You are hereWychowanie i dojrzała osobowość / Dojrzała osobowość

Dojrzała osobowość


By adminduszek - Posted on 20 wrzesień 2009

 

Marta Kalinowska

17. XI. 2007r

Na podstawie wykładu: dr hab. Aleksandra Gała   – „Dojrzała osobowość“.

 

Pierwsze słowa tego wykładu brzmiały tak: „ Jak się spotkają dwie dojrzałości to jest NIEBO, jak się spotkają dojrzałość z niedojrzałością to jest CZYŚCIEC, a w momencie gdy spotkają się dwie niedojrzałości jest PIEKŁO”.

Tak więc im większy kapitał dojrzałości osobistej posiadamy tym bardziej możemy ubogacać świat w którym żyjemy, nasze relacje z innymi ludźmi. Powinniśmy zdać sobie sprawę, że nie dojrzałość nie jest cechą wrodzoną aby stać się dojrzałym trzeba dużej pracy nad sobą, trzeba kształtować siebie. Dojrzałość to nie fragment naszej osobowości ona dotyczy całej osoby...

Dojrzałość- to stan osiągnięcia pełni rozwoju, to ciągła droga, to stan gotowości do podjęcia pewnych zadań. Prosto jest określić dojrzałość do jasno określonych zadań (prowadzenie samochodu), trudniej określić dojrzałość do złożonych zadań ( małżeństwo).

Można stosować różne kryteria do orzekania o dojrzałości:

1)      Kryterium statystyczne( określenie jak zachowuje się większość w danej sytuacji). Jest to kryterium użyteczne ale zawiera pułapkę dotyczącą moralności. Może pojawić się problem, który znany psycholog Maslow  określił mianem  psychopatologizacji -> większość może zachowywać się w sposób niezdrowy(  życie bez BOGA, nie zawieranie małżeństwa).

2)      Kryterium wewnętrzne- jak wygląda relacja jednostki z obiektywnymi wartościami.

 

Dojrzeć stać się dojrzałym( jak jabłko) to znaczy widzieć, zobaczyć. Należy dostrzec swoje możliwości po to aby nimi służyć, oprócz zalet koniecznym jest znać także swoje ograniczenia. Nieistotne jest to, że coś może mi nie wychodzi ważne jest to, że dostrzegam problem i chcę coś  z nim zrobić takie zachowanie oznacza dojrzałość.

OBSZAR REALIZACJI DOJRZAŁOŚCI OSOBOWEJ:

Najpierw człowiek musi dogadać się z samym sobą, mój stosunek do siebie samej / samego musi być dojrzały.

1)      Ja- jako obszar zadań, który muszę pokonać w sposób dojrzały.

2)      Muszę następnie stworzyć dojrzałe relacje z innymi ludźmi.

3)      Muszę dowiedzieć się jak odnoszę się do świata wartości obiektywnych- moja dojrzałość moralna.

4)      Muszę także ustalić poziom mojej dojrzałości religijnej- relacji ja i Bóg

 

UTRATA KONTAKTU Z SAMYM SOBĄ:

Największe zranienia powstają w okresie dzieciństwa, a dziecko nie umie sobie z nimi poradzić samo pozostawione sobie zamyka się w sobie, należy więc mu pomóc radzić sobie z negatywnymi emocjami. Frederick Perls powiedział: „ Całe życie jest poświęcone leczeniu zranień z dzieciństwa”. Pojawia się mechanizm wyparcia.

MECHANIZM WYPARCIA:

To co jest świadome jest pod moją kontrolą a to co jest nieświadome nie podlega mojej kontroli. Pojawia się wieczysty strajk emocjonalny( ja nie panuję nad sobą, ale to panuje nade mną).

I.                   Pojawia się zaburzenie, które przynosi negatywne emocje, dziecko, osoba dorosła nie jest w stanie ich przepracować tak aby wynikało z nich dobro.

II.                Dziecko, które zostało ukarane nic z tego nie odczuwa ale strach, lek zostają spychane do sfery nieświadomości.

III.             Trwa to latami albo do samej śmierci. Gdy osoba spotyka zdarzenie podobne do zdarzenia pierwotnego emocje zepchnięte do nieświadomości są aktywizowane.

