rehabilitacja pomogły jak najszybciej :-*
Obrazek Obrazek Obrazek
olikkk

Hania_nowa
Posty: 15
Rejestracja: 31 sie 2013, o 23:42
Wiek: 56
Data operacji: 26 sie 2013
Metoda operacji: cięcie poprzeczne
Powód operacji: mięśniaki
Zakres operacji: usunięcie macicy z przydatkami
Wynik HP: ok
Terapia hormonalna: Gynodian Depot

Re: Terapia hormonalna po operacji - czy się obawiać ?

Post autor: Hania_nowa » 20 paź 2013, o 23:01

Witam wszystkie Syrenki, widzę,że w tym wątku więcej się od Was dowiem. Mój profesor przepisał mi Gynodian Depot i wszystko było w porządku do 4 tygodnia (a mam brać co 6 tygodni). Nagle skoczyło mi ciśnienie 160/78 (a mam normalne) ,teraz mam podwyższone 139/70 wiem,że to niedużo ,ale się źle czuję i wracają szumy w uszach i uderzenia gorąca,bezsenność, myślę po Waszej lekturze,że to za mała dawka. Jadę na wizytę może mi coś dołoży?

Awatar użytkownika
olikkk
Glowny Moderator
Posty: 4225
Rejestracja: 1 gru 2012, o 15:55
Wiek: 54
Data operacji: 23 lut 2010
Metoda operacji: cięcie poprzeczne
Powód operacji: Mięśniaki macicy
Zakres operacji: Usunięcie macicy z przydatkami
Znieczulenie dolędźwiowe
Wynik HP: OK
Terapia hormonalna: Systen 50
od kwietnia 2010 roku
Na wyraźne efekty czakałam ok 2 miesięcy

Re: Terapia hormonalna po operacji - czy się obawiać ?

Post autor: olikkk » 27 paź 2013, o 20:37

eli-50 pisze: Obserwuję jak reaguje na to mój organizm i nadal przekonuję sama siebie, że mimo wszystko to jest dobry wybór...
:kolobok_give_heart2:
Elu przekonujesz samą siebie, czyli rozumiem, że po odstawieniu HTZ najlepiej się nie czujesz .... :-?
Czytam i zastanawiam się jak dalej będzie ze mną, ponieważ moja terapia trwa już 3,5 roku i jest mi z nią jak dotąd bardzo dobrze ...
Wolałabym się z nią nie rozstawać, tym bardziej, że kilku lekarzy zapewniało mnie, że jest dla mnie bardzo korzystna ...
Po tym co niedawno podrzuciłyście do przeczytania, czy posłuchania, mam mieszane uczucia ... :-??
Obrazek Obrazek Obrazek
olikkk

Awatar użytkownika
olikkk
Glowny Moderator
Posty: 4225
Rejestracja: 1 gru 2012, o 15:55
Wiek: 54
Data operacji: 23 lut 2010
Metoda operacji: cięcie poprzeczne
Powód operacji: Mięśniaki macicy
Zakres operacji: Usunięcie macicy z przydatkami
Znieczulenie dolędźwiowe
Wynik HP: OK
Terapia hormonalna: Systen 50
od kwietnia 2010 roku
Na wyraźne efekty czakałam ok 2 miesięcy

Re: Terapia hormonalna po operacji - czy się obawiać ?

Post autor: olikkk » 4 lis 2013, o 19:24

Eluś cieszę się, że możesz wrócić do plasterków :) z pewnością będziesz w lepszej formie, czego Ci życzę z całego serca :x
Mnie też nieco uspokoiłaś ;) Mogę nadal spokojnie się oklejać, a za tydzień idę na mammografię i zobaczymy co tam słychać :-\
Obrazek Obrazek Obrazek
olikkk

Hania_nowa
Posty: 15
Rejestracja: 31 sie 2013, o 23:42
Wiek: 56
Data operacji: 26 sie 2013
Metoda operacji: cięcie poprzeczne
Powód operacji: mięśniaki
Zakres operacji: usunięcie macicy z przydatkami
Wynik HP: ok
Terapia hormonalna: Gynodian Depot

Re: Terapia hormonalna po operacji - czy się obawiać ?

