Świadectwo Igi


By Duszek_Renata - Posted on 26 wrzesień 2009

Szczęść Wam Boże !!!
Mam na imie Iga. Urodziłam sie w rodzinie katolickiej. Jako male dziecko zostałam przez rodziców ochrzczona. Gdy sie urodziłam lekarze wykryli u mnie wadę serca zagrażającą w tych czasach mojemu życiu a juz na pewno zdrowiu. Mając 2 latka przeszłam operacje na otwartym serduszku....W późniejszych latach jeszcze była operacja na oczy ponieważ miałam zeza i mam go nadal jak również i duża bardzo wadę wzroku.... Mając 7 lat poszłam po raz pierwszy do szkoły . Cieszyłam sie bo wreszcie nie będę siedzieć cały czas w domu, aleta radość nie trwała krotko za przyczyna mojej wychowawczyni. Byłam dzieckiem nadpobudliwym wiec poszłam do szkoły integracyjnej.... niestety ta szkoła tylko tak sie nazywała bo juz w pierwszych latach swojej nauki doznałam znęcania sie fizycznego ale nie od uczniów lecz od swojej wychowawczyni. Od osoby która dla mnie pierwszoklasistki miała być wzorem do naśladowania z której miałam brać przykład niestety gdybym Brala z niej przykład to wole nie Myślec co by sie działo... Klasę miałam bardzo fajna. W 2 klasie szkoły podstawowej przystąpiłam razem ze swoja klasa do I Komunii Świętej. Później w następnej do powtórki. Gdy ukończyłam szkole podstawowa poszłam do Prywatnego Gimnazjum Sióstr Słuck w Markowce. Bardzo milo wspominam ten rok. Mieszkałam w internacie, nie byłam aniołkiem. Nie było mi łatwo gdyż w szkole dużo wymagali i atmosfera w klasie oraz w internacie była nienajlepsza.... Kwiecień roku 2001 był dla mnie bardzo ciężki..... z powodów rodzinnych..... W tym również miesiącu trafił mi sie Duzy kryzys wiary za dużo sie działo w jednym tygodniu tuz przed Świętami Wielkanocnymi dowiedziałam sie o 2 przykrych dla mnie sprawach. Moj tata trafił do kryminału a dwa dni później zmarł Moj dziadek.... Nic pozytywnego .  Nie wytrzymałam psychicznie wiec poszłam do ogrodu i siadłam na trawie nawet nie patrząc pod która stacja drogi krzyżowej.... Nieco później ta droga przechodziły 2 siostry i sadz biskup który przebywał tam na wypoczynku...Przez jedna z sióstr jak sie później dowiedziałam to była s.Krystyna zostałam zaciągnięta niemalże siła na Koronkę do Bożego Miłosierdzia. Przyznam ze ta siostra wiedziała co robi bo jak sie później okazało było mi to potrzebne. 3 dni później pojechałam do domu na Święta Wielkanocne... Nie były one radosne. Po świętach gdy wróciłam do szkoły miałam problem z odnalezieniem sie w szkole czułam sie obco...   Zbliżał sie nieuchronnie koniec roku szkolnego.... 2 tygodnie po swoich urodzinach dowiedziałam sie ze moi rodzice sie rozwodzą... Nie mogąc wytrzymać i chcąc być blisko mamy w tych trudnych dla nas wszystkich chwilach przeniosłam sie do radomskiego gimnazjum.... w maju 2004 roku przyjęłam z rak ks. bp. Adama Odzimka sakrament bierzmowania w miedzy czasie od szkoły podstawowej co roku jeździłam na Oazy organizowane przez Ruch Światło Życie  i Księzy filipinow. Sakrament bierzmowania był czymś co wiedziałam ze odciśnie sie w moich życiu ale nie wiedziałam ze Az tak bardzo. w momencie kiedy Jego ekscelencja podeszła do mnie i powiedziała: Przyjmij Dary Ducha Świętego a ja odpowiedziałam Amen poczulam ze Pan powołuje mnie do szczególnej sluzby w kosciele... Nadal jeszcze rozeznaje to.... Później byla szkola zawodowa i dalsze rozeznawanie .Prosze wszystkich odwiedzajachych o modlitwę za mnie i moja rodzinę.
Będę już kończyć to świadectwo zapraszam do rozmów na gg. 6914483 lub do pisania maili na adres kowalczyk.iga@gmail.com
Pozdrawiam.
POKÓJ I DOBRO !!
Iga (19 lat)

Nowi użytkownicy

  • Elżbieta Kwiatkowska
  • maciejka
  • Artur
  • messi0019
  • slawa21

Subskrybuj

Subskrybuje zawartość

Kto przegląda

W tej chwili stronę przegląda 0 użytkowników i 0 gości.

Szukaj

www.duszki.pl newsletter

Stay informed on our latest news!

Subskrybuje zawartość