IV.              W relacjach z ludźmi takimi jak: przyjaciel, terapeuta, kierownik duchowy można połączyć emocje z doświadczeniem to boli ale wyzwala. Ale można przeżyć całe życie z wypartymi emocjami.

 

WYPARCIE- gdy ono się pojawia to znaczy, że człowiek ma problem z dojrzałością, taka osoba nie ma kontroli nad emocjami... Pojawia się ból psychiczny, który jest ogromnym cierpieniem dla osoby doświadczającej go.

NIEJDOJRZAŁE MECHANIZMY RADZENIA SOBIE Z EMOCJAMI:

- leczenie objawowe i przyczynowe => coś mnie boli ale środki jakie stosuję przynoszą mi doraźną ulgę ale nie zmieniają sytuacji, nie likwidują przyczyny, na dłuższą metę nie pomagają a szkodzą.

1)      Agresja- przynosi ulgę, rozładowanie, jest ona nierozumna, agresja pośrednia nie jest skierowana na przyczynę pojawia się ŁAŃCUCH AGRESJI => atakujemy osoby słabsze, agresja w słusznej sprawie sprawia często że nie chce nam się już dążyć do tego pięknego celu.

2)      Katharsis- oczyszczenie, jest to krótkotrwała ulga ale potem może być ona przykra a jej konsekwencje straszne, ponieważ mogą powstać w psychice jednostki nawyki emocjonalne, zawsze musze móc się oczyścić kosztem innych osób.

3)      Racjonalizacja- doprawienie rozumowych wytłumaczeń do niewygodnych emocjonalnie sytuacji:

a)      Słodkie cytryny- zaprzeczenie cierpieniu, przykrości doświadczenia.

b)      Kwaśne winogrona- obiekt jest wartościowy do osiągnięcia ale jeśli coś się nie udaje to mówimy, że to jest nic niewarte.

c)      Spirytualizacja- używanie sfery duchowej do łagodzenia bólu. Rozwiązanie jest bardzo proste a my tłumaczymy to inaczej. Natura musi być uporządkowana, bez uporządkowanej natury nie ma co sięgać po łaskę.

4)      Projekcja- każdy z nas ma inną interpretację świata( sens szeroki) Projektor, to co wewnątrz rzutuje na zewnątrz. Pewne swoje nieakceptowane stany przypisujemy innym ludziom. To czego w sobie nie znoszę co chciałabym przekreślić rzutuję na innych. Pewnymi zachowaniami możemy sprowokować stany zwrotne u innych ludzi. Mechanizm projekcji niszczy nasze relacje z ludźmi.

5)      Fantazjowanie- życiowa energia psychiczna jest lokalizowana w nierzeczywistym świecie. Fantazje myślowe, obecnie( Internet, gry komputerowe, oglądanie seriali, odciąganie od realiów życia). Ból psychiczny jest zniwelowany ale pogarsza to sytuację rzeczywista jednostki.

6)      Rezygnacja- ( wycofanie się )=> osoba mogłaby podjąć pewne zadania ale z lęku wycofuje się, już z góry zakłada niepowodzenie.

 

Każdy z mechanizmów przynosi ukojenie ale z czasem przynosi szkodę.

DOJRZAŁE MECHANIZMY:

To zmierzenie się z problemem. To cierpienie ale takie, które przynosi poprawę sytuacji, sprawia że w życiu osoby dzieje się coraz lepiej. Są to mechanizmy gruntowne, ponieważ dochodzą do przyczyny. Dojrzałe mechanizmy łączą się z prawdą, jest to konfrontacja z prawdą, może być ona bolesna ale budująca. Konstruktywne metody są bardziej pracochłonne i wymagają więcej rezygnacji z siebie. Pozwolenie sobie na doświadczenie bólu i stanięcie z nim twarzą w twarz to zadanie sobie pytania co ja mogę z tym zrobić aby to nie wpływało na mnie negatywnie i na innych ludzi. Patologia jest sztywna, twórcze metody rozwiązywania problemów są wielorakie ale są świadome i prowadzą ku dobru. Właściwą strategią jest strategia: stanięcia w prawdzie, uświadomienia sobie bólu i znalezienie drogi wyjścia.

TEMAT WCHODZĄCY W SKŁAD TYCH ROZWAŻAŃ:

Dojrzałe relacje.

Po pierwsze: Potrafię funkcjonować w różnych relacjach międzyludzkich, jest to moja dojrzałość co do kontaktów z ludźmi. Istotnym jest to, że potrafię zaistnieć w mich w prawdzie. Po drugie: Nie można być w relacjach z ludźmi jak dziecko tak postawa wskazuje na niedorozwój umiejętności kochania.

Rodzimy się z możliwością nauczenia się miłości z możliwością odniesienia do wartości i z zalążkiem możliwości relacji z Bogiem.  Inne gatunki nie posiadają. tych umiejętności.

Aktualizacja  naszych potencjalności dokonuje się przez wychowanie i kontakty ze środowiskiem. Niektórzy z nas rozwijają je, a niektórzy trzymają w ukryciu.

 

MIŁOŚĆ to postawa, rośnie razem z nami. To nie jest tylko uczuciowość. Jest to też tylko fizyczność czy tylko sama wola.

Czym jest więc postawa?

POSTAWA: to po pierwsze wiedza na temat przedmiotu poznania, po drugie jest to zespół emocji na temat tej wiedzy, a po trzecie jest to już konkretne działanie na rzecz danej osoby gdy już mam wiedzę i wiem co czuję

Wszystkie części składowe są rozwijane w różnym stopniu w zależności od relacji, jednak aby uczyć miłości trzeba łączyć te trzy elementy w HARMONIĘ!!!

Bogata osobowość ma bogate emocje, najlepiej jest rozwijać się w sposób harmonijny. W razie dezintegracji elementem decydującym jest wola, ponieważ jest ona najbardziej stabilna i trwała. Trzeba pamiętać, że rozwój zakłada zmiany, normalnie przechodzimy z poziomu na poziom( harmonijnie). W razie niezaspokojenia pewnych potrzeb mogą nastąpić komplikacje i trudności w dalszym rozwoju.

 

Przykład: Małe dziecko( 1, 2 rok życia). 1)Ma ono potrzebę dużej bliskości. Jedyną formą komunikacji z otoczeniem są: reakcja na dotyk( kto je dotyka, czy ręce kochające czy nie), tembr głosu, zapach( dziecko zna zapachy kochanych osób). Język bliskości to jedyny czytelny język dla dziecka. Kontakty z dzieckiem trzeba nawiązywać jak jest małe, a nie w czasie późniejszym. Trzeba się nim zajmować, a potem można pozwolić na to aby mógł się nim zająć kto inny.2)Intensywne żądania dziecka i intensywne okazywanie mu miłości. Jeśli dziecko zostawi się bez miłości to ono umiera i rozwija się bardzo źle pod względem intelektualnym.3)Brak empatii. Dziecko nie potrafi wczuć się w czyjś świat. Normalnie ma głęboką syntonię i udziela mu się ogólny stan np. matki. Tworzy się wtedy blokada emocjonalna, która z powodu braku bliskości uniemożliwia dalszy rozwój. Mózg jest gotowy, tworzy się  pod wpływem doświadczeń. Następuje niedorozwój pewnych obszarów.

Skutki: Jako człowiek dorosły funkcjonuje w miarę dobrze w pracy, ma wysoką inteligencje ale w relacjach z ludźmi zachowuje się jak dziecko. Jest głodny nieustannej miłości. Lubi mieć osobę bliską w pobliżu ciągle, lubi być ciągle w polu zainteresowania, łączy się to z wysoką zazdrością. W sposób intensywny okazuje swoją miłość co nie znaczy dojrzale. Takie osoby mają niski poziom empatii, wydaje im się że inni ludzie czują co one. Jest to tzw. SYNDROM NIENASYCENIA EMOCJONALNEGO.

Osoby te poszukują sposobów zaspokajania emocji pochodzących z poziomu dzieciństwa. Osoba taka deleguje na taką  pozycję osobę wspomagającą: ksiądz, wychowawca.

Okres krytyczny- pewnych funkcji uczymy się w określonych momentach, a więc potencjalnie najlepszych. Dla rozwoju miłości najlepszym momentem jest dzieciństwo.

Osoba pomagająca komuś z tym problemem powinna w sposób jasny określić ramy kontaktu, bez tego ten człowiek jest skłonny wciskać się w każdą chwilę, a w tedy dochodzi do zmęczenia osoby pomagającej, pojawia się syndrom wypalenia.

 

 

Dobre rady z jakich możemy skorzystać mówią o tym że należy żyć tak aby nie psuć swoich kontaktów z innymi ludźmi, należy uczyć się niepogłębiać cierpienia i zachowywać je w miarę w sobie. Psucie kontaktów wzmaga cierpienie, kosztem cierpienia trzeba nauczyć się niezaborczego funkcjonowania.

Człowiek dojrzały ma ruchome i czynne różne struktury dla prawidłowego rozwoju muszą być one harmonijne i uaktywniane w odpowiednich momentach.

Przykład: Wczesna szkoła, liczba relacji dziecka w tym okresie zdecydowanie poszerza się, dziecko uczy się empatii ale nie do końca prawidłowo, nie ma jeszcze stabilnego poczucia siebie i tożsamości. Buduje ją na świecie zewnętrznym, zasila swoją tożsamość poprzez znaczenie silnych dorosłych ze swojego świata. Małe dzieci często stosują tzw. grę MOJE LEPSZE: „moja mama jest lepsze od Twojej”, teraz często takimi wspornikami są przedmioty materialne.

Jako osoba dorosła stosuje dalej grę moje lepsze, potrzebuje obudowy, utrzymuje kontakty z ludźmi, którzy dodają jej prestiżu, wykorzystuje grupę religijną jako podbudowanie poczucia własnej wartości.

DOJRZAŁY PORZĄDEK MIŁOŚCI ZAŚ WYGLĄDA TAK: angażuję się w moje bo jest moje ale także jestem otwarta na innych ludzi, uznaję ich sukcesy.

Tak więc rodzina odgrywa duże znaczenie w życiu człowieka od pierwszych lat jego życia, w miarę upływu czasu, gdy zaczynamy edukacje( przedszkole, szkoła), rodzina traci swój ogromny wpływ na rzecz innych środowisk.

DOJRZAŁE ODNIESIENIE DO WARTOŚCI: Psycholog nie jest osobą, która kreuje normy ale może jedynie coś wyjaśnić. Jedni z nas uznają, że wartości są obiektywne, szczytem wszystkich wartości jest dla nich Bóg a wartości to służba, piękno, prawda, dobroć. Inni uważają, że nie ma Boga, że wszystko jest relatywne, zależne od naszej umowy i sytuacji życiowych. Jako dojrzali ludzi mamy obowiązek odkryć wartości i wprowadzać je w życie.

DOJRZAŁA MORALNOŚĆ:

1)To przede wszystkim stabilność. To zrozumienie i wolny wybór jasnych i niesprzecznych z dobrem innych zasad etycznych, zaakceptowanie ich

( wynika z wolnego wyboru) i przyjęcie za własne( zinterioryzowanie wartości , inaczej inkorporacja).

Jeśli człowiek posiada wolność wewnętrzną  jest to osobowość dobrze funkcjonująca, człowiek zalękniony nie potrafi podjąć żadnej wolnej decyzji. Nacisk na nasze decyzje może pochodzić z wewnątrz i  z zewnątrz.

2)Kolejny krok to krystalizacja systemu wartości, osoba zaczyna funkcjonować według ogólnych aksjomatów etycznych. Kieruje się elementarnymi zasadami, które można zastosować do każdej szczegółowej sytuacji, nie korzysta z setki przepisów, ponieważ potrafi rozróżniać zasady( pryncypia) Boże fundamenty od norm konwencjonalnych, które są umowami. Te zasady mogą być przestrzegane ale one też mogą być zmienione, a normy fundamentalne są nie od zmienienia.

3)Osoba, która jest moralnie dojrzała, potrafi wnikać w intencje, czyny i nie przekreśla efektu. Efekt się liczy ale nie jest podstawowy. Umiejętność wnikania w intencje swoje i innych.

4) Motywacje, moje powody ze względu na co wybieram w różnych sytuacjach dobro a nie zło. Oto trzy szczeble reakcji na własne wykroczenia:

STRACH- Najniższa w sensie dojrzałości, postępuje dobrze bo boję się kary lub tego, że zostanę ukarany i to jest jedynym moim problemem jeśli nie zostanę ukarany wszystko jest w jak najlepszym porządku.

LĘK PRZED KARĄ ALE KARĄ SPOŁECZNĄ- Wstyd przed dezaprobatą społeczną. Silna orientacja na prawo ludzkie, pojawia się w tej postawie aspekt liczenia się z innymi.

DOJRZAŁE POCZUCIE WINY(ZDROWE)- Najważniejszy element dojrzałości, jest ono adekwatne do wymiaru wykroczenia, wewnętrzna kara. Mimo, że boli jest ono motywujące. Otwiera na rozwiązanie, po oczyszczeniu( np. po wyznaniu grzechów) osoba wraca do normalności i dalej potrafi twórczo istnieć. Rozwija moralnie pozwala na uporządkowanie tego, co zostało zaburzone. Częstym zaburzeniem tego elementu dojrzałości jest wina neurotyczna. Wtedy poczucie winy nie jest adekwatne do przewinienia inna nazwa tego zaburzenia to choroba skrupułów odciąga od rzeczywistego przewinienia.

Sposób w jaki motywujemy swoje postępowanie wskazuje na naszą dojrzałość. Kiedy jesteśmy dojrzali motywacja jest wewnętrzna. Czynniki zewnętrzne są nieistotne, ważne jest moje wewnętrzne sumienie i wyrzuty sumienia. Sumienie daje wskazówki jak je ukoić, naprawić. Zdrowe prawo to takie, które posiada mało zasad ale są one nieprzepuszczalne, bardzo konkretne i dzięki temu jest ono jaśniejsze.

 

Moje refleksje: Kiedyś wydawało mi się że słowa  dojrzałość i dorosłość, a raczej pełnoletność znaczą to samo, jednak z biegiem czasu obserwując samą siebie i innych ludzi wiem, że nie oznaczają one tego samego. Nie każdy kto jest dorosły jest tez dojrzały, mimo, że od człowieka dorosłego wymaga się pewnej dojrzałości w podejmowaniu decyzji, odpowiedzialności za własne czyny. Zgadzam się z tym że największe zranienia w psychice człowieka biorą się z okresu dzieciństwa było mi dane przeczytać o tym w kilku książkach

( np. „Dzikie serce”) i usłyszeć w kilku konferencjach( ks. Piotr Pawlukiewicz „Dojrzale o sexie”). Sama radzę sobie z jednym z nich z tym , że mój tata nie jest dojrzały do tego, że staje się dorosła kobietą, nie uwolnił mnie z wieży czego uczę się teraz budując osobistą relację z Bogiem. Uczę się także dojrzałości moralnej, jako dla osoby wierzącej najprostszym prawem i najważniejszym powinno być prawo Boże- Dekalog. Jest on syntetyczny, bardzo jasny i nieprzepuszczalny ale jak ciężki jest w realizacji. Istotnym dla mnie na ten czas jest powtórne przypomnienie, że miłość to nie wola a postawa, i przypomnienie czym jest ta postawa, co się na nią składa. Zauważyłam że ludzie młodzi bardzo często mylą zakochanie z miłością skutkiem tego często są bardzo pochopne decyzje o zawarciu związku małżeńskiego a potem gorzki żal, rozpaczliwe szukanie drogi wyjścia z tej sytuacji. Wykład ten pomógł mi zrozumieć czym tak naprawdę jest dojrzałość i dzięki niemu dostałam kilka wskazówek jak   mogę kształtować moją dojrzałość, jak uczyć się obcowania z innymi ludźmi aby nie zranić ich i abym sama nie była zraniona, jak pomagać innym gdy poproszą o pomoc.

 

 

Nowi użytkownicy

  • Elżbieta Kwiatkowska
  • maciejka
  • Artur
  • messi0019
  • slawa21

Subskrybuj

Subskrybuje zawartość

Kto przegląda

W tej chwili stronę przegląda 0 użytkowników i 1 gość.

Szukaj

www.duszki.pl newsletter

Stay informed on our latest news!

Subskrybuje zawartość