Post autor: Hania_nowa » 6 lis 2013, o 21:40

Moniks, mój profesor przepisał mi Gynodian Depot ,to są zastrzyki domięśniowe. Bierze się je co 4-6 tygodni, ja powinnam co 4, bo 6 to dla mnie za długo. Nie mam pojęcia dlaczego ginekolodzy nie przepisują takiej formy HTZ. Dla mnie jest ona najwygodniejsza. Jest też żel ( nie pamiętam nazwy) który się wciera codziennie.

Awatar użytkownika
Roszpunka66
Posty: 171
Rejestracja: 10 lut 2013, o 22:48
Wiek: 40
Data operacji: 30 mar 2009
Metoda operacji: cięcie poprzeczne
Powód operacji: mięśniaki macicy
Zakres operacji: usunięcie trzonu macicy
Wynik HP: OK
Terapia hormonalna: Estradot od 2010r.

Re: Terapia hormonalna po operacji - czy się obawiać ?

Post autor: Roszpunka66 » 9 lis 2013, o 22:53

Witaj, Moniks
Widzę, że mamy wśród nas kolejną młodziutką Syrenkę
A dlaczego, kochana, obawiasz się plastrów Fem7?
One absolutnie nie powinny dawać innych skutków ubocznych, niż jakiekolwiek inne jednoskładnikowe.
Tak jak pozostałe zawierają po prostu czysty estradiol i tyle. Nie różnią się składem od Systen czy Oesclim.
Uczulać może, jak piszesz, klej. Ma go każdy plasterek, choć składem troszkę mogą się różnić - to zależy od producenta i tyle.
Natomiast ja bym bardziej w Twoim przypadku obawiała się Gynodianu. Ma w składzie nie tylko estradiol, ale i prasteron - ten sam, który można kupić w tabletkach Stymen, reklamowanych jako specyfik na poprawę potencji u naszych panów ;)
Ale niektóre kobietki właśnie dlatego świetnie się po nim czują, bo androgenów też im brakowało. Tylko trzeba uważać właśnie na dodatkowe owłosienie itd.
Pozdrawiam Cię cieplutko i życzę dobrania idealnej terapii. :x
Obrazek Roszpunka Obrazek

Awatar użytkownika
olikkk
Glowny Moderator
Posty: 4225
Rejestracja: 1 gru 2012, o 15:55
Wiek: 54
Data operacji: 23 lut 2010
Metoda operacji: cięcie poprzeczne
Powód operacji: Mięśniaki macicy
Zakres operacji: Usunięcie macicy z przydatkami
Znieczulenie dolędźwiowe
Wynik HP: OK
Terapia hormonalna: Systen 50
od kwietnia 2010 roku
Na wyraźne efekty czakałam ok 2 miesięcy

Re: Terapia hormonalna po operacji - czy się obawiać ?

Post autor: olikkk » 15 lis 2013, o 10:11

Moniks trzymam kciuki za nowe plasterki, żebyś mogła je z powodzeniem używać, bo nie wyobrażam sobie jak można tak żyć jak Ty na dłuższą metę :(
Miejmy nadzieję, że będzie ok :-*
Obrazek Obrazek Obrazek
olikkk

Awatar użytkownika
olikkk
Glowny Moderator
Posty: 4225
Rejestracja: 1 gru 2012, o 15:55
Wiek: 54
Data operacji: 23 lut 2010
Metoda operacji: cięcie poprzeczne
Powód operacji: Mięśniaki macicy
Zakres operacji: Usunięcie macicy z przydatkami
Znieczulenie dolędźwiowe
Wynik HP: OK
Terapia hormonalna: Systen 50
od kwietnia 2010 roku
Na wyraźne efekty czakałam ok 2 miesięcy

Re: Terapia hormonalna po operacji - czy się obawiać ?

Post autor: olikkk » 15 lis 2013, o 20:46

Elu ja też stosuję pół plasterka i pół zalecanej dawki Remifemin, tyle że w nim nie ma ani hormonów,
ani fitohormonów, więc mam nadzieję, że nie robię nic złego ;)
Szkoda, że nie ma Roszpunki, rozwiałbym nasze wątpliwości :-??

Ciosku pamiętam tą akcję ;) Może faktycznie zadziałała psychika :-\
Faktem jest, że pozytywne nastawienie w takich sytuacjach, to więcej niż połowa sukcesu :-bd
Obrazek Obrazek Obrazek
olikkk

Awatar użytkownika
olikkk
Glowny Moderator
Posty: 4225
Rejestracja: 1 gru 2012, o 15:55
Wiek: 54
Data operacji: 23 lut 2010
Metoda operacji: cięcie poprzeczne
Powód operacji: Mięśniaki macicy
Zakres operacji: Usunięcie macicy z przydatkami
Znieczulenie dolędźwiowe
Wynik HP: OK
Terapia hormonalna: Systen 50
od kwietnia 2010 roku
Na wyraźne efekty czakałam ok 2 miesięcy

Re: Terapia hormonalna po operacji - czy się obawiać ?

Post autor: olikkk » 15 lis 2013, o 23:42

Moniks może to stąd się biorą problemy z dopasowaniem hormonów :(
Troszkę masz inną przeszłość za sobą i poważne komplikacje zdrowotne, to całkiem zmienia postać rzeczy =((
Mam nadzieję, że o tym wie lekarz który Ci zleca hormony ...
A skąd obawy jak my Cię potraktujemy :-\ My przyjmujemy każdego z całym dobrodziejstwem i o nas możesz być całkowicie spokojna :x
Dziękuję za szczerość, to znaczy, że zasłużyłyśmy na Twoje zaufanie co mnie bardzo cieszy :x
Lekarzami nie jesteśmy jak wiesz, ale wysłuchać, pogadać i przytulić :ymhug: zawsze możemy, więc trzymaj się nas i mam nadzieję, że będzie dobrze :-*
Obrazek Obrazek Obrazek
olikkk

Awatar użytkownika
olikkk
Glowny Moderator
Posty: 4225
Rejestracja: 1 gru 2012, o 15:55
Wiek: 54
Data operacji: 23 lut 2010
Metoda operacji: cięcie poprzeczne
Powód operacji: Mięśniaki macicy
Zakres operacji: Usunięcie macicy z przydatkami
Znieczulenie dolędźwiowe
Wynik HP: OK
Terapia hormonalna: Systen 50
od kwietnia 2010 roku
Na wyraźne efekty czakałam ok 2 miesięcy

Re: Terapia hormonalna po operacji - czy się obawiać ?

Post autor: olikkk » 16 lis 2013, o 23:37

Moniks plasterki tak od razu nie zaczynają działać, więc trzeba się uzbroić w cierpliwość ;)
Ja mam inne plasterki, ale czasem też mnie swędzi i troszkę się zaczerwieni, jednak bardzo sporadycznie i potem jest już ok :)
Zauważyłam, że tak się działo jak używałam sól do kąpieli, dlatego ją odstawiłam i jest ok :)
Może u Ciebie też ma to związek z jakimś kosmetykiem, czy płynem który używasz ?
Pewnie niektóre kombinacje są niekorzystne w połączeniu z plastrem, więc sprawdź to pod tym kątem :)
Co do pękających naczyniek, to nie znam tego problemu :-?
A gdzie one pękają ?
Życzę Ci spokojniejszej nocki i szybkiego przystosowania się do plasterków :-*
Obrazek Obrazek Obrazek
olikkk

Awatar użytkownika
olikkk
Glowny Moderator
Posty: 4225
Rejestracja: 1 gru 2012, o 15:55
Wiek: 54
Data operacji: 23 lut 2010
Metoda operacji: cięcie poprzeczne
Powód operacji: Mięśniaki macicy
Zakres operacji: Usunięcie macicy z przydatkami
Znieczulenie dolędźwiowe
Wynik HP: OK
Terapia hormonalna: Systen 50
od kwietnia 2010 roku
Na wyraźne efekty czakałam ok 2 miesięcy

Re: Terapia hormonalna po operacji - czy się obawiać ?

Post autor: olikkk » 16 lis 2013, o 23:39

moniks pisze:Naprawdę zdziwiło by Was podejście niektórych ludzi do osób właśnie takich jak ja,,,jeden przypadek który mnie spotkał to było kiedy koleżanka (?)jeszcze z podstawówki która dała mi wprost do zrozumienia iż nie życzy sobie mojego towarzystwa,,, naprawdę na ten temat można by książkę napisać :kolobok_paint2:
Moniks , bo jak to mówią "są ludzie i taborety" :)) Mam dzieję, że my tym mebelkiem nie jesteśmy ;))
Obrazek Obrazek Obrazek
olikkk

Zablokowany

Wróć do „Terapia hormonalna”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość